Leczenie raka protonami coraz bliżej

Leczenie raka protonami coraz bliżej

Dorota Stec-Fus

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Nowoczesne centrum w krakowskich Bronowicach oddano do użytku w połowie października
1/2
przejdź do galerii

Nowoczesne centrum w krakowskich Bronowicach oddano do użytku w połowie października ©fot. Anna Kaczmarz

Zdrowie. Agencja Oceny Technologii Medycznych zarekomendowała terapię protonową jako skuteczną w przypadku ośmiu nowotworów.
Nowoczesna terapia protonami daje dobre rezultaty i należy ją finansować z pieniędzy publicznych - uznała Agencja Oceny Technologii Medycznych. Nareszcie. Na decyzję tę od dawna czekają pracownicy Narodowego Centrum Radioterapii Protonowej (NCRP) w Krakowie. Zaś nade wszystko - pacjenci z tymi nowotworami, w przypadku których metoda ta stanowi szansę na wyleczenie.

- To dobra wiadomość. Teraz liczymy, że do końca listopada resort zdrowia wyda rozporządzenie włączające protonoterapię do koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych.
Wtedy NFZ będzie mógł rozpisać konkurs na tę procedurę. Mamy nadzieję, że już w styczniu przyjmiemy pierwszych pacjentów - mówi prof. Marek Jeżabek, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie, które zbudowało centrum.

Chociaż placówkę oddano do użytku 15 października, to chorym służyć na razie nie może, bo musi czekać na urzędników, którzy dotąd nie uporali się z formalnościami. Tegotygodniowa decyzja agencji to bardzo ważny krok zbliżający chorych do naświetlania protonami.

Metodą tą można leczyć niektóre nowotwory głowy i szyi. Centrum wystąpiło do agencji o rekomendację dla 10 z nich, ale otrzymało zgodę tylko dla ośmiu. Są to: nowotwory podstawy czaszki i okolicy okołordzeniowej wieku dorosłego; nowotwory zatok obocznych nosa; nowotwory wieku dziecięcego wymagające napromieniowania osi mózgowo--rdzeniowej, a także wysoko zróżnicowane glejaki.

- W tych przypadkach wyniki badań są obiecujące i wskazują na dużą możliwość całkowitego wyzdrowienia - mówi Katarzyna Jagodzińska, rzeczniczka agencji. Dodaje, że krakowskie centrum będzie musiało monitorować postępy w leczeniu wszystkich pacjentów i informacje te przekazywać do resortu zdrowia. Dzięki temu będzie można ostatecznie potwierdzić skuteczności terapii w tych przypadkach.

Agencja nie uznała natomiast za celowe finansowania przez NFZ protonoterapii oponiaków złośliwych oraz nowotworów gruczołowo-torbielowatych gruczołów ślinowych, wymagających radioterapii w okolicy podstawy czaszki. Wynika to - argumentuje agencja - z braku potwierdzenia, że radioterapia protonowa w tych przypadkach raka wpływa na wydłużenie życia pacjentów. Tak więc, w ocenie urzędników, finansowanie jej ze środków publicznych jest bezzasadne. Niewykluczone jednak, że w przyszłości może to się zmienić. Wszystko zależy od wyników badań, przeprowadzanych w innych krajach na pacjentach z tymi dolegliwościami.

Leczenie wiązkami rozpędzonych protonów to najnowocześniejsza metoda radioterapii w świecie, której skuteczność dla niektórych rodzajów nowotworów szacuje się na 90-95 proc.

- Od tradycyjnej różni się tym, że protony trafiają wyjątkowo precyzyjnie w komórki rakowe i radykalnie je niszczą, nie uszkadzając przy tym zdrowych tkanek. Metoda ta zasadniczo zmniejsza ryzyko powikłań, które nierzadko niweczą efekty terapii - tłumaczy prof. Jeżabek.

Centrum, zbudowane za 250 mln zł, jest jedynym ośrodkiem w Polsce i jednym z niewielu w świecie, który może oferować tak nowoczesne leczenie.

O postępach prac nad konstruowaniem dwóch ultranowoczesnych stanowisk do protonoterapii resort zdrowia był systematycznie informowany od 2013 r. Jednak do lipca br. urzędnicy niewiele w tej sprawie zrobili. Dopiero Marian Zembala, który w czerwcu zastąpił na stanowisku ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, nadał tej sprawie charakter priorytetowy.

dorota.stec@dziennik.krakow.pl

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
...

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zachorowałam 4 lata temu na raka skóry, niektórzy lekarze twierdzę że mięśni z komórek Merkla bardzo wredny rak umiejscowił się na pośladku,wycięto guza i14 węzłów chłonnych ponieważ były przerzuty...rozwiń całość

Zachorowałam 4 lata temu na raka skóry, niektórzy lekarze twierdzę że mięśni z komórek Merkla bardzo wredny rak umiejscowił się na pośladku,wycięto guza i14 węzłów chłonnych ponieważ były przerzuty przeszłam radioterapie.z zachowania lekarza zorientowałam się że moje dni są policzone.Poradzono mi branie oleju CBD 5 % essenz .Od czterech lat biorę ten sam olej CD nie zmieniam ,przez pierwsze 2 lata 2 tabletki rano 2wieczorem,później tylko 2 tab rano i tak jest do dzisiaj ,czuje sie dobrze wyniki są dobre nie ma jak na razie przerzutów nie wiem czy tak działają te oleje konopne CBD czy bez nich było by tak samo ale wierzę że jednak coś w tym jest produkt ten znajdziecie na tej stronie, CBD z certyfikatami i najtańsza wysyłka sprawdziłam komopiafarmacja pl lekarze uwazają że moja choroba może być skutkiem palenia papierosów Pozdrawiamzwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Żenada

...P.K... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Leczyć ludzi od razu, a później sobie niech urzędasy myślą ile to kosztuje i czy debilne NFZ będzie to refundować........... kretyni, a ta pani zapłaciła za działanie tej maszyny jak pokazywała jak...rozwiń całość

Leczyć ludzi od razu, a później sobie niech urzędasy myślą ile to kosztuje i czy debilne NFZ będzie to refundować........... kretyni, a ta pani zapłaciła za działanie tej maszyny jak pokazywała jak działa, przecież jej użyła, mogli dziecko wyleczyć a nie pokaz robić na silikonie!!!!!!!!!!!!!!!!!zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo