reklama

Listy, polemiki, wyjaśnienia

Redakcja
W nawiązaniu do artykułu "Mieszkańcy się skarżą - Prywatny parking na ulicy, zamieszczonego w Dzienniku Polskim z dnia 14 lipca br. stwierdzam, iż [... ] autor artykułu (WALP, ZS) opiera się na "opowieściach" tylko jednego mieszkańca ulicy 11 Listopada - właściciela lokalu "Eden" mieszczącego się na wprost mojego domu. [... ] Śmieszy mnie, iż poważna gazeta drukuje bzdurne i niesprawdzone informacje, insynuując w tytule, iż jest to skarga mieszkańców, jeżeli w rzeczywistości chodzi tylko o jednego mieszkańca WB, sprawdziłem to, rozpytując moich sąsiadów. Jedynym prawdziwym faktem jest to, że mój samochód stał na poboczu drogi, przy czym zauważyć należy, iż od czasu robót ziemnych (wykopy telefoniczne i wysokiego napięcia do nowego osiedla oraz obwodnicy) chodnik tam nie istnieje, a płytki z niego przywłaszczył Pan WB (ponoć za pozwoleniem Urzędu Miasta), aby zrobić sobie chodnik, bo stwierdził, że jeżeli stoi tam samochód, to płytki nam są niepotrzebne.

Prywatny parking na ulicy
 Autor pisze dalej "policja rzadko tutaj zagląda" - nie został poinformowany, że "zagląda" na ulicę 11 Listopada często, gdyż są wzywani przez sąsiadów, którzy skarżą się na bardzo głośne zachowanie w lokalu. Imprezy często trwają do białego rana, o tym rozmówca zapomniał nadmienić autorowi artykułu. Dalej czytamy, iż dokonałem wycięcia dziesięcioletnich drzew. Fakt, musiałem je wyciąć, uschły na skutek prowadzonych prac ziemnych, ponieważ zostały uszkodzone korzenie, a suche gałęzie same się łamały stwarzając zagrożenie dla przechodzących mieszkańców. Informator sam powycinał ze swojej działki drzewa, o tym już chyba nie pamięta. Następny problem poruszony przez autora to dokonywanie napraw samochodów, wymiany olejów itd. Jeśli dolanie wody do chłodnicy, czy umycie szyb jest czymś niedopuszczalnym, to chyba autor miał rację. Kolejna informacja przytoczona w artykule dotyczy nieposiadania przeze mnie licznika zużycia wody, co jest wierutnym kłamstwem. Oskarżenie dotyczące dewastacji i złego stanu drogi jest z góry przesądzone, według mnie droga jest w dobrym stanie [... ]. Nadmienić należy, że nie jestem jedynym użytkownikiem drogi, a nadto do każdego nowobudowanego domu na osiedlu jeździły betoniarki oraz samochody z materiałami budowlanymi. Obecnie ciężki sprzęt wykorzystywany przy modernizacji obwodnicy o tym również "owi mieszkańcy" nie wspomnieli. Zastanawia mnie jedynie, dlaczego Pan WB autor zdjęcia zrobionego ponad rok temu dopiero teraz zdecydował się, opublikować, ponieważ jednego samochodu ze zdjęcia nie posiadam już w ogóle od dłuższego czasu. Może dlatego, że kiedy korzystał z moich usług, trudno mu było ten fakt zauważyć, a gdy przestał, nagle zaczęło mu przeszkadzać. Idąc śladem artykułu dokonałem rozpytania sąsiadujących mieszkańców, czy rzeczywiście to, że samochód tam stał, im przeszkadzało, i co się okazało - żadnej z tych osób to nie przeszkadzało. Tak więc jedynym "pokrzywdzonym" jest WB - który zamieszkuje na drugim końcu ulicy. Podczas rozpytania sąsiadów dowiedziałem się również, iż w ostatnim czasie byli oni zmuszeni wzywać policję do wulgarnych klientów lokalu "Eden". Zapewne Pan WB pomyślał, że to ja, więc postanowiłem się zemścić, gdyż już podczas robienia zdjęć kilkanaście miesięcy temu odgrażał się "chcecie mieć wojny, to będziecie mieć". Nadmieniam także, iż autor artykułu zauważył znak ograniczający tonaż - 2,5 t, natomiast nie zauważył "nie dotyczy mieszkańców". Ja już od dłuższego czasu nie prowadzę działalności gospodarczej, czego również nie pofatygował się sprawdzić [... ].
 Imię i nazwisko do wiadomości redakcji

 Rozumiemy Pańskie rozgoryczenie - nikt nie lubi, gdy się o nim pisze, tym bardziej jeśli pisze się źle. Poruszyliśmy jednak tę sprawę, bo uznaliśmy, że w tym przypadku łamane jest notorycznie prawo o ruchu drogowym, przez co między innymi dewastowana jest droga. Zrobiliśmy to nie w oparciu o skargę jednego tylko sąsiada ale kilku. Będąc ostatnio w naszym brzeskim oddziale, usiłował Pan dowiedzieć się od nas, kto się skarżył. Takich informacji nie udzielamy nigdy, szanując prawo naszych rozmówców do zachowania anonimowości. Pan też skorzystał z tego prawa. Sprawą istotnie zainteresował nas W. B., o czym w tekście wspominamy. Nie jest tajemnicą, że ów pan złożył oficjalne doniesienie o tej sprawie do brzeskiej prokuratury. Jednak przed napisaniem tekstu rozszerzyliśmy grono naszych rozmówców.
 Przechodząc do treści Pańskiego listu. Pisząc "policja rzadko tutaj zagląda" mieliśmy na myśli policję drogową, bo nasz tekst traktuje o łamaniu kodeksu ruchu drogowego a nie o głośnym lokalu. Gdyby mieszkańcy skarżyli się na funkcjonowanie wspomnianego lokalu, gwarantujemy Panu, że na pewno byśmy o tym napisali, być może tak się stanie. Co do wycięcia drzew. Nawet jeśli są one stare, należy wycięcia ich dokonać w majestacie prawa, czyli posiadać na to odpowiednie zezwolenie. Nie natrafiliśmy na ślad takich dokumentów w Urzędzie Miejskim. Nie ma w tekście informacji, że nie posiada Pan licznika zużycia wody. Jest tylko przypuszczenie wyrażone przez jednego z naszych rozmówców. Droga nie jest w dobrym stanie, o czym wiedzą wszyscy, którzy tędy przechodzą. Pełna jest kolein. Aby dojechać do miejsca budowy ciężkim samochodem trzeba też mieć odpowiednie zezwolenie, i to tylko na czas budowy. Jeśli chodzi o zdjęcie sprzed roku, to przecież w tekście jest mowa, że parkowanie ciężkich samochodów ma tutaj miejsce co najmniej od lat dziesięciu. Że samochodu tego już Pan nie posiada, to fakt, na jego miejsce pojawił się przecież inny. Przy wjeździe do ulicy 11 Listopada jest znak zakazu samochodom powyżej 2,5 tony z dopiskiem "nie dotyczy mieszkańców i klientów". Nasz tekst nie dotyczy wjazdu, tylko długotrwałego parkowania. Art. 49, ust. 2, pkt. 5 kodeksu ruchu drogowego mówi: "zabrania się postoju na obszarze zabudowanym pojazdu lub zespołu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 16 ton lub o długości przekraczającej 12 metrów, poza wyznaczonymi w tym celu parkingami". I nie jest to "z palca wyssana sensacja" tylko przepis, który w tym kraju obowiązuje, a który Pan - jak wynika z naszych informacji i bezpośrednich obserwacji - łamie. Jeśli policja w toku przeprowadzonego dochodzenia dojdzie do wniosku, że nie nastąpiło złamanie prawa, nie omieszkamy o tym fakcie poinformować. Tak na marginesie, skoro - jak twierdzi Pan - wszystko jest w porządku, to dlaczego auto zaraz po ukazaniu się materiału, zniknęło z ulicy. Kiedy pytaliśmy pana, czy łamie prawo, odpowiedział "to moja prywatna sprawa". Łamanie prawa nie jest prywatną sprawą. Przed napisaniem tekstu podjęliśmy próbę skonfrontowania z Panem tematu, spotkaliśmy się z kategoryczną odmową. Może szkoda. Radzimy potraktować nasz tekst nie jako próbę szkalowania Pańskiej osoby - co nie było naszym zamiarem - ale jako wyraz troski o ulicę, na której Pan również mieszka.
Z powaŻaniem (walp. zs)
 P. S. Sprawę na razie uregulowało samo życie. Wjazd na ulicę został zamknięty na jakiś czas z uwagi na prace przy brzeskiej obwodnicy.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3