Z perspektywy Cezarego Kuleszy jest to także gra na czas. Nie wierzę, żeby prezes futbolowego związku nie miał z góry ustalonej strategii, a tym bardziej że mógłby do-konywać wyboru na zasadzie chybił trafił. Zbyt wytrawnym jest biznesmenem i zbyt duże sukcesy (finansowe) osiągnął w życiu pozazwiązkowym, aby poważne kwestie potraktować w ten sposób. Dlatego nie mam wątpliwości, że i teraz świadomie myli tropy. Identycznie zresztą jak przed rokiem, gdy usilnie – w mediach zaprzyjaźnionych z PZPN – promowana była kandydatura Adama Nawałki, ale ostatecznie wybór padł na Michniewicza.
Miliony Michniewicza
Wybór skądinąd słuszny, ponieważ wszystkie cele sportowe, jakie postawiono przed trenerem Czesławem, zostały wykonane, co przełożyło się na kilkadziesiąt milionów (liczonych w złotówkach) wpływów do związkowej kasy. Głównie z FIFA, za awans na mundial i wyjście z grupy na turnieju w Katarze, ale także z UEFA – za Ligę Narodów. Dzięki temu budżet naszej piłkarskiej federacji jest niezagrożony, a Kulesza ma spokój; już dziś – choć daleko jeszcze nawet do połowy kadencji – może (i to nie tylko wśród regionalnych baronów) uchodzić za prezesa skutecznego.
I na tyle silnego, a w każdym razie dysponującego niezbędnymi narzędziami, żeby poradzić sobie z kryzysem w narodowej kadrze. Nie tylko wizerunkowym. A to ważne, gdyż sytuacja dojrzała już do tego, aby potrząsnąć piłkarzami. I to w sposób zdecydowany.
Niezależnie bowiem od tego, jak wielka jest klasa sportowa Roberta Lewandowskiego – najlepszego polskiego piłkarza w historii – zawodnicy nie są od tego, aby zwalniać trenerów. Tymczasem już los Jerzego Brzęczka został przesądzony podczas 8-sekundowej wymownej pauzy kapitana podczas telewizyjnego wywiadu; jeszcze podczas poprzedniej prezesury. A jeśli prawdą jest – taka pogłoska pojawiła się w tzw. środowisku jeszcze przed wigilią, a później doczekała się publikacji na Twitterze – że opinia Arkadiusz a Milika miał a mieć wpływ na kres pracy w PZPN Michniewicza - to sprawy zaszły zdecydowanie za daleko.
Kulesza powinien domagać się wyjaśnień
Piłkarze są – oczywista to oczywistość – od grania, a nie skracania kadencji selekcjonerów, co Kulesza powinien w tym momencie (co poniektórym) niedwuznacznie przypomnieć. A przy tym domagać się wyjaśnień w sprawie, której publiczny bieg nadał Nicolas Tagliafico, twierdząc, że w meczu z Argentyną jeden z naszych reprezentantów poprosił późniejszych mistrzów świata – przy stanie 0:2 – o... litość.
Gdyby bowiem osobliwe wyznanie Tagliafico polegało na prawdzie, na określenie obciachu zabrakłoby skali... Ciekawe, czy znajdzie się odważny w naszej kadrze, i odpowie Argentyńczykowi?
Adam Godlewski
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Dołącz do nas na Twitterze!
Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?
Dzieje się w Polsce i na świecie – czytaj na i.pl
Polecane oferty
kup teraz

SONY Xperia 5 IV 5G 8/128GB Czarny
xperia 5 iv ma moc i wydajność, których potrzebuje…
kup teraz

HUAWEI nova Y90 6/128GB Czarny
smartfon huawei nova y90 to smartfon, w którym tec…
kup teraz

POCO C40 3/32GB Żółty
Jeśli jesteś miłośnikiem informatyki i elektroniki…
kup teraz

POCO F4 6/128GB Zielony
Xiaomi Poco F4 5G Dual Sim 6GB RAM 128GB - Zielony…
kup teraz

Samsung Galaxy A14 SM-A145 4/64GB Jasnozielony
Smartfony Samsung A14 został zaprojektowany z myśl…
kup teraz

Samsung Galaxy A54 5G SM-A546 8/128GB Czarny
Samsung Galaxy A54 5G przyciąga uwagę bezpretensjo…
Magazyn GOL24 - Jacek Paszulewicz o Santosie - skrót