Krótki wywiad. Monika pokonała dewelopera jego własną bronią

Tomasz Borejza
W relacjach krakowian z deweloperami króluje defetyzm. Wszystko dlatego, że tak naprawdę nikt nie wie co zrobić, kiedy taki deweloper korzysta z tego, że funkcjonuje w kraju, w którym nie przyjęło się prawo budowlane. Monika Wojtaszek-Dziadusz nie wie co to defetyzm i jednego z takich deweloperów pokonała jego własną bronią. Mówi, że często wystarczy chcieć.

- Przede wszystkim po otrzymaniu zawiadomienia, sąsiedzi udali się do urzędu, żeby dowiedzieć się czy deweloper, chcący wybudować tę swoją inwestycję, spełnia wszystkie warunki przewidziane prawem, na przykład w miejscowym planie zagospodarowania terenu. - opowiada o tym, jak poradzono sobie z niechcianą inwestycją w Zabierzowie.

Okazało się, że nie spełniał, ale urząd nie zwracał na to uwagi.

Obejrzyjcie całość:

Wideo

Materiał oryginalny: Krótki wywiad. Monika pokonała dewelopera jego własną bronią - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-06-11T19:04:37 02:00, Tomasz:

Do 6 pokolenia w wielkiej płycie powinni mieszkać Ci którzy uniemożliwiają budowę nowych domów. Coś nie chce mi się wierzyć, że deweloper zaprojektował więcej niż mógł i odpuścił zamiast temat zmniejszyć projekt. Mogli się dogadać i wspólnie zrobić szerszą drogę i każdy by skorzystał.

Czlowieku zastanow sie cobposzesz. Ciekawe, czy chciałbyś, żeby Ci za oknami postawili małe osiedle. Bezczelność i pazerność deweloperów nie zna granic. Budują bez miejsc parkingowych, zieleni. Beton i asfalt l.

T
Tomasz

Do 6 pokolenia w wielkiej płycie powinni mieszkać Ci którzy uniemożliwiają budowę nowych domów. Coś nie chce mi się wierzyć, że deweloper zaprojektował więcej niż mógł i odpuścił zamiast temat zmniejszyć projekt. Mogli się dogadać i wspólnie zrobić szerszą drogę i każdy by skorzystał.

n
n00ne

Typowo wiejska mentalnośc. Nie chcieli sąsiadów z miasta i tyle. Dlatego na Gubałówce i Maciejowej stoją płoty. A pan deweloper mam nadzieję nauczy się przestrzegać prawa.

d
der

To jest ta właśnie bezczelność Polaków ja już mam mieszkanie to mam tych wszystkich gdzieś co jeszcze nie mają

o
ototo

ciekawe co urząd na to że jego pracownicy są tacy "przekupni"?

chyba powinna być tam kontrola jakaś, ci urzędnicy dalej pracują

"na rzecz mieszkańców"??

Dodaj ogłoszenie