Kwatera „Ł” czeka na ekshumacje [WIDEO]

Piotr Subik (aip)
Prace ekshumacyjne na warszawskich Powązkach
Prace ekshumacyjne na warszawskich Powązkach FOT. PIOTR GAJEWSKI/IPN
Pamięć. Nie ma zgodności, czy nowe przepisy przyśpieszą poszukiwania miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego, m.in. na Powązkach.

– Ta nowelizacja otwiera możliwość działania na rzecz trwałego i odpowiednio godnego pochówku, otwiera także możliwość trwałego upamiętnienia tych wszystkich, którzy za Polskę zginęli w czasach terroru ko­munistycznego – mówił wczoraj prezydent Bronisław Komo­row­ski w Pałacu Prezydenckim.

Odbyła się tam uroczystość podpisania nowelizacji ustaw o cmentarzach i chowaniu zmarłych; grobach i cmentarzach wojennych oraz o Instytucie Pamięci Narodowej. Ma to przyśpieszyć prowadzone przez IPN poszukiwania grobów ofiar komu­nistów z lat 1944–1956. I to – jak mówił prezydent – we wszystkich miejscach w Polsce, gdzie „na różne sposoby przez wiele lat starano się zatrzeć ślady albo utrudnić zbadanie śladów zbrodni komunistycznych”.

Od teraz będzie tak, że jeśli IPN ustali, iż pod pochówkami współczesnymi znajdują się szczątki osób zamordowanych przez komunistów, zgodę na ekshumację grobów późniejszych wyda wojewoda, po negocjacjach z rodzinami pochowanych. Da to specjalistom z IPN swobodę prowadzenia prac.

Także wojewoda będzie mógł zdecydować o przeniesieniu szczątków w inne miejsce, np. gdy prace archeologiczne będą się przedłużały. Koszty tych zabiegów weźmie na siebie państwo. Podobnie jak koszty opieki nad grobami osób zabitych w latach 1944–1956. Dotychczas państwo dbało tylko o groby tych, którzy zginęli przed zakończeniem II wojny światowej.

WIDEO: Prezydent Bronisław Komorowski podpisał ustawę ws. ekshumacji ofiar komunizmu

Źródło: TVN24/x-news

Problem z poszukiwaniami szczątków żołnierzy wyklętych pod współczesnymi pochówkami pojawił się w ubiegłym roku na tzw. Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach. IPN nie mógł ich ekshumować, co groziło wstrzymaniem prac w miejscu, gdzie komuniści do ziemnych dołów wrzucili ok. 300 osób zamordowanych strzałem w tył głowy w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Z inicjatywą zmian prawa wystąpił prezydent Komorow­ski, posłowie przegłosowali je w maju br.

Zmiany ostro skrytykował prezes Fundacji Łączka Tadeusz M. Płużański, syn żołnierza Armii Krajowej i współpracownika rotmistrza Witolda Pilec­kiego. Twierdzi, że przyjęte zapisy uzależniają prowadzenie prac ekshumacyjnych od zgody rodzin osób pochowanych w późniejszych czasach. – A w dużej mierze są to potomkowie członków aparatu terroru, bo taki był pomysł gen. Jaruzelskiego. Oni w większości podzielają poglądy rodziców, uważają ludzi pokroju Pileckiego za bandytów i nie zgodzą się na ich wydobycie – ocenia Tadeusz M. Płużański.

Płużański nie ukrywa, że liczy na to, iż z inicjatywą kolejnej zmiany prawa wystąpi po objęciu urzędu obecny prezydent elekt Andrzej Duda. – Obiecywał ekshumację wszystkich pochowanych na Łączce, ale też ich godne upamiętnienie w postaci Narodowego Panteonu – dodał prezes Fundacji Łączka.

Prowadzone od 2012 r. poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego to efekt współdziałania wielu państwowych instytucji, m.in. IPN, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Ministerstwa Sprawiedliwości i Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Ich celem jest ustalenie lokalizacji grobów osób straconych i zamordowanych w latach stalinizmu oraz identyfikacja odnalezionych szczątków.

Dotychczas udało się ustalić tożsamość m.in. około 40 osób pochowanych w kwaterze „Ł”. Byli wśród nich: ppłk Stanisław Kasz­nica, ostatni komendant Narodowych Sił Zbrojnych; wybitni dowódcy AK z Wileńszczyzny: mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” i mjr Zygmunt Szen­dzie­larz „Łupaszka” oraz dowódca polskiej floty i uczestnik rzekomego spisku w Marynarce Wojennej komandor Stanisław Miesz­kowski.

Nadal nie wiadomo, gdzie Urząd Bezpieczeństwa pogrzebał m.in. żołnierza Tajnej Armii Polskiej i organizatora ruchu oporu w KL Auschwitz rotmistrza Witolda Pileckiego oraz dowódcę Kierownictwa Dywersji (Kedywu) i zastępcę komendanta AK gen. Augusta Fieldorfa „Nila”.

piotr.subik@dzi­ennik.krakow.pl

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3