Liczyć się będą maski i jukanie

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Fot. Archiwum GOKIS
Rozmowa. Z Agnieszką Wargowską-Dudek, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Wiśniowej o „dziadach śmiguśnych”, wiśniowskiej „godce” i drewnianej perełce

- W lany poniedziałek GOKIS organizuje VII Konkurs Dziadów Śmiguśnych. Ta tradycja w Wiśniowej jest ciągle żywa?

- Tak. Mieszkańcy lubią ją, szanują i przekazują kolejnym pokoleniom. Młodzi chłopcy nie wzbraniają się przed wcielaniem się w role „dziadów”, które całą noc psocą, np. przestawiając gospodarskie sprzęty na podwórkach, a nad ranem zbierają się na rynku. Kilka lat temu, aby zachować tradycję, a przy okazji ujarzmić nieco wybryki „dziadów”, wójt Wiesław Stalmach wymyślił konkurs, który od tej pory organizujemy. Pomysł się przyjął i „dziady” przebiegają spokojnie.

- Na co jury będzie zwracało uwagę oceniając „dziadów”?
- Oceniamy maski w dwóch kategoriach: współczesna i tradycyjna. Te prawdziwe kiedyś były wykonywane w baraniej skóry, ale tego nie oczekujemy od dzisiejszych dziadów. Wystarczy, że będą wykonane z masy papierowej. Dziady poza tym biorą udział w konkursie na jukanie, którego głośność oceniamy decybelomierzem. Wygrywa ten, kto juka najgłośniej.

- Dlaczego dziady nie mówią, tylko jukają?

- Jak głosi legenda, dawno temu na te tereny, a dokładnie w okolice Lipnika przybyli jeńcy uwolnieni z niewoli tatarskiej. Byli pozbawieni języków i okryci byle czym. W Dobrej koło Limanowej, gdzie - obok Wiśniowej - można spotkać Dziady Śmiguśne ubrane w słomę. U nas przyjęło się inaczej. Wiśniowskie dziady przebierały się za kobiety.

- Zostawmy dziady, ale zostańmy przy tradycji, a dokładnie przy gwarze. GOKIS otrzymał grant na projekt „Wiśniowsko godka”. Będziecie zachęcali do godania zamiast mówienia?

- Dziś coraz mniej młodych osób mówi gwarą, a i u najstarszych mieszkańców gminy powoli się ona zatraca. Dlatego chcemy zebrać jak najwięcej historii, pieśni, przyśpiewek itd. właśnie w miejscowej gwarze. Nawiązaliśmy już kontakt ze studentami polonistyki UJ, z koła dialektologicznego oraz z pracownikami naukowymi. Na nasze zaproszenie wzięli oni udział w obozie dialektologicznym, podczas którego odwiedzaliśmy mieszkańców, zwłaszcza tych najstarszych, żeby zebrać od nich wspomniane już historie, pieśni i inne materiały.

Chcemy zebrać ich jak najwięcej i poszerzyć słownik gwary wiśniowskiej i lipnickiej, który już istnieje. W tym celu powstanie również strona internetową z interaktywnym słownikiem, do którego każdy będzie mógł dopisać słowo w gwarze, jakiego jeszcze w nim nie ma. Planujemy także zorganizować przegląd śpiewaków i gawędziarzy. Skutkiem „ubocznym” tego projektu, na co liczymy, będzie zebranie materiałów do izby regionalnej, która już istnieje i do bożnicy, na remont której szukamy obecnie funduszy. To jedyna, zachowana w takim stanie drewniana bożnica nie tylko w Małopolsce, ale nawet w Polsce.

- Udało się także pozyskać wsparcie w ramach projektu „Zaproś nas do siebie”, zainicjowanego, podobnie jak poprzedni, przez Narodowe Centrum Kultury. Na dodatek GOKIS zakwalifikował się jako jeden z 20 a starało się o nie 71 instytucji kultury. Na co zamierzacie przeznaczyć to wsparcie?

- Będą to przede wszystkim szkolenia dla instruktorów i pozostałych pracowników GOKIS. Dotyczyć one będą pomocy w diagnozowaniu potrzeb kulturalnych społeczności, budowania strategii marketingowej i nowej oferty kulturalnej. Podsumowując: wzmocni się kadra.

- A na „deser” GOKIS czeka w przyszłym roku termomodernizacja. Czy też dzięki pomocy z zewnątrz?

- Tak, zostało nam przyznane ok. 200 tys. zł dofinansowania. W sumie za ponad 600 tys. zł budynek GOKIS ma zostać ocieplony. Ale to nie wszystko. Wymienione zostaną drzwi wewnętrzne i te wejściowe, prowadzące do ośrodka. Nowe będą szersze, przystosowane od potrzeb osób niepełnosprawnych. Z myślą o nich pojawią się też podjazdy.

Zostanie wymieniona instalacja elektryczna, która ma co najmniej pól wieku. A piec węglowy zastąpi nowy, na gaz. Będzie cieplej i bezpieczniej.

ZOBACZ TAKŻE: Wielkanoc 2017 tuż tuż

źródło: naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

dzikie krzyki, skakanie jak za przeproszeniem stado pawianów ot cała tradycja wiśniowskich dziadów śminguśnych i takie tradycje trzeba nam pielęgnować, nagradzać i przekazywać młodemu pokoleniu

m
marta

Czyli to taki pogański zwyczaj.jak by mnie wlali wody do samochodu to bym bez wahania zgłosiła sprawę na policje

G
Gość

charakterystyczne dla okolic Wiśniowej i Raciechowic zwiazane z "pradawnym" obyczajem zatrzymywania samochodów na ulicy połączone z wlewaniem wody do tych co nie chcą pozwolić na niszczenie własności, a akceptowane przez miejscową władzę i nawet nagradzane na jakims konkursie, o tempora o mores

L
Lechu

Co to są jukanie, czy kim są Jukanie, czy ktoś wie ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3