MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lech Poznań - Cracovia. "Pasy" wolą grać z faworytami, niż ze słabszymi

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
W rundzie jesiennej Cracovia zremisowała z Lechem 0:0
W rundzie jesiennej Cracovia zremisowała z Lechem 0:0 Andrzej Banaś
Cracovia w ramach 31. kolejki ekstraklasy w sobotę o godz. 17.30 zagra z Lechem w Poznaniu. Gospodarze są na 4. miejscu w tabeli, mając w dorobku 49 punktów, a „Pasy” okupują 7. lokatę z 42 punktami.

Lech jest faworytem

Lech, aktualny jeszcze do końca sezonu mistrz Polski, ma już praktycznie zagwarantowane miejsce w europejskich pucharach (5 punktów przewagi nad Wartą i lepszy bilans bezpośrednich gier), ale mierzy w trzecią pozycję. „Pasy” ledwie remisując z Miedzią Legnica (1:1) w ostatnim meczu, zniwelowały do zera już i tak nikłe szanse na zajęcie czwartej lokaty. Mecz z Lechem nie będzie miał więc już takiej temperatury, jaką by mógł mieć, gdyby Cracovia zbliżyła się do najbliższego rywala po ostatniej kolejce na pięć punktów. Poznaniacy od trzech meczów nie zaznali smaku zwycięstwa (dwa remisy i ostatnia porażka z Górnikiem Zabrze u siebie 0:1), z kolei „Pasy” po dwóch wygranych zremisowały z Miedzią.

Faworytem meczu będą gospodarze ale…
- To są zawsze przedmeczowe dywagacje, kto jest faworytem, a kto jest słabszy – mówi trener Cracovii Jacek Zieliński. - Wiadomo w jakiej sytuacji jest Lech, zaczyna mu się wymykać podium. Dla kibiców w Poznaniu to kluczowa rzecz. Na mecz z nami rywale rzucą wszystkie siły, bo potem czeka ich wyjazd do Częstochowy. Ale to nie jest nasz problem. My potrafimy grać z takimi zespołami, które są faworytem. Zagramy przy pełnych trybunach, chcielibyśmy się dobrze zaprezentować. Musimy się wznieść na wyższy poziom. Analizowaliśmy mecz z Miedzią, co można było lepiej zrobić. Dużo było rzeczy do poprawy. Z Lechem musi być lepiej.

Z tymi mocnymi zespołami Cracovii gra się nieźle, zwłaszcza u siebie. Na wyjazdach wygląda to gorzej. Natomiast z dołem tabeli „Pasy” tracą punkty na potęgę (tylko 7 zdobytych na 18 możliwych z ostatnimi trzema drużynami).

- Miedź Legnica to ostatni zespół w tabeli, ale taki, który zabrał Legii marzenia o mistrzostwie – przypomina Zieliński. - Zabrał też punkty Lechowi po wyrównanym meczu. Postrzegamy go jako zespół z dołu, a nie jak gra. Oczywiście mamy problem z atakiem pozycyjnym, gdy rywal ustawi się w dziewięciu przed własnym polem karnym. Trzeba cierpliwie kruszyć ten mur. Nam brakuje cierpliwości, chłodnej głowy i typowego snajpera, który przechyliłby szalę na naszą korzyść.

Zieliński mistrzem Polski z Lechem

Zieliński to mistrz Polski z Lechem z 2010 roku. Co się musi stać, by o podobne cele grał z Cracovią?
- Do tego trzeba lat pracy, inwestycji w drużynę, ściągania coraz lepszych zawodników – mówi szkoleniowiec. - Mówi się, że budżety nie grają, ale jeśli gra się o mistrzostwo przez cały sezon, to decyduje o tym jakościowa kadra. My jesteśmy w fazie przebudowy. Jestem więc zaskoczony, że wobec drużyny stawiane są wymagania gry o mistrzostwo, czy o europejskie puchary. Zmieniliśmy zespół, nie jest on ten sam co w lipcu. Odmłodziliśmy go, przebudowaliśmy, a za tym niestety nie poszły wyniki.

Poruszając wątek poznański trudno nie przywołać postaci Macieja Palczewskiego, trenera bramkarzy Lecha, który taką rolę pełnił też w Cracovii, współpracował z Zielińskim.

- Z Maćkiem nadal nas łączą dobre, bliskie stosunki – mówi szkoleniowiec. - Dzwonimy do siebie, rozmawiamy. Cieszę się, że mocno się rozwinął, poszedł w dobrą stronę, jest w czołowym klubie w Polsce. Generalnie lubię się otaczać młodymi ludźmi, którzy chcą się rozwijać. Od początku byłem zdecydowany na Maćka, a że człowiek robił srogą minę… To po to, by wszystko nie okazało się za proste.

Koniec kontraktu Zielińskiego

Zbliża się do końca sezon. Trenerowi Zielińskiemu kończy się kontrakt z Cracovią. Co dalej?

- To nie do mnie pytanie tylko do osób, które rządzą w klubie – do wiceprezesa Majewskiego, prezesa Filipiaka – mówi trener. - Ja jestem cały czas w pracy. Rozmawialiśmy już, wstępne deklaracje padły, ale na tę chwilę skupiam się na meczu z Lechem.

Czy trener ma jakieś warunki dotyczące przedłużenia kontraktu?

- Chcę z Cracovią grać o wyższe cele, ale muszą pójść za tym pewne ruchy jak utrzymanie kadry w tym składzie. To warunek numer jeden – mówi Zieliński. - Nie jest to próba szantażu, ale przekonanie, że aby walczyć o wyższe cele, trzeba dać zespołowi grać w tym samym składzie, a także wzmacniać go jakościowo.

A kilku piłkarzom kończą się kontrakty. Cracovia nie podjęła rozmów m.in. z Jewhenem Konoplanką, Kamilem Pestką na temat nowych kontraktów.

- Moje zdanie od początku jest takie samo – byłem za sprowadzeniem go tutaj – mówi szkoleniowiec. - Ma umiejętności, ale nie dał drużynie tyle, ile powinien. Patrząc na to, co robił w meczu z Miedzią, gdy dał świetną zmianę, niósł nas, to chciałbym, by został. Musi jednak wskoczyć na wyższy poziom i tak trzymać. Daje dużo drużynie jeśli jest zdrowy i przygotowany. To ze strony właściciela będzie kluczowa decyzja. Co do Kamila, to dopiero wraca do treningów. Chciałabym, by został, mam z nim więzy sentymentalne, to ja wprowadzałem go do drużyny, wtedy debiutował w ekstraklasie. Chciałbym, by się odbudował. Na razie jednak rozmowy z otoczeniem Kamila nie posuwają się do przodu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Lech Poznań - Cracovia. "Pasy" wolą grać z faworytami, niż ze słabszymi - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski