Kujawiak z Gwarancją

Redakcja
Fundusze zamknięte inwestują zarówno na rynku giełdowym, jak i walutowym, a także w wierzytelności i nieruchomości. Mogą też nabywać udziały spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, co nie jest możliwe w przypadku funduszy otwartych.

Wśród blisko 80 funduszy inwestycyjnych, funkcjonujących na naszym rynku, tylko cztery to tzw. fundusze zamknięte. Ich aktywa na koniec pierwszego półrocza br. wynosiły 178 mln zł; fundusze otwarte zgromadziły łącznie 5 600 mln zł.

Fundusze inwestycyjne - powstałe z myślą o tych, którzy nie mają dostatecznej wiedzy, doświadczenia lub czasu aby samodzielnie inwestować na rynku kapitałowym - dzieli się zasadniczo na otwarte oraz zamknięte. Jaka jest między nimi różnica? Otwarte przyjmują nowych inwestorów w dowolnym czasie. Zamknięte ogłaszają konkretny termin sprzedaży certyfikatów. Po tym terminie zakup tych papierów możliwy jest wyłącznie na rynku wtórnym, czyli na giełdzie bądź regulowanym rynku pozagiełdowym. Inwestujący w fundusz otwarty może w każdej chwili wycofać swoje pieniądze. Odbywa się to przez tzw. umorzenie jednostek uczestnictwa. Nie są one papierami wartościowymi, nie mogą więc być przedmiotem giełdowego obrotu. Fundusze zamknięte emitują określoną liczbę papierów wartościowych, zwanych certyfikatami inwestycyjnymi. Ich liczba jest stała w całym okresie trwania funduszu. Certyfikaty są papierami wartościowymi na okaziciela i mogą być notowane na giełdowym parkiecie.
 Fundusze zamknięte są zazwyczaj tworzone na pewien określony czas, po czym następuje ich rozwiązanie, umarzanie certyfikatów i wypłata pieniędzy. Nie jest to jednak regułą. Mogą także istnieć fundusze zawiązywane na czas nieokreślony. W takim przypadku likwidacja funduszu i wypłata pieniędzy odbywa się po podjęciu uchwały przez radę inwestorów. Zasiadają w niej ci, których udziały w aktywach funduszu przekraczają 5 proc.
 Wycofanie się z inwestycji w funduszu zamkniętym przed jego rozwiązaniem jest możliwe wyłącznie na tzw. rynku wtórnym, czyli po prostu przez odsprzedanie posiadanych walorów innemu inwestorowi. Najczęściej odbywa się to jednak z pewną stratą, jako że certyfikaty inwestycyjne wyceniane są na rynku wtórnym zazwyczaj poniżej ich wartości, wynikającej z posiadanych przez fundusz aktywów. Dla przykładu certyfikaty inwestycyjne zamkniętego funduszu Skarbiec-Sezam I podczas ostatniej transakcji wyceniono na pozagiełdowym rynku CeTO na 24 tys. zł, podczas gdy na jeden walor przypada obecnie blisko 57 tys. zł aktywów. Należy jednakże dodać, że ze względu na znikomą podaż, handel certyfikatami na rynku wtórnym praktycznie nie istnieje.
 Inwestowanie w funduszach zamkniętych cechuje większe ryzyko. Trudniej jest też, w przypadku nagłej konieczności, wycofać się z takiej inwestycji. W zamian za to zysk wypracowywany przez te fundusze jest przeważnie wyższy od osiąganego przez fundusze otwarte. W pierwszym półroczu br. aktywa Skarbca-Sezam I wzrosły o 12 proc.; Skarbiec-Gwarancja zyskał 6 proc. Nie są to wyniki przyprawiające o zawrót głowy, jednak trzeba mieć na uwadze dekoniunkturę giełdową i to, że indeks giełdowy stracił w tym czasie ponad 30 proc.
