Kulig mistrzem!

Redakcja
-Taktyka na ten rajd nie odbiega od tej, jaką stosowaliśmy w rozegranych do tej pory eliminacjach - mówił przed startem do 20. Rajdu Karkonoskiego, VII eliminacji RSMP 2000, lider tabeli i główny kandydat do tytułu Janusz Kulig. - Postaramy się jechać szybko od początku zawodów. Jesteśmy dobrze przygotowani. Zarówno my, jak i nasz samochód.

MACIEJ HOŁUJ

 - Nie pozostaje nam nic innego, jak zaatakować od pierwszych metrów rajdu - ripostował najgroźniejszy rywal Kuliga Leszek Kuzaj. - To jedyna słuszna taktyka, jeśli chcemy myśleć o zwycięstwie i prolongować szansę na tytuł.
 Rajd Karkonoski miał przynieść ostateczne rozstrzygnięcia w kilku kategoriach zmagań, zanim jeszcze zostanie rozegrana ostatnia impreza sezonu. Na mistrzowskie tytuły apetyty ostrzyli sobie między innymi wspomniany na wstępie Kulig (klasyfikacja generalna), Tomasz Czopik (grupa N) oraz Tomasz Kuchar (F-2). Nie to jednak przykuwało uwagę obserwatorów imprezy. Informacja, która zdominowała wszystkie inne, dotyczyła zmian personalnych, jakie nastąpiły w teamie Warka Strong. Oto na kilka godzin przed startem okazało się, że za sterami seata cordoby WRC zamiast Roberta Herby zasiądzie utalentowany kierowca młodego pokolenia Łukasz Sztuka.
 - Ten start planowany był od kilku dni, ale decyzja zapadła na dwie godziny przed badaniem kontrolnym - powiedział lider N-ki. - Zdążyłem pokonać cordobą dystans 30 kilometrów i jestem zauroczony. Auto fenomenalnie przyspiesza, hamuje i skręca. Jaką przyjmę taktykę? Najprostszą z możliwych. Najszybciej jak się da, ale po czarnym.
 Cała trójka, zarówno Kulig, Kuzaj, jak i Sztuka, danego przed startem słowa dotrzymała. Skutek był jednak różny. Już podczas pokonywania pierwszej próby toyota corolla WRC Kuzaja wykręciła "bąka" i do mety OS-u dotarła z 11-sekundową stratą do forda focusa WRC. Sztuka badał teren i stracił do lidera aż pół minuty. Padał deszcz, asfalt był mokry i młody następca Herby zachowywał szczególną ostrożność i umiar.
 Tymczasem OS numer 2 w zasadniczy sposób ustawił walkę na trasie. Zdefektowana opona w samochodzie Kuzaja, konieczność jej wymiany w trakcie trwania odcinka specjalnego oraz związana z tym faktem strata prawie dwóch minut pozwoliła Kuligowi na komfort kontrolowania sytuacji bez konieczności wdawania się w ostry bój. - Strata jest tak wielka, że o dogonieniu Janusza nie ma nawet mowy - powiedział w jednej ze stref serwisowych pilot Kuzaja Andrzej Górski.
- Jedyne, co nam pozostało to dogonić Łukasza Sztukę.
 W samochodzie Kuzaja na domiar złego szwankowała skrzynia biegów. Operowanie joystickiem stało się utrudnione i zaszła konieczność wymiany podzespołu.
 Zadanie dogonienia Sztuki okazało się trudniejsze niż można było przypuszczać. Młody kierowca z odcinka na odcinek poczynał sobie coraz śmielej. Na OS numer 3 stracił do Kuzaja zaledwie 0,9 sekundy, zaś OS oznaczony numerem 7 wygrał z nim różnicą 2,3 sekundy.
 Dość długo, bo aż do połowy drugiego dnia trwał pościg Kuzaja za kierowcą cordoby. Straty poniesione przez krakowianina na pierwszych OS-ach były potężne. Nie przeszkodziły jednak w tym, aby toyota corolla okazała się najszybsza na wszystkich pięciu odcinkach specjalnych drugiego etapu. Sztuka podjął wprawdzie wyzwanie, ale na jednym z ostatnich OS-ów prowadzona przez niego rajdówka wpadła do rowu i zanim powróciła na drogę, upłynęło sporo cennego czasu. Na tyle dużo, że skorzystał na tym także Tomasz Kuchar, powtarzając swój sukces sprzed roku i zajmując w 20. Rajdzie Karkonoskim trzecie miejsce. Dzięki temu oraz wygranej w "ośce" wrocławianin obronił tytuł mistrza Polski w klasyfikacji Formuły 2.
 Jeszcze tylko raz, pod sam koniec rajdu, mocniej zabiły serca kibiców, kiedy urwane koło w focusie WRC postawiło pod znakiem zapytania obecność pary Kulig/Baran na mecie zawodów. Skończyło się jednak na nerwach. Wprawdzie przewaga lidera stopniała do 53 sekund, ale nie miało to już większego znaczenia dla losów imprezy. W ten oto sposób Janusz Kulig na jedną eliminację przed końcem sezonu sięgnął po drugi w karierze tytuł rajdowego mistrza Polski w klasyfikacji generalnej.

MACIEJ HOŁUJ

Fot: autor

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie