"Lalka" i Sybir

Redakcja
Udostępnij:
Listy zesłańca Leona Krupeckiego

Biblioteczka bocheńska

Biblioteczka bocheńska

Listy zesłańca Leona Krupeckiego


Dzisiaj o godz. 18.00, w sali klubu Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bochni (ul. A. Mickiewicza 5), odbędzie się, zorganizowane przez wypożyczalnię dla dorosłych, spotkanie z Elżbietą i Adamem Jakackimi - autorami wydanej niedawno książki "Leon Krupecki - Listy zesłańca na Sybir 1863 - 1865".
Elżbieta Jakacka (prawnuczka Leona Krupeckiego) we wstępie pracy przedstawia zesłańca jako typowego przedstawiciela zubożałej szlachty, której część włączyła się do pracy w narastającym od początku lat 60. ubiegłego wieku nurcie patriotycznym i przejawiała dużą aktywność w tworzeniu podstaw kapitalizmu w Królestwie Polskim.
Prawnuczka Krupeckiego zwraca też uwagę na wyraźne analogie w biografii swego przodka z dziejami bohatera "Lalki" Bolesława Prusa. Subiekt, który stał się zamożnym kupcem, zaangażował się w działalność niepodległościową, co po nieudanym zamachu na carskiego namiestnika skończyło się aresztowaniem i zsyłką.
Listy Leona Krupeckiego odziedziczyła mieszkająca w Bochni Elżbieta Jakacka, która uznała, że mają one "istotną wartość historyczną, jako zapis myśli i dziejów zesłańca, wypełnione troską o racjonalne i moralne wychowanie dzieci, opisami miejsca zesłania oraz informacjami kupieckimi".
Podczas spotkania w bibliotece państwo Jakaccy przybliżą biografię Leona Krupeckiego oraz opowiedzą, jak doszło do wydania niezwykłej na bocheńskim rynku wydawniczym książeczki.
(PK, REPROD. AUTOR)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie