Licytacja na gołębicę

ALG
Zbigniew Chodór z Klimontowa (w środku) przywiózł na wystawę m.in. pekińczyki Fot. Aleksander Gąciarz
Zbigniew Chodór z Klimontowa (w środku) przywiózł na wystawę m.in. pekińczyki Fot. Aleksander Gąciarz
PROSZOWICE. Obawy organizatorów, którzy obawiali się, czy na wystawę zorganizowaną w dniu Święta Konstytucji zjadą hodowcy, były niepotrzebne.

Zbigniew Chodór z Klimontowa (w środku) przywiózł na wystawę m.in. pekińczyki Fot. Aleksander Gąciarz

Niemal wszystkie miejsca pod wiatą przy ulicy Królewskiej zostały wczoraj rano zajęte. Na parkingu zaś z trudem pomieściły się samochody, których rejestracje świadczyły, że proszowicka comiesięczna impreza staje się coraz bardziej popularna, zwłaszcza wśród osób z Małopolski i Świętokrzyskiego.
Jak w każdą pierwszą niedzielę miesiąca na Królewskiej przeważali hodowcy gołębi rasowych. Szczególnie bogate stoisko zaprezentował Zdzisław Walczak z Luborzycy, który przywiózł ze sobą garłacze staroniemieckie, pomorskie i z Norwich, ale też m.in. gołoszyjkę rumuńską. Edward Łękas z Ciborowic pokazał perukarze, Andrzej Dubiel z Kocmyrzowa czubatkę polską dużą, a Zbigniew Chodór z Klimontowa strasery. Ci, którzy od gołębi wolą drób, mogli się przyjrzeć choćby cochinom olbrzymim czy brahmom z hodowli Jana Przeniosło z Chorążyc lub słynnym zielononóżkom. Tradycyjna polska rasa doczekała się już swojego uświetnienia. Powołane niedawno w Proszowicach Stowarzyszenie Hodowców Drobnego Inwentarza swoją nazwę zaczerpnęło właśnie od zielononóżki. Poza tym podczas imprezy można było kupić psy (m.in. pekińczyki, owczarki niemieckie i bernardyna), króliki, pawie, kanarki, a Sylwia Wołek z Klimontowa przywiozła owce.
W ramach niedzielnej wystawy odbyła się licytacja, z której dochód trafi do stacji "Caritas" w Proszowicach. Za te pieniądze zostanie sfinansowana rzeźba gołębicy, która znajduje się w Ogrodzie Biblijnym. Na aukcję hodowcy przekazali przede wszystkim zwierzęta. Najwyższą cenę - 180 złotych - osiągnęło stadko złożone z koguta i pięciu kurczaków zielononóżki przekazane przez Andrzeja Cieślika z Pieczonóg. Za 160 złotych nabywcę znalazła młoda lipa "Jadwiga", a 80 zapłacono za królika, którego wyhodował Józef Olszak ze Szreniawy. W sumie licytacja przyniosła 2200 złotych. - To nawet więcej, niż się spodziewaliśmy. Myślę, że wszystkim hodowcom i nabywcom należą się podziękowania - mówi jeden z organizatorów imprezy Waldemar Bucki. (ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie