Krzywdząca reprywatyzacja. WEI o "dużej" ustawie reprywatyzacyjnej Patryka Jakiego [ANALIZA]

Michał Szczygielski
Reprywatyzacja budzi ogromne emocje nie tylko w Warszawie. Także w innych miastach nie brakuje nieruchomości, przy których zwroty obarczone były nieprawidłowościami
Reprywatyzacja budzi ogromne emocje nie tylko w Warszawie. Także w innych miastach nie brakuje nieruchomości, przy których zwroty obarczone były nieprawidłowościami Andrzej Banaś
Ustawa reprywatyzacyjna spóźniona jest całe pokolenie i kilka miliardów złotych zatraconych w wyłudzeniach i pospolitych fałszerstwach . Setki kamienic zrabowane w majestacie prawa wciąż kłują w oczy jawną niesprawiedliwością. Niestety obecny projekt tej ustawy będzie jedynie kontynuacją krzywdzącej polityki z czasów PRL – twierdzą autorzy analizy Warsaw Enterprise Instytute (WEI), dotyczącej projektu ustawy reprywatyzacyjnej.

W tym momencie nad projektem ustawy trwają prace. Wiadomo, że zmianie ulegnie zapis o wstrzymaniu toczących się procesów sądowych w sprawie odzyskania nieruchomości. Krytycy wskazują jednak, że aby ustawa spełniła swoje zadanie należy poddać ją rzetelnej, krytycznej analizie. Jednym z zapisów, który wymaga poprawy jest ten, który mówi o ograniczeniu dziedziczenia do bezpośrednich spadkobierców na linii dzieci – rodzice. Biorąc pod uwagę czas jaki upłynął, wichry wojny, przymusowe migracje, rozbite rodziny, wydaje się nie tylko niekonstytucyjny, ale też moralnie wątpliwy.

Natomiast w artykule 13 projektu ustawy reprywatyzacyjnej odnoszącym się do osób którym rekompensata nie przysługuje, znalazły się zdania podtrzymujące jedne z bardziej skandalicznych dekretów komunistycznego reżimu. Mowa o dekrecie z 4 listopada 1944 roku, który zezwalał na zabezpieczenie majątku „zdrajców Narodu” ( Dz.U. poz. 54) i późniejszych dekretów z 45 i 46 roku (DZ. U. poz 96, 203) mówiących o konfiskacie mienia „wrogich elementów”. Jeżeli nawet kwestie Zdrajców Narodu możemy dyskutować, choć jak pamiętamy do tej grupy na pierwszym miejscu zaliczani byli żołnierze wyklęci, ludzi walczący o odzyskanie wolnej demokratycznej Polski.

Historia zna całe mnóstwo przypadków gdzie bojowników WIN, AK uznawano za zdrajców Narodu, a dawnym kolaborantom z Niemcami oferowano współpracę. Co również odnosi się do części podziemia komunistycznego współpracującego z SS. Wrogim elementem stawali się natomiast niemal zawsze ludzie za którymi ciągnęła się patriotyczna przeszłość. Często byli to przedwojenni profesorowie, dziennikarze, pisarze, uczeni i działacze społeczni odmawiający współpracy z reżimem. Czy aby na pewno tak bezkrytycznie chcemy podtrzymywać stalinowskie dekrety?

Wątpliwości ekspertów WEI budzi również wcześniejszy artykuł podtrzymujący dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z 6 września 1944 o reformie rolnej. Należy mieć świadomość, że czas na odwracanie reformy rolnej dawno minął. Pewnych procesów historyczno-społecznych już nie da się odwrócić. Polska ma nową klasę posiadaczy ziemskich. Wielkie gospodarstwa rolne zabrane prawowitym właścicielom znalazły się w rękach drobnych rolników. Dziś część z nich, czy raczej ich rodziny, potrafiły zbudować na tym wspaniałe przedsiębiorstwa rolne, inni dawno pozbyli się ziemi. Jednym słowem, przy całym złu jakie się dokonało po II Wojnie Światowej Polskie rolnictwo stanowi dziś ważną siłę gospodarczą i społeczną.

Kilka miesięcy temu WEI opublikował wspólnie z IPN Repertorium Dóbr Zrabowanych w PRL w dawnym Województwie Lubelskim gdzie pokazano długą listę małych przedsiębiorstw, browarów, cegielni, zakładów kiszenia kapusty, piekarni, które wbrew jakimkolwiek prawom, nawet reżimowym, były przejmowane i niszczone. Z długiej listy przejętych zakładów zaledwie kilkanaście przetrwało do dziś. To również był element wrogi systemowi.

Jeżeli czegoś zabrakło w ustawie reprywatyzacyjnej to również refleksji co do ziem, które wciąż pozostają w rękach Agencji Nieruchomości Rolnych. W tym znajdują się ogromne połacie ziem zagrabionych na podstawie stalinowskich dekretów, bywa, że leżą odłogiem. Możemy zrozumieć, że nie ma możliwości odbierania ziemi nowym prawowitym właścicielom, ale jaki jest sens, żeby opoką grabieży i niesprawiedliwości społecznej pozostawało państwo polskie. To tak jakby Muzeum Narodowe z dumą prezentowało zbiory zagrabione swoim obywatelom. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby choć w części krzywdy zostały zrekompensowane majątkiem we władaniu państwa, które ma tu rzadką okazję odcięcia się od samozwańczego rządu po 1944 roku.

Wideo

Materiał oryginalny: Krzywdząca reprywatyzacja. WEI o "dużej" ustawie reprywatyzacyjnej Patryka Jakiego [ANALIZA] - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z daleka

P A S E R S T W O rzadow III RP (rzeczpospolita paserska) z koronowanym orrrrlem w godle (powinien byc sep) WYGRA!!!!!!!! Brawo panie Jaki???? niech zyje i umacnia sie PASERSTWO!!!!!!!!!!! W imie prawa wlasnosci w imie godnosci Tych , ktorzy walczyli o wolnosc w dziejach Polski a ktorych ta polska okradla po II wojnie a dzisiaj ofiaruje IM zafajdane 20% na zafajdanych warunkach!!!! Przed '89 wygrywali zlodzieje dzisiaj wygrywaja PASERZY!!! Brawo p. Jaki?.... PKWN wiecznie zywy !!!!!

R
Rozczarowany

Na początku się ucieszyłem, że PiS postanowiło wreszcie rozwiązać problem reprywatyzacji, ale widzę że to kolejna próba okradzenia właścicieli z ich praw do zagrabionego majątku...

e
ekspert

Ta ustawa to zwykłe naprawianie złodziejstwa złodziejstwem.

G
Gość

oraz przejęcie własności w całości bądź częściowo na potrzeby wyższe ( drogi, szkoły itp) za odszkodowaniem , można się spierać czy sprawiedliwym, ale przynajmniej nie było aż takiej patologii do jakiej z premedytacją dopuścili solidarni szeryfowie. to trąci zdradą kraju i narodu. rozdanie obcym którzy nie tak dawno wojną zrujnowali materialnie i duchowo Polskę majątku jaki wypracowano w PRL a tym co go wytworzyli dano wspaniałomyślnie kupę kamieni i jeszcze pozabierano emerytury bo pracowali w instytucjach i podległych im , gdzie było paru nadgorliwców i psycholi, to czym jest ? Konstytucyjnym prawem i sprawiedliwością w tym sprawiedliwością społeczną ?

Dodaj ogłoszenie