KSW 45. Dricus Du Plessis i Wagner Prado chcą pobić rywali i podbić serca polskich kibiców

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Dricus Du Plessis Sebastian Rudnicki/KSW
Obaj z przytupem zadebiutowali w KSW w tym roku. Obaj chcą znów pokazać się polskim kibicom z dobrej strony na KSW 45 w Londynie. Obaj są pewni siebie, a swoje słowa potwierdzają w klatce. Dricus Du Plessis (12-1) z RPA już jest mistrzem największej polskiej organizacji MMA, Brazylijczyk Wagner Prado (14-3) na razie o to zabiega. Czy wkrótce będą jednymi z największych gwiazd mieszanych sztuk walki nad Wisłą?

Dzieli ich wiele, obaj urodzili się i wychowali na innych kontynentach. Na tegorocznych galach Dricus Du Plessis z RPA i Brazylijczyk Wagner Prado zaliczyli znakomite debiuty w KSW, zakończone nokautami w drugich rundach. Pierwszy w kwietniu we wrocławskiej Hali Stulecia pokonał faworyzowanego Roberto Soldicia (13-3) i zdobył pas mistrza kategorii półśredniej. Drugi dwa miesiące później w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie nie dał żadnych szans doświadczonemu Chrisowi Fieldsowi (12-8-1). W sobotę w Londynie zagraniczni wojownicy chcą dopisać kolejne rozdziały do swojej historii w KSW.

24-letni Du Plessis był dla polskich kibiców zagadką. Tytułów mistrza największej afrykańskiej organizacji MMA, EFC, i to w dwóch kategoriach wagowych, za piękne oczy się nie dostaje. Słysząc, jak w wywiadach "Stilknocks" opowiada, że szybko rozprawi się z Soldiciem (który zdemolował długoletniego mistrza wagi półśredniej Borysa Mańkowskiego), później rzuci rękawicę Mamedowi Chalidowowi, a na końcu zostanie najlepszym zawodnikiem w historii MMA, wielu kibiców mogło jednak popukać się w czoło. Tymczasem Afrykaner przetrwał początkową nawałnicę ciosów rywala, po dwóch-trzech minutach zaczął kontrolować walkę, a w drugiej rundzie go znokautował i został mistrzem KSW.

>> ROBERTO SOLDIĆ: UCZĘ SIĘ NA BŁĘDACH. W LONDYNIE ODZYSKAM PAS KSW [WYWIAD] <<

Bośniak chorwackiego pochodzenia tak szybką szansę na odzyskanie pasa zawdzięcza głównie temu, że kontrakt z UFC podpisał przymierzany na pretendenta David Zawada, a Mańkowski nie jest jeszcze gotowy na powrót.

- Roberto to dobry zawodnik, ale nie zasłużył na rewanż. Wybór miałem taki, że albo znów walczę z nim, albo dopiero w grudniu. Tak długo czekać nie chciałem, więc się zgodziłem. Skoro kibice chcą zobaczyć rewanż, zróbmy to. Ale nie mam wątpliwości, że zrobię z nim to samo, co we Wrocławiu. Znów skończę go przed upływem drugiej rundy. Nie ma znaczenia, czy w stójce, czy w parterze. W każdej płaszczyźnie jestem od niego lepszy. Roberto niczym mnie nie zaskoczy - w swoim stylu zapowiada zawodnik z RPA.

- Czuję się gotowy na to, by dać świetną walkę. Jestem w trakcie procesu zbijania wagi, to zawsze odbija się na organizmie. Mimo tego czuję się świetnie. Jestem w życiowej formie. W sobotę wejdę do klatki i pokażę się z najlepszej strony. Przygotujcie się na fajerwerki - dodaje.

>> DRICUS DU PLESSIS: ZDOBĘDĘ PAS I RZUCĘ WYZWANIE MAMEDOWI. CHCĘ BYĆ NAJLEPSZY W HISTORII MMA [WYWIAD] <<

Pewny siebie jest też Prado. Brazylijczyk nie ukrywa, że chce walki o pas dywizji półciężkiej, który posiada obecnie Tomasz Narkun. Pierwszy krok zrobił w Ergo Arenie, brutalnie rozbijając Fieldsa. Teraz na drodze stanie mu debiutujący w KSW reprezentant Szwecji Max Nunes.

- Podczas przygotowań oglądałem walki Nunesa. Ale później zacząłem oglądać swoje. I pomyślałem sobie, że nie mam się czego obawiać. Jestem od niego lepszy i wygram tę walkę. Będę szukał nokautu. Taki już jestem, zawsze chcę dać kibicom jak najlepsze show. Postaram się, żeby w Londynie zobaczyli coś naprawdę efektownego. Moim celem jest pas KSW. Walka z Nunesem będzie tylko przystankiem - przekonuje 31-latek, który aż 13 z 14 zwycięskich walk kończył właśnie nokautami.

Prado chce być trzecim brazylijskim mistrzem KSW. - W Brazylii każdy zna UFC. Prawdziwi kibice wiedzą jednak też, czym jest KSW. To rozpoznawalna marka, również dlatego że mistrzami tej organizacji byli Fernando Rodrigues Jr i Ariane Lipski. Liczę na to, że dzięki mnie KSW wypromuje się w Brazylii jeszcze bardziej. Może kiedyś zrobią nawet galę w mojej ojczyźnie? - zastanawia się "Caldeirao".

>> MICHAŁ MATERLA: ZAWSZE KIBICOWAŁEM DAMIANOWI. ALE W KLATCE BĘDZIE MUSIAŁ NA MNIE UWAŻAĆ [WYWIAD] <<

Bez bicia przyznaje się też, że - jak na Brazylijczyka przystało - kocha piłkę nożną. Od kiedy zajął się MMA (czyli od 19 roku życia), większość czasu poświęca jednak tej dyscyplinie. O tym, że w finale siatkarskich mistrzostw świata Canarinhos przegrali z Biało-Czerwonymi, dowiedział się od polskich dziennikarzy. - Lubię wszystkie dyscypliny, ale siatkówki nie oglądam zbyt często. A jeśli już, to zdecydowanie wolę kiedy grają kobiety - uśmiecha się Prado.

Czy w Londynie pójdzie mu lepiej niż jego rodakom w meczu o złoto siatkarskiego mundialu, przekonamy się już w sobotę. W walce wieczoru KSW 45: Return to Wembley Karol Bedorf (15-3) spróbuje odzyskać pas mistrza wagi ciężkiej w starciu z aktualnym czempionem, Anglikiem Philem De Friesem (15-6). Wcześniej dojdzie m.in. do znakomicie zapowiadającej się konfrontacji ikony polskiego MMA Michała Materli (26-6) z Damianem Janikowskim (3-0). Dla brązowego medalisty olimpijskiego w zapasach (z igrzysk w Londynie właśnie) będzie to dopiero czwarta walka w nowej dyscyplinie.

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Daniel Skibiński o walce Du Plessis - Soldić na KSW 45: Stawiam na zwycięstwo Dricusa przez decyzję

Wideo

Materiał oryginalny: KSW 45. Dricus Du Plessis i Wagner Prado chcą pobić rywali i podbić serca polskich kibiców - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie