18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Legalne graffiti?

JOL
Wieliczka

Różnego rodzaju malunki czy napisy, zwykle nazwy piłkarskich drużyn, nie od dziś "ozdabiają" elewacje wielu wielickich budynków. Jednak ostatnio "malownicze" praktyki zdecydowanie przybrały na sile. Coraz częściej niszczone są budynki nowe lub świeżo odremontowane.
   - Na każdym kroku widać, że w Wieliczce trzeba szybko jakoś temu zaradzić. Wymalowane jest wszystko - skarżą się właściciele sklepów i innych obiektów. Dlatego też w tej właśnie sprawie zorganizowaliśmy ostatnio spotkanie - _mówi Krzysztof Kühl, zastępca powiatowego komendanta policji w Wieliczce.
   Zdaniem wielickich policjantów sytuację mogłoby rozwiązać wydzielenie części jakiegoś budynku czy muru, gdzie młodzi ludzie mogliby legalnie manifestować swoje sportowe fascynacje i dać wyraz swym mniej czy bardziej artystycznym ambicjom.
   Kilka lat temu identyczny problem miały Niepołomice. Burmistrz Stanisław Kracik zdecydował, że dla graficiarzy udostępniony zostanie fragment muru w pobliżu budynków liceum ogólnokształcącego, szkoły podstawowej i Ochotniczego Hufca Pracy. Pomysł spodobał się młodym ludziom i obecnie napisów na ścianach miejskich budynków jest zdecydowanie mniej niż było niegdyś. Więcej, po początkowym "szaleństwie" malowania młodzi ludzie jakby wytracili impet i teraz na niepołomickim "Hayd Parku" nie dominują już nazwy piłkarskich drużyn czy różnego typu młodzieżowe hasła, ale graffiti artystyczne.
   Być może również w Wieliczce sprawdzi się taki właśnie pomysł. Tym bardziej że o inne skuteczne formy przeciwdziałania graficiarskim praktykom jest raczej trudno. Aby taka osoba mogła zostać ukarana sądownie za niszczenie mienia, musi zostać złapana "na gorącym uczynku", a to udaje się niezmiernie rzadko.
   
- Trudno na każdym kroku pilnować młodych ludzi czy za nimi "biegać", bo to nie rozwiązuje problemu, ale tylko dodatkowo go "nakręca". Młodzież zaczyna wtedy robić swego rodzaju zawody. Był na przykład taki czas, że malowano znaki drogowe. Ktoś zgłaszał nam, że znak jest "pobazgrany", my go wymienialiśmy, a za kilka godzin znów ktoś informował, że ten sam znak jest znowu zniszczony. Potem była "moda" na rysowanie monetami - rysowali po szybach na przystankach, w autobusach i tramwajach. Krakowskie MPK poniosło z tego powodu olbrzymie finansowe straty. Można to nazwać trendami czy modami młodzieżowymi. I teraz, chyba nie po raz pierwszy zresztą, wróciła moda na malowanie po ścianach. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem będzie udostępnienie młodym ludziom legalnego miejsca do graffiti - mówi Krzysztof Kühl i dodaje, że kiedyś już była w Wieliczce przeprowadzona akcja pod hasłem "graffiti na śmietnikach" i do niej także warto powrócić.
   O swojej propozycji policjanci rozmawiać będą z burmistrzem Józefem Dudą, a także z przewodniczącymi wielickich osiedli.
- Sprawą trzeba zająć się jak najszybciej. Chcielibyśmy porozmawiać o tym z wielickimi samorządowcami 19 listopada br., podczas spotkania z holenderskimi policjantami, na którym będzie omawiany program poprawy bezpieczeństwa w powiecie wielickim - _mówi Krzysztof Kühl. Tekst i fot. (JOL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie