Kto ma owce, ten baran! Z hodowli nie da się wyżyć

Edyta Zając
Wprawdzie zawody w strzyżeniu owiec przyciągnęły tłumy, to zainteresowanie hodowlą tych zwierząt drastycznie spada
Wprawdzie zawody w strzyżeniu owiec przyciągnęły tłumy, to zainteresowanie hodowlą tych zwierząt drastycznie spada Edyta Zając
Udostępnij:
Nawojowa. Zakaz sprzedaży jagnięciny z własnej hodowli odbiera rolnikom szansę na zarobek. Rozmawiali o tym podczas Agropromocji 2016

Hodowcy alarmują, że jeśli nie zmieni się surowe prawo, to owce znikną z karpackich łąk.

- Obecność owiec nie jest wyłącznie kwestią związaną z rolnictwem, ale także z dziedzictwem kulturowym tego regionu! Trzeba o Karpaty zadbać odpowiednim zapisem w ustawie górskiej - podkreśla Włodzimierz Oleksy, hodowca owiec i jednocześnie radny powiatu nowosądeckiego. Restrykcyjne przepisy nie pozwalają hodowcom na sprzedaż bezpośrednią własnych produktów: mięsa, serów i mleka.

Owce znikną z Karpat?

- Miastowi wyobrażają sobie, że rolnicy mają wielkie dopłaty, a to bzdura. Hodowcy owiec mają sporo problemów. Nie mogą sprzedać nawet kawałka jagnięcego mięsa ze swojego gospodarstwa, a i cena wełny jest drastycznie niska - narzeka Jan Janczy, dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Kóz i Owiec w Nowym Targu. Dodaje, że sentyment do ziemi i tradycji nie wystarczy, kiedy nie ma się z czego żyć.

- Młodzi nie chcą przejmować prowadzonych od pokoleń gospodarstw i nie ma im się co dziwić, kiedy trudno o godny zarobek - dodaje Janczy. W ciągu trzydziestu lat pogłowie owiec w Polsce spadło dwudziestokrotnie. A od 2008 roku liczba hodowanych owiec zmniejszyła się o 40 tys. sztuk. Kultura pasterska od wieków wpisana w krajobraz Karpat jest poważnie zagrożona.

Hodowcy liczą na PiS
- Kto ma owce ten jest baran! Tak najkrócej można podsumować opłacalność hodowli - skwitował z gorzkim uśmiechem doradca rolny w Nawojowej.

Rząd PiS obiecuje wprowadzenie nowych regulacji dotyczących sprzedaży bezpośredniej. Jan Janczy spotkał się w ubiegłym tygodniu z Krzysztofem Jurgielem, ministrem rolnictwa i rozwoju wsi. Posłanka PiS Barbara Bartuś podczas wizyty na Agropromocji także obiecała wsparcie.

Na dorocznej Międzynarodowej Wystawie Rolniczej Agropromocja w Nawojowej zaprezentowali się hodowcy zwierząt i producenci płodów rolnych z całej Małopolski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie