Liga Europy. Dramat Legii. Bezbramkowy remis w Mołdawii to...

Liga Europy. Dramat Legii. Bezbramkowy remis w Mołdawii to koniec pucharów

Kaja Krasnodębska

Aktualizacja:

Gol24

Legia odpadła z europejskich pucharów

Legia odpadła z europejskich pucharów ©fot. szymon starnawski / polska press

Liga Europy. Sheriff Tiraspol bezbramkowo zremisował z Legią Warszawa w rewanżowym meczu 4. rundy eliminacji Ligi Europy. Po remisie 1:1 przy Łazienkowskiej w pierwszym meczu, dzisiejszy rezultat oznacza, że w fazie grupowej zagra mistrz Mołdawii. Piłkarze Jacka Magiery w fatalnym stylu pożegnali się z europejskimi pucharami.
Legia odpadła z europejskich pucharów

Legia odpadła z europejskich pucharów ©fot. szymon starnawski / polska press

Coraz większe pieniądze, coraz ładniejsze stadiony, coraz wyższa frekwencja i wreszcie bardziej znane nazwiska w krajowych rozgrywkach. Jeśli dodać do tego ostatnie sukcesy reprezentacji Polski, można by pomyśleć, że nasz rodzimy futbol ma się całkiem nieźle. Występy ligowców w eliminacjach ku europejskim rozgrywkom pozbawiły złudzeń. Trzy drużyny już odpadły, w walce o honor Lotto Ekstraklasy pozostała już jedynie Legia Warszawa. Na drużynie Jacka Magiery przed czwartkowym spotkaniem kładziono więc ogromną presję. Kibice po prostu nie wyobrażali sobie innego scenariusza niż awansu do Ligi Europy, a biorąc pod uwagę wynik oraz postawę z meczu z Łazienkowskiej jawiło się to bardzo trudnym zadaniem. Aby przejść dalej, Wojskowi musieli zwyciężyć lub wysoko zremisować. Innego wyjścia nie było.

Wyjściowy skład przyniósł jedno zaskoczenie. Jacek Magiera zdecydował się zawalczyć bez nominalnego napastnika. Na szpicę wystawił Kaspera Hamalainena. Poza Finem, na murawie pojawili się zawodnicy, których można się było na niej spodziewać. Zgodnie z oczekiwaniami również weszli w to spotkanie. Od pierwszych minut to oni ruszyli do ofensywy i całkiem pewnie czuli się na połowie przeciwnika. Na skrzydłach walczyli Dominik Nagy oraz Michał Kucharczyk, lecz nie przekładało się to na akcje bramkowe. Strzały oddawali jednak gospodarze. Swoich sił próbowali głównie z dystansu. Widać, było że ich głównym celem na to spotkanie jest „gra na zero z tyłu”. Skupili się na defensywie i trzeba przyznać wychodziło im to dobrze – nie pozwalali Legionistom na kreowanie strzeleckich sytuacji, hamując ich próby jeszcze przed polem karnym. Solidna praca w obronie oraz idące za nią kontrataki były pomysłem gospodarzy na osiągnięcie wymarzonego rezultatu.

Legia musiała atakować. Brak straconych goli nie dawał im w tej sytuacji nic. Doskonale zdawali sobie z tego sprawę, nie można było odmówić im motywacji. Większego efektu jednak nie było. Ataki pozycyjne kończyły się stratami, a rajdy skrzydłami przestały zaskakiwać piłkarzy Sheriffa. Kibicom Wojskowych mogło brakować powodów do optymizmu. A przed przerwą sytuacja zaczęła wyglądać jeszcze gorzej. Nie minęło 40 minut, a Michał Pazdan opuścił boisko. Dwie szybkie żółte kartki – jedna za faul na Ziguyu Badibandze oraz kolejna za szarpnięcie arbitra i Wojskowi od tej chwili musieli radzić sobie w dziesiątkę. Dobiło to podopiecznych Jacka Magiery. W końcówce pierwszej połowy gospodarze zdołali wykreować sobie jeszcze kilka fajnych akcji.

Na drugą warszawianie wychodzili pełni motywacji. Mieli zaledwie 45 minut na odwrócenie całej sytuacji. Niewiele za nimi przemawiało, ale oni się nie poddawali. Szybko na listę strzelców mógł wpisać się Kasper Hamalainen, jednak Fin chybił po wyrzucie z autu Michała Kucharczyka. Przez dłuższą chwilę Wojskowi dawali nawet nadzieje kibicom na korzystny rezultat: rozgrywali piłkę na połowie przeciwnika, oddali kilka uderzeń, jednak z każdą minut szanse na awans spadały. Zwłaszcza, że po godzinie gry ponownie obudzili się zawodnicy Sheriffa. Nie pomogły wprowadzone przez Jacka Magierę roszady – jego podopieczni słabli wraz z upływającym czasem, a to gospodarze częściej próbowali zaskoczyć Arkadiusza Malarza.

Wojskowym, po strzale Hamalainena z początku drugiej części gry, nie zdołali stworzyć sobie już optymalnej sytuacji. Nowi zawodnicy nie zmienili obrazu tego spotkania. Sporo walki w środku pola, wszelkie próby ataków ze strony polskiego zespołu hamowane były przez rywali. Sam golkiper Sheriffa nie miał już okazji do poważniejszej interwencji. Zupełnie odwrotnie niż Arkadiusz Malarz, którego interwencje uratowały w końcówce bezbramkowy remis.



#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU



Oto młodzi, którzy w przyszłości podbiją piłkarski świat [TOP 10]

Komentarze (29)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
brawo słoje

Giftzwerg (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 2

szeryfy was wyruchali do potęgi i Chwała im za to!!!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
subiektywno-obiektywnyJ

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 3

legła , legła waRszawa..:):)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nowy przyczynek dla polskiej martyrologii

niepatriota (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

No i kibice Legii będą mieli nowy temat oprawy stadionowej - baner z wizerunkiem mołdawskiego piłkarza kopiącego tyłek legionisty.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Porażka Legii, porażka sita, porażka kosza to wg obsrajmurków dramat.

Koński (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 3

Ja takie porażki mam w ....... Jak dostaję jako emeryt ( 25 lat pracy w PRL i 18 lat pracy w nasi Polsce ) dewaluację emerytury w kwocie 2 lub 3 lub 10 PLN/m-c to jest dla emeryta dramat.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
do tematu należy podejść poważnie

Poznaniak (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 3

Gdzie jest ta Legia, hej, Szpakowski gdzie jest ta Legia?
A tak na poważnie,
sprawa jest poważna i niezależnie czy ktoś kibicuje Lechowi, legi czy innemu klubowi, powinniśmy pochylić się nad...rozwiń całość

Gdzie jest ta Legia, hej, Szpakowski gdzie jest ta Legia?
A tak na poważnie,
sprawa jest poważna i niezależnie czy ktoś kibicuje Lechowi, legi czy innemu klubowi, powinniśmy pochylić się nad sprawą i szukać przyczyn a nie wylewać pomyje i biadolić, według mnie dużym problemem (jest ich pewnie więcej), jest kwestia stawiania w dużej mierze na zawodników zagranicznych którzy w danym momencie nie mają formy i przyjeżdzają do nas na mx. 1-2 lata aby się odbudować, jednocześnie blokując naszej zdolnej młodzieży miejsce i rozwój. Zagraniczny szrot, że tak pozwolę sobie ich nazwać, nawet po złapaniu formy (nie licząc wyjatków ) wcale niczym wielkim nie przewyższa naszych młodych zawodników którzy nie są jakimiś ułomnymi co pokazują na świcie po wyjeżdzie za granicę. Stawianie na naszych młodych wprowadziłoby też większą stabilizację w klubach które co roku przebudowywują większość część składu i mają problem z wejściem w rytm meczowy i formą na początku sezonu.
Co do kwestii skrócenia sezonu (propozycja Pana Prezeza) to akurat tutaj nie do końca się zgodzę. Piłka jest dla kibiców a nie dla klubów czy piłkarzy, i my jako kibice chcemy ją oglądać najwięcej i najdłużej jak się da. Za granicą gra się dużo, długo i nie stanowi to problemu.
Oczywiście to tylko moje zdanie.
Pewnie inni mają swoje propozycje, ważne żeby przedstawiać propozycje i zacząć próbować coś zmieniać. zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
System szkolenia

Janusz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

W większości się zgodzę, ale... Z tego, co obserwuję to system szkolenia Legii nigdy nie stworzy zwycięskiej drużyny. Nie wiem, jak wyglądają treningi reprezentacji, ale Akademia Legii nie stara...rozwiń całość

W większości się zgodzę, ale... Z tego, co obserwuję to system szkolenia Legii nigdy nie stworzy zwycięskiej drużyny. Nie wiem, jak wyglądają treningi reprezentacji, ale Akademia Legii nie stara się tworzyć poczucia wspólnoty, a przede wszystkim drużyny. system szkolenia kładzie główny nacisk na wyciśnięcie, co się da z pojedyńczego piłkarza. "Jak się nie sprawdzasz, to bierzemy następnego na twoje miejsce". Generalnie takie podejście nie jest złe, ale nie wtedy, gdy popadamy w skrajność. Wypacza to charaktery piłkarzy, którzy zostaną. Czują się gwiazdorami, którzy nie muszą się starać i którzy pracują tylko i wyłącznie na swoją karierę , a nie na zwycięstwo drużyny i klubu. Psychologia w sporcie jest bardzo ważna, a niestety zaniedbywana. Przegrywa i wygrywa się przede wszystkim w głowie.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
hmm...

lep (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

Po zeszłorocznym wyniku 8:4 z Borussią było wiadomo że zatrudnienie Magiery to dziecinada.Dowiedzieliśmy się jak daleko z Sosnowca do Europy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Motor King

Lubelak (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10 / 2

Brawo 7egla totalna kompromitacja hihi jeszcze raz brawo!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Tak ogrodnika psie

gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

Oni nie mają LE a Ty nie będziesz miał 2- giej ligi

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
dramat Legii w Europejskich Pucharach ?...

adam (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 8 / 1

Generalnie występy naszych klubów w pucharach od lat to dramat i wstyd.Na przykładzie Europejskich Pucharów mozemy zobaczyć jaka jest siła Polskiej piłki klubowej,lub raczej brak siły.Dobrze ze w...rozwiń całość

Generalnie występy naszych klubów w pucharach od lat to dramat i wstyd.Na przykładzie Europejskich Pucharów mozemy zobaczyć jaka jest siła Polskiej piłki klubowej,lub raczej brak siły.Dobrze ze w ostatnim czasie chociaz reprezentacja daje nam troche radości.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Sukces Legii w ub. roku to gest Zidane.

Ustty (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

Dał Legii w warszafce 1 pkt, żeby zemścić się na Sportingu Lizbona za porażkę Monaco w finale LM. I ten remis wystarczył Legii do wyeliminowania Portugalczyków. W tym roku rozgrywki o LM rozpoczęły...rozwiń całość

Dał Legii w warszafce 1 pkt, żeby zemścić się na Sportingu Lizbona za porażkę Monaco w finale LM. I ten remis wystarczył Legii do wyeliminowania Portugalczyków. W tym roku rozgrywki o LM rozpoczęły się dla Legii o 3 miesiące za wcześno. I stąd ta niespodzianka in minus. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Gra Pazdana czy Glika to parodia.

Olewnik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

Łapanie za koszulkę przeciwnika w Polsce nie karane. W świecie bywa różnie.

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

Wideo