reklama

Krynica-Zdrój. Prokuratura zbada „lewe” faktury po Festiwalu im. Jana Kiepury

Janusz Bobrek
Burmistrz Piotr Ryba i Julia Dubec-Dudycz, dyrektor Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju, zorganizowali konferencje prasową po audycie wydatków na 52. Festiwal im. Jana Kiepury
Burmistrz Piotr Ryba i Julia Dubec-Dudycz, dyrektor Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju, zorganizowali konferencje prasową po audycie wydatków na 52. Festiwal im. Jana Kiepury Janusz Bobrek
Piotr Ryba, burmistrz Krynicy-Zdroju, złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwość popełnienia przestępstwa związanego z organizacją i rozliczeniem 52. Festiwalu im Jana Kiepury. Impreza powinna kosztować niecałe 1,8 mln zł, a rachunki na 4 stycznia (2019) to kwota o 2,6 mln zł większa. Wątpliwość budzi podwójne fakturowanie tych samych usług, gigantyczna kwota za pośrednictwo, bo aż 700 tys. zł, czy dużo usług po prostu niewykonanych.

Jako pierwsi o pieniądze zaczęli się upominać artyści, ale krótko po tym okazało się, że do zapłacenia jest prawie wszystko, a nad Centrum Kultury wisi groźba oddania dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która na trzy lata (2018-2020) wynosi 1,3 mln zł.
- Jeszcze przed wyborami dochodziły do nas szczątkowe informacje, że część artystów nie otrzymała wynagrodzenia za występ. Już po objęciu urzędu wiedzieliśmy, że była szczątkowa kontrola RIO, ale nie obejmowała akurat tej edycji festiwalu i jego rozliczenia – zaznacza Piotr Ryba, burmistrz Krynicy Zdroju, który zaraz po objęciu urzędu zlecił audyt finansowania i wydatków 52. Festiwalu im. Jana Kiepury.

Ucieczka z tonącego okrętu

W ostatni dzień swojego urzędowania burmistrz Dariusz Reśko rozwiązał z Wojciechem Królem, dyrektorem Centrum Kultury (organizatorem festiwalu) umowę o pracę za porozumieniem stron. Dzień przed odejściem dyrektor wysłał do wszystkich podmiotów pismo o uznanie długu. Co oznacza prawnie, że firmy te mogą przeprowadzić w sądzie postępowanie nakazowe zapłaty. Gmina chce zaskarżyć tę decyzję. Próby kontaktu z Królem były bezskuteczne.
- W taki sposób na ogół rozwiązuje się stosunek pracy, kiedy nie ma się zastrzeżeń do czyjeś pracy lub ktoś zdecydował się na nową drogę zawodową – mówi Ryba.

Do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie trafiło już pismo o wszczęcie szczegółowej kontroli rozliczenia i finansowania 52. Festiwalu im. Jana Kiepury przez Centrum Kultury. Zaraz po nim został skierowany wniosek do Prokuratury Rejonowej w Muszynie o możliwość popełnienia przestępstwa związanego z organizacją i rozliczeniem Festiwalu Kiepury.

- Po audycie, po którym powstało kilkadziesiąt stron faktur, oświadczeń pracowników, list zaległości, istnieje realne podejrzenie o możliwość popełnienia przestępstwa m.in. przekroczenia uprawnień, sprowadzenia zagrożenia znacznej szkody majątkowej, poświadczenie nieprawdy, fałszowanie dokumentów, w tle oczywiście wielokrotne naruszenie ustawy o rachunkowości i ustawy o finansach publicznych – wyjaśnia Piotr Ryba.

Co budzi wątpliwości?

Wynik audytu przybliża szereg wątpliwych prawnie transakcji. Przez dziennik podawczy nie przepuszczono 125 zleceń, ani 170 umów o dzieło oraz nie wpisywano w części z nich ceny usługi.

- Nie mamy pewności, kiedy wykonano te usługi i czy wynikająca cena z faktury została wcześniej ustalona. Sporo umów zostało podpisanych przez pana Wojciecha Króla bez kontrasygnaty głównej księgowej. Kiedy zaciąga się zobowiązania finansowe, to zgodnie z ustawą o finansach publicznych, jest ona niezbędna - dodaje burmistrz Krynicy.

Bez analizy głównego księgowego były dyrektor miał zlecić do zapłaty 80 faktur na łączną kwotę 2,1 mln zł, mimo że w budżecie CK nie było pieniędzy na pokrycie tych faktur.

Umowa z ministerstwem kultury zakłada, że festiwal nie powinien mniej kosztować niż 1730000 zł (w tym ministerstwo daje 400 tys. zł z dotacji – 1,2 mln zł rozbitej na trzy raty). Z wyliczeń festiwal kosztował 3 480 000 zł, czyli faktyczna kwota została dwukrotnie przekroczona.

- Za 22 tysiące zakupiono 4424 litry paliwa do obsługi agregatu na koncert plenerowy. Agregat przy pełnej prac zużywa 70 litrów, wiec gdyby nawet koncert trwał 5 godzin, to powinien zużyć 350 litrów, ale nie tyle. Nie wiadomo co się stało z pozostała ilością paliwa. Na potrzeby festiwalu wynajęto trzy dodatkowe agregaty, mimo że agregat Centrum Kultury posiada na stanie agregat. Jeden do obsługi by wystarczył. Za jeden jest faktura 2 tys. zł, a za drugi aż 20 tys. zł – wylicza burmistrz Ryba.

W innych przypadkach osoby przedstawiały rachunki dla Centrum Kultury za pobyt w hotelach nawet na 16 dni, kiedy festiwal trwał 8. Były także noclegi dla osób towarzyszących, mimo że nie wynikało to z umów czy np. bilet Tokio-Wiedeń-Tokio za prawie 2 tys. euro.

- Mamy podejrzenie, że w wielu przypadkach różne podmioty fakturowały te same usługi. Tak jest w przypadku gaż dla artystów występujących w koncercie w kościele św. Antoniego czy oświetlenia jednego z występów – dodaje.

Jedna z największych kwot z budżetu to 700 tys. zł dla pośrednika na organizacje koncertu.

Amnezja pracowników i plany na przyszłość

- Pytamy pracowników i albo jest amnezja albo nikt nie chce z nami rozmawiać. Dlatego złożyliśmy wniosek do prokuratury, która ma możliwość zadawania pytań pod rygorem karnym - mówi Ryba.

Nie tylko Król pożegnał się z Centrum Kultury. Proszony o wyjaśnienia Jan Boligłowa, który od trzech lat pracował w jednostce, sam zwolnił się z pracy. Nieoficjalnie wiadomo, że zwolniono też innych pracowników, którzy nie chcieli współpracować podczas audytu.
Pod koniec 2018 roku Rada Miejska w Krynic-Zdroju wyraziła zgodę na zaciągnięcie kredytu na spłatę zobowiązań w wysokości 1,5 mln zł. Do zapłacenia zostało jeszcze 1,1 mln zł z faktur, które budzą wątpliwości.

Nie ma obaw, że Festiwal im. Kiepury w tym roku miałby się nie odbyć, chociaż niekoniecznie potrwa 8 dni. Jego dyrektorem artystycznym będzie prof. Tadeusz Pszonka z Akademii Muzycznej we Wrocławia.

- Bez pośredników i rady programowej. Chcemy tak zorganizować ten festiwal, żeby chociaż częściowo przykryć ten zły wizerunek. Nie oszukujmy się o Krynicy było głośno w mediach, ale nie był to powód do dumy – mówi Ryba.

Wideo

Materiał oryginalny: Krynica-Zdrój. Prokuratura zbada „lewe” faktury po Festiwalu im. Jana Kiepury - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3