reklama

Lektury nie tylko obowiązkowe

Redakcja
"Książki najgorsze"

6/6

Stanisław Barańczak, Znak, Kraków 2009.
Ponoć nie ma nic straszniejszego niż grafomania. Nie ma też lepszej rozrywki niż czytanie o grafomanii - szczególnie wtedy, gdy autorem krytycznych rozprawek jest Stanisław Barańczak. Swoimi wrażeniami lekturowymi dzielił się on - pod pseudonimami na ogół, a jakże! - na łamach "Studenta" czy "Biuletynu Informacyjnego KOR". Błyskotliwość, złośliwość, a zarazem niebywale celna argumentacja sprawiały, że "Książki najgorsze" przez wiele lat były białym krukiem. Dobrze się więc stało, że teraz Znak przypomina je dla nas. To nie tylko kawał świetnej szkoły krytycznej, ale także gwarancja na spędzenie kilku godzin w świetnej atmosferze. Choć przypuszczam, że autorom książek krytykowanych przez Barańczaka wcale nie musiało być do śmiechu.

"Słownik Maqiao"

5/6
Han Shaogong, przeł. Małgorzata Religa, Świat Książki, Warszawa 2009.
"Człowiek jest istotą obdarzoną zdolnością mowy, ale tak naprawdę mówienie wcale nie jest dla człowieka łatwe" - pisze w pierwszym zdaniu posłowia Han Shaogong. Bardzo charakterystyczne to stwierdzenie dla chińskiej kultury, dla której pismo jest obrazową emanacją myśli, uczuć i rzeczy. Shaogong w swojej książce - uznanej za jedną z najwybitniejszych współczesnych powieści chińskich - łączy zainteresowanie kulturą z próbą znalezienia indywidualnego słownika. Opublikowany w Polsce w serii "Lemur" tom to manifest własnego głosu mieszkańców wioski Maqiao. Walka o lokalne prawo do lokalnego języka nie jest łatwa, zwłaszcza, gdy czuwa reżim. Warto jednak ją podjąć. Dla siebie i tych innych, którzy zbyt często tracą wiarę w to, ze można żyć po swojemu.

"Cudowna podróż Edwarda Tulana"

4/6
Kate DiCamillo, przeł. Małgorzata Dobrogojska, Philip Wilson, Warszawa 2009.
Cykl opowieści Kate DiCamillo porównuje się do klasyki Andersena. Ja bym nie przesadzał, choć z drugiej strony warto docenić fenomen i popularność, jaką w ostatnim czasie w świecie szczycą się historie o Edwardzie Tulanie. Ów zamieszkujący na ulicy Egipskiej królik cieszy się wyjątkową opieką niejakiej Abilene, ale jednocześnie jest niebywale próżny i zakochany tylko w sobie. Odkąd przytrafił mu się nieszczęśliwy wypadek, jego życie nie jest już usłane różami. Być może jednak i my wyciągniemy z tego jakieś wnioski. W życiu przecież nie tylko chodzi o luksus i wygodę, ale - zwyczajnie - o umiejętność dbania o siebie. Często nie rozumieją tego nie tylko najmłodsi, ale i całkiem już dorośli. Ku pamięci.

"Baltazar i Blimunda"

5/6
Jose Saramago, przeł. Elżbieta Milewska, Rebis, Poznań 2009.
Niedawno zaczytywaliśmy się "Miastem ślepców", a tymczasem do księgarń trafia nowe wydanie "Baltazara i Blimundy", książka, może najsławniejsza nawet, portugalskiego prozaika i laureata literackiej Nagrody Nobla, Jose Saramago. Jan V, portugalski władca z początku XVIII wieku, jest mężem niewiernym, a w dodatku człowiekiem dość szalonym. Dlatego, gdy stanie się cud i urodzi się mu syn, on wzniesie ogromny klasztor. Dziwne to czasy, jak widać, dlatego gdzieś na uboczu pewien ksiądz-heretyk przy pomocy żołnierza Baltazara i cudownej Blimundy postanawia przenieść się do innej, szczęśliwszej krainy. Pytanie czy mu się to uda zdaje się jednak mniej ważne w świetle głównego tematu tej książki: walki o ludzką godność i suwerenność. Ważne kwestie, które Saramago podejmuje z prawdziwie literacką maestrią.
MARCIN WILK

"Rewolucja Okrągłego Stołu"

5/6
Jan Skórzyński, Znak, Kraków 2009.
Dwadzieścia lat temu rozpoczęły się rozmowy Okrągłego Stołu, które w konsekwencji doprowadziły do ustrojowej zmiany w naszym kraju. Podczas niedawnych obchodów ich rocznicy padało częste pytanie: czym był Okrągły Stół? Próbą ratowania się władzy? Umową między komunistami a częścią opozycji? Przykładem rozsądnego i opartego na porozumieniu demontażu dyktatury? Na te pytania próbuje odpowiedzieć w swojej książce pod znamiennym tytułem "Rewolucja Okrągłego Stołu" Jan Skórzyński, historyk, dziennikarz (niegdyś w "Rzeczypospolitej"), dziś pracownik IPN. Jego praca to solidna, oparta na źródłach analiza fenomenu Okrągłego Stołu.
PAWEŁ STACHNIK

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3