Likwidować, czy nie likwidować?

AMIZ
Udostępnij:
Rozpoczęła się reorganizacja tarnowskiej oświaty, oznacza to m.in. zniknięcie z mapy Tarnowa niektórych szkół. Czy likwidować placówki oświatowe w naszym mieście? Takie pytanie zadaliśmy w naszej sondzie.

Sonda "Dziennika":

   Mieczysław Bień, prezydent Tarnowa:
   - Pytanie, czy likwidować szkoły w Tarnowie, jest pytaniem bardzo dziwnym. Nie do końca dla mnie zrozumiałym. Dziś - po prostu nie ma innego wyjścia. Tu nie jest pytanie "czy", ale "ile i które". Można owszem mówić o sytuacji idealnej, gdzie w klasie jest 10-15 dzieci i uczą się w klasach wyposażonych w najnowocześniejszy sprzęt. Tylko, że taka sytuacja jest w polskich realiach ekonomicznych niemożliwa do spełnienia. Ustawodawca kilka lat temu wprowadził finansowanie szkół w przeliczeniu na liczbę ucznia. Wyznaczył tym samym pewne standardy ekonomii edukacji w Polsce, zgodnie z którymi albo gmina dopłaca do szkół spore pieniądze (jak w Tarnowie 20 mln zł), albo musi podjąć działania restrukturyzacyjne (jakie chcemy podjąć w Tarnowie). Innego wyjścia po prostu nie ma. Dziś są w Tarnowie szkoły publiczne, w których w klasach uczy się po kilkanaście dzieci i tak samo publiczne, w których uczy się po trzydzieścioro dzieci. Nasze projekty restrukturyzacji powinny doprowadzić do wyrównania liczby dzieci w klasach i wprowadzić rozsądny system finansowania każdej szkoły.
   Wojciech Popiela, prezes tarnowskiego oddziału UPR-u:
   - Jest lepsze rozwiązanie niż likwidacja szkół i UPR proponuje je od lat. Zamiast ciągłego zwiększania kosztów nauczania poprzez mnożenie biurokratycznych struktur, proponujemy podzielić pieniądze oświatowe na liczbę uczniów i oddać je w formie czeku oświatowego rodzicom płacącym podatki na szkoły. Rozwiązanie to można połączyć z przyjęciem przez placówki oświatowe statusu szkół niepublicznych na prawach szkół publicznych. Przy zachowaniu praw, zrzucimy przepisy krępujące lepsze nauczanie. Propozycja UPR-u daje satysfakcję wszystkim, którzy rozumieją, że edukacja jest kluczem do przyszłości ich dzieci, a wolny wybór szkoły i czek oświatowy jest najlepszą drogą, by mogły chodzić do dobrych szkół i otrzymywać lepszą edukację.
   Józef Sadowski, _prezes tarnowskiego oddziału ZNP:
   - _Likwidacja szkół to nic dobrego. Owszem jeżeli służy polepszeniu jakości nauczania, to można przyjąć ewentualne łączenie placówek. Tak się stało w przypadku**Zespołu Szkół Kolejowych z Zespołem Szkół Zawodowych nr 2. **Na tym uczniowie skorzystają. Nie rozumiem, dlaczego chce się zlikwidować "piątkę". Przecież w tej podstawówce jest bardzo dobra kadra, nie ma też problemu z naborem dzieci na przyszłe lata, bowiem to szkoła osiedlowa. Podobnie jest w przypadku Zespołu Szkół Agrotechnicznych. Przecież to też placówka, która nadal mogłaby istnieć. Szkoda, że takie decyzje podjęli tarnowscy radni. Po ich głosowaniu mam kaca moralnego. Żałuję, że ten projekt poparł klub SLD. Nie wiem, czemu przeciwko istnieniu szkół zagłosowała nauczycielka Anna Mach. Mam nadzieję, że kurator nie zaopiniuje pozytywnie tej reformy i wszystko da się jeszcze uratować. Tym bardziej, że oszczędności możemy szukać nie w likwidacji, a w zwalnianiu nauczycieli z uprawnieniami emerytalnymi. W Tarnowie jest ich około 300. Sami podkreślają, że mogą zrezygnować z pracy. Dlaczego nikt tu nie szuka oszczędność?

ZebraŁ (AMIZ)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie