Legendy i tajemnice

Redakcja
Utrudzony po tańcu przez pół Krakowa Lajkonik i Pan Twardowski z kogutem powitali na dziedzińcu Krzysztoforów gości przybyłych na otwarcie wystawy "Legendy i tajemnice Krakowa". To kolejna pozycja w programie przygotowanym przez Muzeum Historyczne z okazji 750-lecia lokacji Krakowa.

W Muzeum Historycznym

Utrudzony po tańcu przez pół Krakowa Lajkonik i Pan Twardowski z kogutem powitali na dziedzińcu Krzysztoforów gości przybyłych na otwarcie wystawy "Legendy i tajemnice Krakowa". To kolejna pozycja w programie przygotowanym przez Muzeum Historyczne z okazji 750-lecia lokacji Krakowa.

   Wystawa (wczoraj otwarto jej pierwszą połowę) w całości obejmie 5 muzealnych adresów. Dziś już dostępne są dla publiczności Krzysztofory i Wieża Ratuszowa - pełne legend.
   Kurator wystawy Anna Szałapak i jej współpracownice oraz Ewa Szymańska, autorka aranżacji plastycznej, postawiły sobie trudne zadanie określenia, zmaterializowania i pokazania _genius loci_Krakowa. Duch zaś, jak wiadomo, z natury niechętny dosłownościom, w przypadku Krakowa ma jeszcze i to, że jest z różnych wątków utkany: od Kraka do Piotra Skrzyneckiego, od smoka wawelskiego po zaczarowaną dorożkę, od legend władzy po legendy miłości.
   W pałacu krzysztoforskim, w sieni i w salach wystawowych na parterze, odbywamy spotkanie z legendami najdawniejszymi, dawnymi i całkiem nowymi, ukształtowanymi w wieku XIX, ba, nawet w XX. Ciąg dalszy ("Legendy słowa i czynu" - na piętrze Wieży Ratuszowej).
   Legendy opowiadane są głównie ikonografią: obrazami, grafikami, rysunkami, rzeźbami. Przy okazji niejako mamy próbę pokazania, że niespecjalnie cenione malarstwo "legendowe" to, owszem, zupełnie niezłe obrazy. I nie tylko Matejko, ale i Gerson, i Wyczółkowski, i Tetmajer, i całkiem współcześni jak choćby Bogusław Szwacz. Można też zobaczyć, jak pysznie opowiada tajemniczość i osobność krakowskiego Kazimierza Wacław Koniuszko (1854-1900), malarz przecież nie lokowany w areopagu największych.
   Tylko do 15 czerwca można oglądać w Krzysztoforach zwierciadło Twardowskiego z XVI wieku - to, w którym mistrz Twardowski miał przywoływać Barbarę Radziwiłłównę. Zwierciadło jest własnością kościoła parafialnego w Węgrowie. Do końca trwania wystawy, czyli do połowy października będzie można zobaczyć, jak wyglądała legendarna Esterka. Wizerunek Esterki (litografia według rysunku Jana Nepomucena Głowackiego) jest niewielki, ale warto rozglądać się po wystawie.
   Jutro otwarta zostanie w Celestacie kolejna część wystawy: "Legenda srebrnego kura i miłości Zygmunta Augusta". Na "Legendy teatru" w Domu pod Krzyżem (Galeria Teatralna) poczekamy do 21, a na "List z nieba" w Starej Synagodze do 30 czerwca.
JOLANTA ANTECKA

Wyższe mandaty od skarbówki z początkiem maja

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie