Łazy. Nigdy nie zapomną o pacyfikacji wioski

Łazy. Nigdy nie zapomną o pacyfikacji wioski

(BCA)

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Dzisiaj mija 72. rocznica pacyfikacji wsi Łazy. Podczas wojny Niemcy w ten sposób mścili się na mieszkańcach za pomoc partyzantom. Przed kilkoma dniami mieszkańcy, władze gminy i strażacy uczcili pamięć pomordowanych - przy pomniku w centrum wioski złożyli kwiaty.
16 lipca 1943 roku o świcie pół tysiąca niemieckich żołnierzy i żandarmów obstawiło wieś Łazy. Pobudzili ludzi, spędzili ich na pola przy miejscowym dworze.

Kazali im cały dzień leżeć w upale twarzą do ziemi. Bili ich drewnianymi pałkami. W stodole katowali podejrzanych o przynależność do Armii Krajowej.

Choć nikomu nic nie udowodnili, to cztery osoby poniosły śmierć. Jakub Mirek zmarł na miejscu w Łazach, a trzech innych
- po wywiezieniu do obozu w Płaszowie. Byli to Edward Gzyl, Jan Gach oraz Stefan Litewka, który pochodził z niedalekich Będkowic.

O tym tragicznym czasie przypomina dziś pomnik, stojący przy głównej drodze. Przy nim mieszkańcy oddają cześć pomordowanym.

Co roku na uroczystości można spotkać m.in. świadka tamtych czasów, emerytowanego lekarza Czesława Żurowskiego, który podczas pacyfikacji Łaz miał zaledwie 15 lat. Leżał wtedy ze swoim ojcem wśród osób najbardziej podejrzanych o pomoc partyzantom.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo