Łeb w łeb

Nowy Jork
Podczas gdy gorączka przedwyborcza dosięga zenitu, sondaże przeprowadzone w sześciu kluczowych stanach, które mogą decydować o wynikach wyborów prezydenckich w USA, wskazują na niemal równe poparcie dla obydwu kandydatów.

Równe szanse Busha i Kerry'ego

   George Bush spędził wczorajszy dzień w Ohio, Pensylwanii, Wisconsin, Iowa i Nowym Meksyku, a John Kerry na Florydzie, w Ohio, Michigan i Wisconsin. Jak twierdzą specjaliści, wyborcy tych właśnie stanów przesądzą o wyniku wyborów prezydenckich w USA. W pozostałych stanach można bowiem - z dużą dozą prawdopodobieństwa - przewidzieć, kto wygra.
   Ogólnokrajowy sondaż Gallupa daje Bushowi przewagę w stosunku 49 do 47 proc. - z marginesem błędu sięgającym ok. 3 proc. Niezależny kandydat Ralph Nader otrzymał w ankiecie jedynie 1 proc. poparcia. W historii badań Gallupa, w ostatniej fazie kampanii wyborczej nigdy nie było jeszcze tak wyrównanych rezultatów.
   Prowadzony od środy do soboty sondaż "New York Timesa" i CBS News daje zwycięstwo Bushowi nad Kerrym w stosunku 49:48 proc. Jednocześnie w porównaniu z badaniem sprzed dwóch tygodni od 44 do 49 proc. wzrosła aprobata dla sposobu, w jaki Bush sprawuje swój urząd. Nowojorski dziennik przypomina jednak, że urzędujący prezydenci z poparciem poniżej 50 proc. niemal zawsze byli pokonywani przez konkurentów.
   Sondaż ABC News przynosi zwycięstwo Busha w stosunku 49 proc. do 48 proc. Fox News wykazuje remis 46 proc.:46 proc. Badanie Pew Research daje prezydentowi, podobnie jak w "New York Timesie" i CBS News wygraną nad Kerrym trzema procentami.
   Według ankietera Pew Research Andrewa Kohuta z jego sondażu wynika, że frekwencja wyborcza może być równie wysoka, a nawet wyższa niż w roku 1992, kiedy to przekroczyła 55 proc.
   Ponieważ zważywszy na margines błędu, na podstawie sondaży nie udaje się w istocie przewidzieć przewagi żadnego z rywali, jak podkreśla BBC, najbardziej prestiżowi komentatorzy zrezygnowali ze snucia prognoz wyborczych. Ich zdaniem głosowanie wygra ten kandydat, który zdoła przyciągnąć do lokali wyborczych większą liczbę swoich zwolenników.
   I Bush, i Kerry mogli o nich jeszcze zabiegać - zgodnie z prawem - wczoraj do północy lokalnego czasu. Od tej pory panuje cisza wyborcza.
   Jak oświadczył czołowy doradca kampanii wyborczej senatora z Massachusetts Mike McCurry, demokratyczny kandydat nie koncentrował się w ostatnim dniu kampanii na generowaniu wysokiej frekwencji, lecz przyciągnięciu jak największej uwagi mediów. Obóz senatora przyznaje, że rozgrywka jest wyrównana. Jak jednak podkreśla, Kerry nabrał w ostatniej chwili rozpędu, co zapewni mu zwycięstwo.
   Według głównego doradcy Busha Karla Rove'a republikański kandydat wyprzedza rywala i prezydent wygra w kluczowych stanach - Florydzie i Ohio.
   Niektórzy komentatorzy obserwujący kampanię prezydenta akcentują, że choć nie jest on wielkim mówcą, potrafi używać prostego języka, co znajduje oddźwięk u słuchaczy.
   Zdaniem analityków Ohio z 20 głosami elektorskimi może w tym roku przesądzić o rezultatach głosowania. Poczynając od roku 1964, zwycięzca wyborów zawsze wygrywał właśnie w tym stanie.
   Aby wzmocnić swe szanse, obydwaj kandydaci nasilili w ostatnim tygodniu przed głosowaniem kampanię reklam politycznych. Wydali na to w tym czasie 60 milionów dolarów - czyli blisko czwartą część tego, co pochłonęły ogłoszenia podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w 2000 roku.
   Sprzymierzeńcy Kerryego, co podkreśla sondaż "New York Timesa" i CBS News, mając w pamięci doświadczenia sprzed czterech lat obawiali się, że mogą wystąpić problemy zarówno z oddaniem, jak i liczeniem głosów. Aby zminimalizować potencjalne oszustwa rekordowa liczba ludzi postanowiła wziąć udział we wcześniejszych wyborach. Na samej Florydzie uczestniczyło w nich blisko dwa miliony osób.
ANDRZEJ DOBROWOLSKI
(Nowy Jork)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie