Krwawe odwiedziny

Redakcja
Udostępnij:
Wczoraj wieczorem w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie rozpoczęły się przesłuchania trzech młodych mieszkańców Olszówki pod Mszaną Dolną zatrzymanych po policyjnej obławie w związku ze śmiertelnym postrzeleniem żołnierza w krakowskiej jednostce żandarmerii wojskowej.

OLSZÓWKA. Wieś wstrząśnięta strzelaniną w Krakowie

   W niedzielę wjechali autem na teren wojskowy, uczestniczyli w sprzeczce z pomocnikiem oficera dyżurnego, w trakcie której wyrwali mu broń. Śmiertelny strzał ugodził żołnierza w krtań. Po szamotaninie mężczyźni zbiegli samochodem, lecz zostali szybko schwytani na ulicach Krakowa. Mieszkańcy Olszówki, wśród których wieść o zajściu rozniosła się lotem błyskawicy, są w szoku, bo do tej pory cała trójka, pochodząca z jednej rodziny, miała opinię spokojnych chłopaków.
   W niedzielę przed południem na teren żandarmerii wojskowej przy ul. Głowackiego w Krakowie dostali się czerwonym oplem vectra dwaj bracia wraz ze swoim kuzynem, wszyscy mieszkańcy Olszówki gmina Mszana Dolna. Zostali wpuszczeni, gdyż młodszy z braci odbywał tam niedawno służbę wojskową. Nie jest na razie jasne, czy próbował on załatwić porachunki z którymś ze swoich kolegów z wojska. Z tego co dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, do awantury z pomocnikiem oficera dyżurnego doszło już po spotkaniu z kolegami w pokoju gościnnym. Prawdopodobnie dwóch odwiedzających było nietrzeźwych.
   Po śmiertelnym wystrzale w krtań, napastnicy zbiegli samochodem, choć oddano za nimi kilka strzałów. Powiadomiona policja zatrzymała czerwonego opla już po kilkunastu minutach. Lekarzom szpitala wojskowego nie udało się utrzymać przy życiu rannego żołnierza.
   - Mieli jechać na tandetę czy na giełdę, nie było mowy o żadnym wojsku - powiedziała nam jedna z mieszkanek Olszówki, dobrze znająca rodzinę zatrzymanych sprawców napadu w jednostce wojskowej i ich samych. - Nie możemy tu pozbierać myśli, po tym co się stało. Znamy ich jako spokojnych młodych ludzi. Jesteśmy w szoku. Nie rozumiemy, co im przyszło do głowy.
   Rodzice obu braci i ich jedyna siostra przebywali za granicą. Ojciec na wieść o zdarzeniu zjawił się w Krakowie na policji.
   - Nie pozwolono mi na razie zobaczyć się z synami. Z tego co się dowiedziałem, pomysł przyjazdu do kolegów z jednostki wpadł im nagle. Oby to był nieszczęśliwy wypadek, choć życia człowieka się nie wróci. Czekam z niepokojem na to, jaki zarzut postawi prokurator - powiedział nam wczoraj ojciec obu braci. Oni i kuzyn mają niewiele ponad dwadzieścia lat.
Wojciech Chmura

OGLśDZINY

- Czekamy na wyniki sekcji zwłok i oględzin broni palnej. Być może postawiony zostanie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci, choć nie wykluczam świadomego użycia broni - powiedział nam wczoraj prokurator Wojciech Miłoszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie. - Zatrzymanych mężczyzn będziemy dopiero przesłuchiwać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie