reklama

Lepsze pójście do teatru

Wacław KrupińskiZaktualizowano 
Ładna myśl: „Demokracja kończy się wtedy, gdy rząd zrozumie, że może przekupić ludzi ich własnymi pieniędzmi”. I pomyśleć, że choć Alexis de Tocqueville sformułował ją ponad 150 lat temu, pachnie świeżo, niczym pupa niemowlaka powitego w ramach akcji 500 plus; plus idziemy na całego. Jak wczoraj w Sejmie.

Też poszedłem. Ale do teatru. W Miniaturze Teatru im. J. Słowackiego Krzysztof Babicki wyreżyserował arcyklasykę Woody’ego Allena - „Zagraj to jeszcze raz, Sam”; sztukę liczącą niemal pół wieku, zrealizowaną też w wersji filmowej. Z Allenem w roli Allana, czyli - głównej. Babicki w tej opowieści, scalającej wszystkie istotne motywy twórczości Allena - z kinem, seksem, miłością, muzyką, przemijaniem i niespełnieniem na czele - postawił na Krzysztofa Piątkowskiego, a ten do roli neurotycznego, zakompleksionego, zagubionego maniaka kina okazał się wręcz stworzony. To jego aktorski popis. Bawimy się zatem inteligentnym humorem Allena, śmiejemy z błyskotliwych dialogów, a że spektakl tempo ma dobre, nawet pewnie nie zauważamy, że gdzieś umknął w tym wybuchającym raz po raz na widowni śmiechu obecny w filmie autora liryzm. Sam sobie to zresztą uświadomiłem już po spędzeniu tych 90 minut, zabawnych (a reżyser jeszcze dodał rozmaite grepsiki), z dobrymi aktorami (Linda to kolejna świetna rola Dominiki Bednarczyk). A w tle słynna „Casablanca” i schodzący z ekranu Humprey Bogart.

Wyborny spektakl, kolejny Krzysztofa Babickiego w tym teatrze - i pewnie będzie się cieszył podobnym uznaniem widzów jak czarna komedia „Arszenik i stare koronki”, która w wersji filmowej zaistniała niemal w tym samym czasie co „Casablanca”. „Zagraj mi to jeszcze raz, Sam” to zarazem ostatnia już premiera na małej scenie za dyrekcji Krzysztofa Orzechow-skiego, zakończy ją w czerwcu „Solaris” Lema, w inscenizacji Wojciecha Kościelniaka.

Ledwie dwukrotnie przemknął przez scenę TeatruVariété spektakl „Broadway exclusive”, przygotowany przez Jakuba Wociala. Nazwisko tego wspaniałego 30-letniego aktora musicalowego znam od dawna, zachwycał na scenach Polski i Niemiec w „Tańcu wampirów”, w „Upiorze z opery”, od kilku lat jest i reżyserem, a także kierownikiem Sceny Muzycznej Teatru Rampa, zatem z ciekawością poszedłem, by znów go usłyszeć i zobaczyć efekt jego pracy. Zwłaszcza, że wspierał go jako aranżer i kierownik muzyczny inny, jeszcze młodszy - Jan Stokłosa, syn Janusza. Nie zawiodłem się nic a nic.

Ozdobą wieczoru - przypominającego utwory z takich musicali, jak: „Nędznicy”, „Miss Saigon”, „Jesus Christ Superstar”, „Porgy & Bess”, „Człowiek z La Manchy” czy polskie „Metro” - jest Sanne Mieloo, Holenderka znana z wielu scen muzycznych, a mogłaby być ozdobą każdej - tak z powodu śpiewu, jak i urody. Ale zachwyca też Paulina Janczak, która w postać Christine w „Upiorze w operze” wcielała się z 500 razy, a wybrał ją do tej roli sam kompozytor Andrew Lloyd Webber. No i jest wspaniały, śpiewający z wielką klasą, Wocial. Co istotne, Jan Stokłosa znakomicie te utwory zaaranżował na kwartet smyczkowy, w którym sam gra na wiolonczeli. oraz perkusję i kontrabas. Muzycznie jest wspaniale!

A już bodaj nigdy nie widziałem - jeśli nie liczyć fantastycznych zespołów sprowadzanych do Krakowa przez Grażynę Karaś i Przemka Śliwę w ramach niegdysiejszych edycji Wiosny Baletowej - tak rewelacyjnej grupy tancerzy. Raptem czwórka, ale jakże się poruszająca, o jak idealnie zsynchronizowanych ruchach, organicznie - za sprawą hiszpańskiego choreografa Santiago Bello - splecionych ciałach; tak w sensie ścisłym (duet Santiago Bello i Patryka Gladysia), jak i z kolejnymi songami.

Uroczy wieczór. Znakomicie, że Janusz Szydłowski nawiązał współpracę z Jakubem Wocialem i chce pokazywać „Broadway exclusive” od jesieni w Variété. Zagrają to na pewno nie raz.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wk

to jakis pajac

g
gość

Dokładnie, jest Jego bratankiem :)

.

Jan Stokłosa nie jest synem Janusza ;)

j
jamczłekwolnyiślebodny

Demokracja kończy się wtedy, gdy wyborcy głosują będąc pod medialnym wpływem tylko jednej 'słusznej" opcji politycznej. Na szczęście w 2015 roku do tego nie doszło.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3