Kursanci nie lubią śniegu

SZEL
Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Nowym Sączu boleśnie odczuł to w lutym, gdy okazało się, że ten miesiąc był znacznie słabszy od analogicznego w 2009 r. I tak przed rokiem luty zamknięto wynikiem 5700 egzaminów, podczas gdy miniony miesiąc przyniósł ich tylko 4750.

NOWY SĄCZ. O jedną piątą spadła ilość egzaminów na prawo jazdy.

- Przypuszczamy, że to wpływ przedłużającej się zimy, bo o tej porze roku zwykle jest mniej kursantów - sugeruje Wiesław Kądziołka, wicedyrektor MORD w Nowym Sączu. - Część z nich po prostu boi się szkolić zimą i przystępować do egzaminu w trudniejszych warunkach. Jakieś znaczenie ma też zapewne kryzys gospodarczy, bo kurs na prawo jazdy nie jest tani, a trzeba też zapłacić za egzamin.

Właśnie z powodu kosztów, oszczędności próbują wprowadzać też niektóre placówki szkolące przyszłych kierowców. Za prawidłowo przeprowadzony kurs trzeba zapłacić średnio 1500 zł. Dyrekcja MORD podkreśla, że w tym przypadku lepiej nie ryzykować pokusy zmniejszenia wydatku o 200 lub 300 zł, bo może się to niekorzystnie odbić na poziomie przygotowania do egzaminu.

- Osoby rozpoczynające szkolenie powinny wymagać zrealizowania niezbędnego minimum zapisanego w ustawie - podkreśla Wiesław Kądziołka. W przypadku najbardziej popularnej kategorii B odpowiada to trzydziestu godzinom praktycznej nauki jazdy i takiej samej ilości godzin przeznaczonych na część teoretyczną. Szukanie w tym względzie oszczędności jest ryzykowne i ostatecznie cierpią na tym sami kursanci. Zwłaszcza, że część z nich potrzebuje większej liczby godzin spędzonych za kierownicą i kogo na to stać, ten po prostu dokupuje dodatkowy czas na zdobycie praktycznych umiejętności.

Nowosądecki MORD wciąż wygrywa z podobnymi placówkami w Małopolsce pod względem oczekiwania na wyznaczenie terminu egzaminu na prawo jazdy. W przypadku kategorii B kursant, który ukończył szkolenie, może do niego przystąpić już po 12 dniach od momentu zgłoszenia się w ośrodku. Wpłynęła na to nie tylko dobra organizacja pracy MORD-u, ale też wymuszone ustawą skrócenie w maju ubiegłym roku egzaminu praktycznego na prawo jazdy z 40 do 25 minut. Nałożył się na to kryzys gospodarczy, który sprawił, że zmniejszyła się znacząco liczba oczekujących. W tej sytuacji trzeba było przeorganizować pracę całego ośrodka. Tymczasem w 2008 r. przeżywał on taki najazd kandydatów na kierowców, że musiano wydłużyć czas pracy MORD (działał wtedy od godz. 6.30 do 20.30, egzaminował także w soboty - przyp.red.). Zatrudniono wówczas również dodatkowych egzaminatorów. Wszystko po to, by zachować ustawowy, miesięczny okres oczekiwania na egzamin.

Kryzys i spadek liczby realizowanych egzaminów wymusił też korektę oferty kupna nowych samochodów osobowych, na których prowadzono praktyczne egzaminy na prawo jazdy kategorii B. Pierwotnie zamierzano wymienić 36 samochodów. Ostatecznie kupiono sześć aut mniej.

(SZEL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie