Kulczyk zarejestrowany

Redakcja
Koniec egzotycznego spisu

Koniec egzotycznego spisu

Koniec egzotycznego spisu

NOWY SĄCZ: Wczoraj minął termin rejestracji zwierząt egzotycznych objętych ochroną gatunkową. Oznacza to koniec trwającej pół roku amnestii dla właścicieli m. in. węży boa, legwanów zielonych czy papug, których od dziś nie wolno trzymać w domach bez dokumentów poświadczających, iż zostały kupione z legalnego źródła.

W Urzędzie Miasta hodowcy zgłosili do tej pory ponad 470 zwierząt egzotycznych. Wśród nich najwięcej jest ptaków. Na liście znalazły się także gady i płazy. Jakie? Tego nie udało nam się wczoraj ustalić, bo właściciele w formularzach zgłoszeniowych podawali łacińskie nazwy, które urzędnicy sprawdzają w specjalnym katalogu z polskimi odpowiednikami.

Znacznie mniej, bo tylko pięć zgłoszeń, odnotowano w Wydziale Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego. Wszystkie dotyczą egzotycznych ptaków podlegających ochronie. Wśród nich są m. in. amadyny obrożne, motyliki krasnouche, astryldy lawendowe, kardynały czubate i kulczyki mozambickie.

- Prawdopodobnie na terenie powiatu jest znacznie więcej miłośników egzotycznych zwierząt, którzy z różnych względów nie zdecydowali się powiadomić nas o fakcie posiadania chronionych gatunków - mówi dyrektor tego wydziału Jan Opiło. - Myślę, iż w większości przypadków ludzie po prostu nie wiedzą o obowiązku rejestracji określonych gatunków. Mimo to mogą być za to ukarani, bo jak wiadomo, nieznajomość prawa szkodzi. Zapisy ustawy o ochronie zwierząt obowiązują wszystkich, a więc również te osoby, które nie znają przepisów.

W praktyce jednak możliwość ukarania winnych jest niewielka. Inspektorzy ochrony środowiska nie mają bowiem uprawnień do rewizji mieszkań obywateli w poszukiwaniu egzotycznych zwierzaków podlegających ochronie. Poza tym często nawet najbliżsi sąsiedzi nie wiedzą, co ich znajomi trzymają w terrariach, akwariach czy klatkach.

Dodajmy, że zgodnie z przepisami unijnymi obowiązek rejestrowania zwierząt egzotycznych podlegających ochronie ma na celu walkę z przemytem ginących gatunków. Hodowcy chcący mieć u siebie węża boa, żółwia czerwonolicego, legwana zielonego czy papugę żako muszą udowodnić, że zwierzę urodziło się w niewoli lub zostało legalnie wwiezione do kraju. O tym, że taka kontrola jest potrzebna świadczą m. in. dane Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody "Salamandra", które od czterech miesięcy prowadzi monitoring internetowych aukcji zwierząt. W tym czasie odnotowano tysiąc nielegalnych transakcji. Bywało, że na jednej tylko aukcji sprzedawano kilkaset zwierząt. (SZEL)

pustynia w terenie

W powiecie gorlickim zarejestrowano dotąd pytona królewskiego, żółwia stepowego i greckiego, a także papugi z rodziny rozelli i nierozłączki. Natomiast jak na razie żadnego egzotycznego gatunku nie odnotowano w Limanowskiem. W powiecie powiedziano nam wczoraj, że podobno jakieś zgłoszenie zostało przesłane pocztą, ale do urzędu jeszcze nie dotarło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie