Ktoś w końcu wyprzedził Vettela

BOCH
Udostępnij:
Zwycięska passa Sebastiana Vettela zakończyła się. Wczorajszy wyścig o Grand Prix Chin wygrał Lewis Hamilton. - Gratulacje dla Lewisa. Dobrze, że ktoś w końcu... - wypalił na konferencji prasowej partner Vettela z ekipy Red Bull Racing Mark Webber, który zajął 3. miejsce.

Z przodu Lewis Hamilton, z tyłu Sebastian Vettel. W takiej też kolejności dojechali do mety. Fot. PAPEPA/ADI WEDA

FORMUŁA 1. Lewis Hamilton zwycięzcą wyścigu o Grand Prix Chin

- Szkoda, że wygrał McLaren, ale nie możemy pozwolić Sebowi uciec za daleko. To dobry dzień dla wyścigów, ale także dla naszego zespołu, bo zdobyliśmy sporo punktów - dodał Australijczyk.

Główną przyczyną porażki Vettela był błąd w wyborze strategii na wyścig. - Chyba za bardzo przywiązaliśmy się do tego, że mają być dwa pit stopy - mówił potem Niemiec, który jeszcze 10 minut przed końcem był liderem wyścigu. Dopiero na 52. z 56 okrążeń wyprzedził go Hamilton. Vettel nie miał już wtedy szans na nawiązanie walki z Anglikiem, który serwis odwiedził trzy razy - i dzięki temu w końcówce opony w jego mclarenie były w znacznie lepszym stanie. - Widziałem, jak szybko Lewis się zbliża. Oczywiście, starałem się bronić przed jego atakiem, ale równocześnie nie chciałem stracić za dużo czasu, pamiętając o pozostałych kierowcach, którzy byli za mną - przyznał ubiegłoroczny mistrz świata.

Ten wyścig od początku nie układał się po myśli Sebastiana Vettela. Ruszał z pierwszego pola, ale po paru sekundach był już trzeci, bo wyprzedzili go obaj Anglicy w mclarenach: na czoło stawki wystrzelił Jenson Button, drugi był Hamilton. Potem sprawy przybrały korzystny obrót dla Niemca (Button stracił prowadzenie przez pomyłkę w alei serwisowej, gdy zatrzymał się na stanowisku... Red Bulla), jednak lider mistrzostw świata nie był w stanie odjechać konkurentom. Odezwały się bowiem problemy z KERS-em. System odzyskiwania energii kinetycznej jest najsłabszym ogniwem bolidów "Czerwonego Byka", a na torze z prostą o długości 1100 m dobrze działający KERS to wielki atut (dzięki niemu przez parę sekund otrzymuje się zastrzyk dodatkowej mocy - około 80 koni mechanicznych).

Takim atutem dysponował Lewis Hamilton. - Ciągle jeszcze mamy trochę do zrobienia, by zmniejszyć stratę do Red Bulla, w tym przypadku mieliśmy jednak lepszą strategię i byliśmy w stanie lepiej ją wykonać - skomentował Anglik. Tuż przed wyścigiem do śmiechu mu nie było, bo mclaren w garażu... nie odpalił. Mechanicy musieli szybko reagować, zdjęto nadwozie pojazdu. - Nie pytałem nawet, co się dzieje, chciałem zachować spokój i nikomu nie dodawać stresu. Gdy w końcu wyjechałem z garażu, patrzyłem tylko na koniec alei serwisowej i miałem nadzieję, że nie zapali się czerwone światło. Na szczęście - nie zapaliło się - opowiadał potem Hamilton.

Świetny występ zaliczył też Mark Webber. Sobotnie kwalifikacje były dla Australijczyka przeżyciem koszmarnym - nie mógł używać KERS-u (problemy z elektryką), a na ostatni przejazd w pierwszej rundzie "czasówki" zespół wypuścił go na wolniejszych, twardych oponach. W efekcie Webber do wyścigu ruszył z odległego, 18. pola. I awansował aż o 15 pozycji.

Poniżej oczekiwań natomiast ponownie spisali się kierowcy Ferrari. Na torze w Szanghaju skończyła się też dobra passa ekipy Lotus Renault, która po wyścigach w Australii i Malezji miała swoich ludzi na podium. Tym razem lepiej wypadł Witalij Pietrow, który za 9. miejsce zdobył 2 punkty. Zastępujący Roberta Kubicę Nick Heidfeld miał problemy z KERS-em, był dwunasty.
Następny wyścig 8 maja, w Stambule kierowcy rywalizować będą o Grand Prix Turcji.

WYNIKI

Wyścig o Grand Prix Chin: 1. Lewis Hamilton (W. Brytania, McLaren, 3. w kwalifikacjach) 1:36.58,226, 2. Sebastian Vettel (Niemcy, Red Bull, 1.) strata 5,198, 3. Mark Webber (Australia, Red Bull, 18.) 7,555, 4. Jenson Button (W. Brytania, McLaren, 2.) 10,000, 5. Nico Rosberg (Niemcy, Mercedes, 4.) 13,448, 6. Felipe Massa (Brazylia, Ferrari, 6.) 15,840, 7. Fernando Alonso (Hiszpania, Ferrari, 5.) 30,622, 8. Michael Schumacher (Niemcy, Mercedes, 14.) 31,026, 9. Witalij Pietrow (Rosja, Renault, 10.) 57,404, 10. Kamui Kobayashi (Japonia, Sauber, 13.) 1.03,273... 12. Nick Heidfeld (Niemcy, Renault, 16.) 1.12,739.

Klasyfikacje MŚ (po 3 z 19 eliminacji), kierowcy: 1. Vettel 68 pkt, 2. Hamilton 47, 3. Button 38, 4. Webber 37, 5. Alonso 26, 6. Massa 24, 7. Pietrow 17, 8. Heidfeld 15, 9. Rosberg 10, 10. Kobayashi 7; konstruktorzy: 1. Red Bull 105 pkt, 2. McLaren 85, 3. Ferrari 50, 4. Renault 32, 5. Mercedes 16.

(BOCH)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie