reklama

Kto pierwszy, ten lepszy

Redakcja
Rząd przeznaczył na usuwanie skutków powodzi ponad 900 mln zł. Ryszard Masłowski, wojewoda małopolski, liczy na to, że jedna trzeciej tej kwoty dotrze do Małopolski. - Skoro straty w całym kraju wynoszą 2,4 mld zł, a w Małopolsce - 800 mln zł, to wydaje się, że jedna trzecia funduszy powinna trafić do naszego województwa - mówi wojewoda. - Nie powinno być takiej sytuacji, żeby zabrakło pieniędzy na przygotowaną inwestycję. Trzeba przecież pamiętać, że mamy już wrzesień za pasem i okres inwestycyjny dobiega końca.

Odbudowa zniszczeń po powodzi

   (INF. WŁ.) Samorządy lokalne do tej pory nie otrzymały z budżetu państwa pieniędzy na odbudowę zniszczeń po powodzi. Nie mogą też liczyć na to, że otrzymają zaliczki.
   Według wojewody, pieniądze szybciej otrzymają te gminy i powiaty, które szybko i prawidłowo złożą wnioski o dotacje na odbudowę zniszczeń. - W tym roku będzie obowiązywać zasada: kto pierwszy, ten lepszy
- przyznaje wojewoda. - Trzeba umieć właściwie szukać pieniędzy, bo nie ma jednego źródła finansowania odbudowy zniszczeń.

Wiele źródeł

   Podstawowym źródłem ma być budżet państwa. To głównie z niego będzie finansowana odbudowa dróg, obiektów użyteczności publicznej i wałów przeciwpowodziowych. Samorządowcy muszą jednak znać szczegóły zasad udzielania dotacji na odbudowę szkód powodziowych, bo część pieniędzy na ten cel będzie w dyspozycji Kancelarii Premiera, a część - u poszczególnych ministrów. To ministrowie ze swoich rezerw mają finansować m.in. remonty obiektów służby zdrowia, kultury i oświaty. Na finansowanie napraw z budżetu państwa mogą liczyć te gminy, w których straty przekroczyły 5 proc. dochodów własnych. Na razie nie wiadomo, ile gmin nie spełni tego kryterium.
   Pieniądze na odbudowę zniszczeń będą pochodzić także z funduszy pomocowych Unii Europejskiej. Szanse na ich pozyskanie mają zwłaszcza ci, którzy dobrze orientują się w wymaganiach Unii dotyczących przyznawania dotacji.
   Pieniędzy należy też szukać w funduszach ochrony środowiska. Tylko Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył 75 mln zł na dotacje do remontów i odbudowy oczyszczalni ścieków, ujęć wody pitnej czy wysypisk śmieci. Taka sama kwota ma być przeznaczona na preferencyjne pożyczki.

Problemy

   Choć wydaje się, że pieniędzy może być dużo, to kłopot w tym, że do tej pory ich nie ma. A samorządy nie mają już funduszy na dalsze prace. Wydały własne pieniądze na akcję przeciwpowodziową, finansowały także usuwanie pierwszych szkód i rozpoczęły finansowanie odbudowy zniszczeń. Jeżeli nadal będą zmuszone do płacenia rachunków powodziowych, to wiele gmin - zwłaszcza małych - może utracić płynność finansową. W tej sytuacji wójtowie i burmistrzowie postulują, by rząd zezwolił na wypłacanie zaliczek, z których samorządy rozliczyłyby się później. - Zgłaszaliśmy ten postulat, ale bez skutku - przyznaje Stanisław Pajor, pełnomocnik wojewody ds. usuwania skutków powodzi. - Dotacje będą przyznawane na konkretne zadanie.
   Aprobaty rządu nie zyskała także propozycja, by samorządy zwolnić z konieczności finansowania części odbudowy zniszczeń. A to oznacza, że część gmin, które w tym roku nie będą w stanie wygospodarować żadnych pieniędzy, nie otrzyma dotacji budżetowych na usuwanie skutków powodzi.
   Problemem może okazać się także pomoc zbożowa dla rolników. Na ten cel rząd przeznaczył 55 mln zł, ale rolnik może otrzymać tylko zboże, a nie gotówkę. Dotyczy to także rolników, którym woda zniszczyła uprawy fasoli, czy zalała hodowlane stawy rybne. Za przekazanie zboża rolnikom będą odpowiadać gminy, a więc to one będą musiały sfinansować transport i magazynowanie.
   Są wreszcie potoki, do których nikt nie chce się przyznać. Nie wiadomo więc, kto ma finansować umacnianie brzegów czy odbudowę przepustów.
   Konieczne jest także uregulowanie problemu odszkodowań za zniszczenie upraw rolnych podczas prowadzenia akcji ratowniczej. W niektórych miejscach do umacniania wałów dojeżdżano przez pola uprawne; choć woda tych pól nie zalała, to jednak plonów i tak nie można było z nich zebrać.
GRZEGORZ SKOWRON

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3