Krótko

ZS
Bardziej dotkliwe szkody odnotował dyrektor Zespołu Szkół Podstawowych Nr 2, położonego przy ulicy Piastowskiej w Brzesku. Wprawdzie tutaj nikt niczego nie ukradł, jednak zniszczenie elewacji budynku pokaźnych rozmiarów rysunkami spowodowało dość poważniejsze niż w Dołędze straty - oszacowane na 1500 złotych. (ZS)

Nielubiane szkoły

Celem przestępców stały się ostatnio w powiecie brzeskim obiekty szkolne. W Dołędze nieznani sprawcy włamali się do miejscowej Szkoły Podstawowej. Po wybiciu szyby okiennej dostali się do jednego z pomieszczeń piwnicznych, skąd skradli radiomagnetofon wartości 400 złotych.

Sezon rozpoczęty

Jednym z symptomów rozpoczętej wiosny jest co roku zwiększająca się - niestety - liczba kradzieży rowerów. Pierwszy sygnał o takiej kradzieży nadszedł z osiedla Jagiełły w Brzesku, gdzie z klatki schodowej jednego z bloków zniknął pozostawiony tam "na chwilę" rower górski Magnum wyceniony przez poszkodowanego na 500 złotych.
(ZS)

Nieatrakcyjny Kazimierz

Kazimierz nie dość, że nie jest nieatrakcyjny, to jeszcze w dodatku nieletni - liczy sobie zaledwie 12 lat. Młody wiek nie przeszkadza mu jednak w samodzielności. Nie lubi czytać - gdyby przeczytał na przykład kodeks karny, to wiedziałby zapewne, że wtargnięcie do cudzego mieszkania i zabranie z niego czegokolwiek jest czynem niedozwolonym. Przestępstwem taki czyn nie jest, co wyjaśnialiśmy w środowym "Dzienniku z Paragrafem". Według definicji przestępstwo może popełnić tylko osoba świadoma tego, co robi. Świadoma nie jest ani osoba chora psychicznie, ani nieletnia. Z psychiką Kazimierza wszystko jest w porządku. Umie liczyć, toteż z mieszkania, do którego wszedł pod nieobecność domowników, zabrał gotówkę wartości 400 złotych (po dokładnym przeliczeniu). Jednak później się przeliczył. Dość szybko został zatrzymany przez policjantów. Na tyle szybko, że udało się odzyskać gotówkę w nienaruszonym stanie. Teraz atrakcyjność postępowania "nieatrakcyjnego" Kazimierza i pracy wychowawczej jego opiekunów oceni Sąd Rodzinny. (ZS)

Zuchwała kradzież

Wystarczył moment nieuwagi pracowników sklepu przy ulicy Spółdzielczej w Brzesku, żeby na zaplecze placówki wtargnął nieznany sprawca, który zabrał ze sobą dość pokaźną gotówkę. Właściciel sklepu stracił w ten sposób 1700 złotych. (ZS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie