Krowoderski zuch: O „lex Czarnek” inaczej (niż przeciwnicy)

Wojciech Mucha
Wojciech Mucha
Udostępnij:
Sporo emocji wzbudza projekt przepisów, nakładających na dyrektorów szkół obowiązek uzyskania opinii kuratorium co do zajęć prowadzonych w szkołach przez zewnętrzne stowarzyszenia lub organizacje.

Sprawa jest elektryzująca. Z jednej strony podnoszą się argumenty, że przepis godzi w autonomię szkół. Z drugiej – rodzą się zasadne pytania, na jaką samowolę powinny móc pozwolić sobie szkoły. Ktoś może powiedzieć, że z tą zasadnością to przesadzam, że zostałem stronnikiem kurator Barbary Nowak, o której znów było w tym kontekście głośno. Nic podobnego. Po prostu uważnie obserwuję to, co dzieje się na świecie. A dzieje się dziwnie.

Oto w Kalifornii matka 11-letniej dziewczynki zaalarmowała media, że jej córka podczas zajęć określanych jako „Klub Równości” była manipulowana w taki sposób, by zachwiać jej tożsamość płciową i w konsekwencji skłonić do jej zakwestionowania. Dziecko przekonywano, że jest biseksualne, a następnie, że jest „osobą transpłciową”. Kobieta wniosła sprawę do sądu, a ideolożki z „Klubu Równości” zawieszono.

I w Polsce słyszymy już, że w szkołach pojawiają się organizacje proaborcyjne czy zwolennicy teorii o istnieniu tzw. płci kulturowej, teorii właściwych do rozpatrywania ewentualnie na studiach (co i tak jest źródłem sporów). To dlatego proponowana przejrzystość w przepisach i dodatkowy nadzór (w tym obligatoryjny wgląd rodziców) mogą sprawić, że w świecie przemodelowania nawet takich pojęć jak „rodzina” czy nawet „płeć” rodzice mieliby pewność, że ktoś dodatkowo czuwa nad ich pociechami.

Nie ma co się czarować. Świat przyspieszył i nie zawsze pędzi w dobrą stronę. Gdy wyżej podpisany chodził do podstawówki, „niespodziewanymi gośćmi” mogli być jedynie dogadani z dyrekcją handlarze, ewentualnie zaprzyjaźniony z nią fotograf, który robił zdjęcia wszystkim klasom. Dziś frontem ideologicznym staje się niemal każda przestrzeń. Może choć szkołę uda się uchronić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Otyły jak...Włoch?

Wideo

Materiał oryginalny: Krowoderski zuch: O „lex Czarnek” inaczej (niż przeciwnicy) - Plus Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kot Kaczora
Na naszych oczach zaczyna spełniać się przepowiednia Fatimska z roku 1917, czyli z czasu rewolucji bolszewickiej w Rosji. Wówczas propagowano rozpustę na wielką skalę i równocześnie wielką nienawiść do wszelkiej religii (z wyjątkiem judaizmu, oczywiście), ale szczególnie do religii chrześcijańskiej. Skutki tego rozwydrzenia były tak opłakane, że po jakimś czasie Stalin musiał to jakoś utemperować (np. rozstrzelając bandy "niczyich" dzieci, które grasowały po miastach szukając jedzenia).

Otóż według tej przepowiedni, te "błędy Rosji" rozszerzą się na cały świat. Zawsze myślałem, ze ideologia komunistyczna (tzw. "poprawność polityczna", czyli neomarksizm) na pewno nigdy nie przyjmie się w Ameryce, ale ostatnie sfałszowane wybory prezydenckie pokazują, że się pomyliłem.

Istotą marksizmu (także hitleryzmu) jest dzika nienawiść do Kościoła Katolickiego. Od pół wieku ta ideologia -- pod przykrywką tzw. "politycznej poprawności" -- jest coraz intensywniej sączona przez większość mediów na Zachodzie, a w Polsce przez tzw. media liberalne (w większości sterowane przez zachodnie koncerny).

Jedynym pocieszeniem jest to, że po sromotnej klęsce beżbożników -- dopiero po wojnie, niestety -- nastąpi wielki powrót do Kościoła -- i to na całym świecie.
p
podła wojtyła !
Problem w tym, że tutaj nie chodzi o uchronienie (i tak już zidiociałej i otumanionej) młodzieży, przed zagrożeniami spowodowanymi indoktrynacją i manipulacją. Chodzi wyłącznie o to, żeby taką ogłupiającą indoktrynację i manipulację mogła przeprowadzać zbrodnicza i zakłamana sekta wyznaniowa kościo-katów. I do tego oczywiście, za publiczne pieniądze, do których tylko ta sekta chciałaby mieć dostęp.
Dodaj ogłoszenie