 Pierwszym funduszem zamkniętym, jaki pojawił się na polskim rynku kapitałowym we wrześniu 1999 r., był Sezam I zarządzany przez Skarbiec TFI. Czas jego istnienia nie jest ograniczony. Fundusz wprowadził do publicznego obrotu tylko 1000 certyfikatów inwestycyjnych w cenie emisyjnej 10 000 zł każdy. Są one notowane na regulowanym rynku pozagiełdowym CeTO. Cena ostatniej transakcji wynosiła 24 000 zł.
 Sezam I inwestuje głównie w wierzytelności (wyłącznie wobec osób prawnych) oraz instrumenty dłużne, zapewniające konkurencyjne oprocentowanie w stosunku do papierów emitowanych przez skarb państwa. Może też lokować w akcje spółek dopuszczonych do publicznego obrotu oraz akcje i udziały w spółkach niepublicznych. Jego polityka inwestycyjna jest bardzo elastyczna, a struktura portfela ulega częstym zmianom. Głównym kryterium jest inwestowanie w branżach o wysokiej dochodowości. Dotychczasowa działalność funduszu przyniosła inwestorom wysoki zysk. Jego aktywa wzrosły od początku działalności do 26 lipca br. aż ponadczterokrotnie.
 Drugim funduszem zamkniętym zarządzanym przez Skarbiec TFI jest Skarbiec-Gwarancja 2002. Fundusz ten jest trzyletnim funduszem gwarantowanym, a jego rozwiązanie nastąpi w październiku 2002 r. Niezależnie od sytuacji na rynku papierów wartościowych i przy braku wzrostu aktywów funduszu, wartość certyfikatu po rozwiązaniu funduszu nie może spaść poniżej jego wartości nominalnej, wynoszącej 100 zł. Należy wspomnieć, że podczas publicznej sprzedaży certyfikatów inwestorzy, oprócz ceny nominalnej, płacili także opłatę manipulacyjną w wysokości 2,5 zł za każdy walor.
 W portfelu Skarbca-Gwarancji dominują obligacje skarbu państwa o stałym oprocentowaniu. Ich udział w ogólnej wartości aktywów, w myśl prospektu emisyjnego, wynosi co najmniej 60 proc. Reszta kapitału inwestowana jest głównie w transakcje terminowe na stopy procentowe oraz indeks DJ Eurostoxx 50.
 W październiku ub.r. można było kupować certyfikaty inwestycyjne zamkniętego funduszu inwestycyjnego Kujawiak N+, utworzonego przez TFI PZU. Certyfikaty Kujawiaka sprzedawano po 102,5 zł, w której to cenie zawarta była opłata manipulacyjna w wysokości 2,5 zł. Obecnie walory te są notowane na warszawskim parkiecie po 101 zł za sztukę.
 Kujawiak jest funduszem, który podobnie jak Skarbiec-Gwarancja zabezpiecza inwestorów przed ewentualną stratą wskutek dekoniunktury na rynkach papierów wartościowych. Zapewnia, że w chwili likwidacji funduszu (pod koniec 2002 r.) tzw. wartość umorzeniowa certyfikatu nie będzie mniejsza niż 102 proc. jego nominalnej wartości.
 Bezpieczeństwo swoich lokat fundusz zyskuje przez inwestowanie co najmniej 70 proc. aktywów w dłużne papiery wartościowe skarbu państwa o stałym oprocentowaniu. Za pozostałą część pieniędzy kupowane są warranty lub opcje na indeksach największych giełd światowych.
 Czwartym funduszem zamkniętym funkcjonującym na polskim rynku jest EEF IV, utworzony przez TDA TFI. Certyfikaty EEF IV sprzedawane były w grudniu ub.r. po 1 000 000 zł. Oferowano wówczas 450 sztuk tych papierów, lecz nabywców znalazło tylko 225. Obecnie są one notowane na pozagiełdowym rynku CeTO po 1 044 000 zł. Czas trwania funduszu wynosi 10 lat. W skład głównego portfela inwestycyjnego tego funduszu wchodzą lokaty w spółki wybrane na podstawie analizy fundamentalnej. Są to głównie akcje, udziały i wierzytelności.
MARIAN CHOLEWIŃSKI

Zamknięte fundusze inwestycyjne

 
 \*) - cena zakupu była wyższa o opłatę manipulacyjną 2,50 zł

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie