L. Laszkiewicz przechylił szalę meczu

S
0-1 Słodczyk 13, 0-2 Kral 26, 1-2 Pasiut 32, 2-2 Pasiut 48, 3-2 L. Laszkiewicz 61.

Comarch Cracovia - JKH Jastrzębie 3-2 po dogrywce (0-1, 0-1, 1-0, 1-0)

Sędziował Maciej Pachucki, kary: 22 - 26 min, widzów 1000.

Cracovia: Radziszewski - Wajda, Kłys, L. Laszkiewicz, Pasiut, D. Laszkiewicz - P. Noworyta, Landowski, Biela, Słaboń, Piotrowski - Simka, Dulęba, Kostuch, Dvorak, Martynowski - Hoda, Kozak, Witowski, Rutkowski, Bryła.

JKH: Kachniarz - Rimmel, Bryk, Lipina, Kral, Danieluk - Galant, Dąbkowski, Urbanowicz, Słodczyk, Furo - Pastryk, Labryga, Bordowski, Kąkol, Kulas - Górny, Kiełbasa, Ciupa, Bernacki.

Co to znaczy mieć w zespole Leszka Laszkiewicza! W 36 sekundzie dogrywki wjechał w tercję rywala i precyzyjnym strzałem w "okienko" pokonał bezradnego Kachniarza. W ten sposób "Pasy" pokonały po dogrywce zespół z Jastrzębia 3-2, choć w połowie meczu wydawało się, że punkty pojadą na Śląsk.

Gospodarze przez 30 minut grali źle. Brakowało przede wszystkim dokładnych podań od obrońców do napastników, sporo było błędów i niedokładnych podań we własnej tercji. Rywale zastosowali w pierwszych 20 minutach skuteczną taktykę, wzmocnioną obronę, ataki kontrami.

Goście od początku czuli się pewnie na lodzie, bo wielki dzień miał ich bramkarz Daniel Kachniarz, który kiedyś występował w Cracovii. W I tercji trzy razy ratował swój zespół po strzałach z najbliższej odległości Kostucha, Pasiuta i Dvoraka. A w 13 min goście wykorzystali grę w przewadze i Słodczyk zaskoczył zasłoniętego Radziszewskiego strzałem spod bandy.

W drugiej tercji gra krakowian wyglądała jeszcze gorzej, mnożyły się niedokładne podania, brakowało pozycji strzeleckich. W 22 min Wajda za zagranie wysokim kijem otrzymał karę 4 minut i goście po strzale 40-letniego Krala, grającego kiedyś w NHL, podwyższyli na 2-0. Potem 3-krotnie Radziszewski ratował "Pasy" przed utratą gola. W 32 min gospodarze strzelili wreszcie gola, grali w przewadze, L. Laszkiewicz wyłożył krążek Pasiutowi. W 36 min Kachniarz obronił strzał Kostucha z 1 metra!

Dopiero w trzeciej tercji krakowianie złapali rytm gry, zepchnęli rywala do rozpaczliwej obrony. Mnożyły się gorące sytuacje pod bramką gości, jednak Kachniarz był jak skała. Kapitalnie bronił strzały z najbliższej odległości D. Laszkiewicza, Dvoraka, bliscy szczęścia byli Kostuch i Martynowski.

W 52 min goście grali w przewadze, krakowianie wstrzelili krążek w ich tercje, tam powalczył o niego L. Laszkiewicz, ograł obrońcę, podał do Pasiuta i ten wyrównał na 2-2.

Dramatyczne było ostatnie 4 minut. Kral otrzymał karę 4 minut za atak wysokim kijem. "Pasy" bombardowały bramkę Kachniarza, ale ten nadal bronił z wielkim wyczuciem i szczęściem.

W ten sposób doszło do dogrywki, w której bardzo szybko losy meczu rozstrzygnął Leszek Laszkiewicz. To był zawodnik numer jeden w krakowskim zespole, decydujący gol, dwie asysty. Drugim wyróżniającym się graczem był bramkarz Radziszewski. Goście zaprezentowali w Krakowie szybki, bardzo twardy hokej.

Andrzej Stanowski

Zdaniem trenerów

Jiri Rezner, JKH:

- Do 30 minuty mecz był pod naszą kontrolą. Przy stanie 2-0 mieliśmy trzy znakomite sytuacje, gdyby wtedy padł gol chyba nie przegralibyśmy. Ale Cracovia wygrała zasłużenie, bo w sumie stworzyła więcej sytuacji bramkowych, na szczęście dla nas znakomicie bronił Kachniarz, a gracze krakowscy nie zawsze precyzyjnie strzelali.

Rudolf Rohaczek, Cracovia:

- Pierwsza i druga tercja złe w naszym wykonaniu, rozkręciliśmy się dopiero w trzeciej odsłonie. Graliśmy na 4 formacje, bo muszę dawać szanse wszystkich hokeistom. U nas najlepszy Leszek Laszkiewicz. Nie grał Łopuski, ma złamane żebro, leczenie potrwa jeszcze z 10 dni. To twardy chłopak, grał z urazem w kilku meczach.

Inny wynik i tabela ekstraklasy

Zagłębie Sosnowiec - Stoczniowiec Gdańsk 9-2 (3-1, 4-0, 2-1).

1. Cracovia 8 18 33-14

2. GKS Tychy 6 16 22-10

3. Unia 7 14 26-19

4. KH Sanok 6 10 21-21

5. Podhale 6 9 17-28

6. Jastrzębie 6 8 28-16

7. KTH Krynica 5 5 24-35

8. Stoczniowiec 6 4 15-32

9. Zagłębie 5 3 22-25

10. Naprzód 5 3 20-28

***

W piątek grają:

Naprzód Janów - Cracovia, Aksam Unia - Zagłębie, KH Sanok - KTH Krynica, Stoczniowiec - Podhale, JKH Jastrzębie - GKS Tychy.

(S)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie