Lokale zamknięte, a za koncesje na sprzedaż alkoholu trzeba płacić. Inni zwalniają z opłat, a Kraków się zastanawia

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Choć lokale serwujące alkohol na miejscu są zamknięte od października, nie mają dochodów, to i tak muszą wnieść opłatę koncesyjną
Choć lokale serwujące alkohol na miejscu są zamknięte od października, nie mają dochodów, to i tak muszą wnieść opłatę koncesyjną Pixabay
Tydzień temu weszły w życie przepisy, które pozwalają samorządom zwalniać przedsiębiorców z rocznej opłaty za sprzedaż alkoholu. Chodzi głównie o restauracje i puby, które są zamknięte od października. Opłatę (I ratę) trzeba uiścić do końca stycznia. W Zielonej Górze lokalne władze zwolniły przedsiębiorców z opłaty. Na podobny krok zdecydowały się władze Wieliczki. Także w Tarnowie planują częściowe zwolnienie z opłat. Natomiast Kraków rozważa głównie przesunięcie płatności w czasie. Gdy jednak opisaliśmy temat w zeszłym tygodniu, teraz władze Krakowa przebąkują, że rozważane też będzie odroczenie płatności.

FLESZ - Sanepid wlepia kary, sądy je umarzają

Prezydent Andrzej Duda 25 stycznia podpisał nowelę ustawy o przeciwdziałaniu Covid-19. Jeden z jej zapisów daje gminom możliwość zwalniania przedsiębiorców z rocznej opłaty koncesyjnej za sprzedaż alkoholu. Chodzi o restauracje i puby, które w związku z rządowymi obostrzeniami do walki z koronawirusem, są zamknięte od drugiej połowy października. Nawet jeśli restauracje mogą wydawać posiłki na wynos, to alkoholu nie sprzedają. A koncesję trzeba płacić. Rocznie, w zależności od wielkości lokalu i ilości sprzedawanego alkoholu, może to być koszt od kilkunastu do nawet 100 tys. zł rocznie.

Jako pierwsza z nowych zapisów skorzystała Zielona Góra. Władze miasta miały już przygotowany projekt uchwały. Czekali tylko na nowelizację przepisów krajowych. Gdy ta się pojawiła, zielonogórska rada miasta od razu przegłosowała uchwałę. Decyzją władz Zielonej Góry cała branża HORECA (gastronomia, hotelarstwo) została zwolniona z opłaty za koncesję alkoholową.

Zielonogórscy przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż napojów alkoholowych zostali zwolnieni z opłaty I, II i III raty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży. Natomiast przedsiębiorcy, którzy wnieśli już opłatę za rok 2021 r., przyznaje się zwrot całej opłaty pobranej. W całości z opłat koncesyjnych za rok 2021 zwolniły przedsiębiorców władze Wieliczki. Natomiast w Tarnowie zwolniono ich z płatności pierwszej raty.

W Krakowie nie będzie zwolnień z opłaty, tylko jej odroczenie

Opłatę trzeba wnieść do końca stycznia - w całości lub I ratę, jeśli wybierze się wariant ratalny. Wtedy opłata dzielona jest na trzy części. Kolejna płaci się do końca maja, a ostatnią do końca września. Żeby jednak móc skorzystać z opcji rozłożenia na raty, trzeba mieć ważną koncesję na cały rok, w którym dokonuje się opłaty.

Spytaliśmy władze Krakowa, czy zamierzają skorzystać z zapisów ustawowych. Jak mówi nam Bogusław Kośmider, wiceprezydent Krakowa ds. obsługi mieszkańców, projekt uchwały będzie przygotowany na połowę lutego. Niestety, przynajmniej na razie nie zakłada on zwolnienia z opłaty.

- Ustawa weszła niedawno w życie. Liczyliśmy, że będzie gotowa wcześniej, ale się nie udało. Do 31 stycznia trzeba więc wnieść opłaty - mówi nam Bogusław Kośmider. - Do połowy lutego chcemy przygotować uchwałę, która będzie zakładała przesunięcie płatności koncesyjnych dla tych, którzy płacą ratalnie. Większość przedsiębiorców wybiera u nas właśnie tę formę opłaty – dodaje.

Wiceprezydent tłumaczy, że Kraków nie może sobie pozwolić na całościowe uchylanie opłat koncesyjnych. W budżecie miasta na ten rok z tego tytułu zapisano wpływy sięgające ponad 20 mln zł. Jak dodaje prezydent, jeśli tych pieniędzy nie będzie, to trzeba ich poszukać gdzie indziej.

Gdy jednak opisaliśmy powyższy problem, pojawił się komunikat miasta, gdzie wspomina się, że rozważane będą też inne formy pomocy, niż tylko odrodzenie opłaty. "Zostanie przygotowany projekt uchwały Rady Miasta Krakowa w sprawie ulg dla przedsiębiorców. Wstępna propozycja to przesunięcie terminu wpłaty II raty opłaty za zezwolenia na sprzedaż alkoholu w lokalach gastronomicznych, natomiast niewykluczone są inne formy pomocy" - czytamy w komunikacie.

Przedsiębiorcy niezadowoleni

Dla krakowskich przedsiębiorców to nie jest dobra wiadomość. Na opłatę koncesyjną składa się opłata za sprzedaż piwa (525 zł), win (525 zł) i alkoholi ciężkich (2100 zł). Razem 3150 zł. To jednak opłata bazowa. Do tego dolicza się procentową opłatę z obrotów ze sprzedaży alkoholu za rok miniony. Tym samym finalna kwota rośnie do rzędu od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, a nawet i w okolicach 100 tys. zł.

- Nasze opłaty za zeszły rok wyniosły ok. 10 tys. zł. To mniej niż zwykle, bo lokal był zamknięty, najpierw podczas wiosennego lockdownu, a potem jesiennego, trwającego do dzisiaj. Zawsze trzeba płacić, ale jak lokal był zamknięty, to płacimy mniej – mówi nam współwłaściciel jednego z pubów na krakowskim Kazimierzu.

W rozmowie z nami krytykuje pomysł przesunięcia opłat ratalnych za koncesję. - To żadna pomoc. Opłaty się nawarstwią i będzie jeszcze gorzej niż teraz. Zapłacisz odroczoną kwotę pod koniec roku, a potem będzie trzeba zaraz w styczniu zapłacić nową opłatę - kwituje nasz rozmówca.

Opłaty do końca stycznia, albo kary

Tak czy inaczej, krakowscy restauratorzy do końca stycznia musieli wnieść opłatę - w całości lub pierwszą ratę. Termin ten jest nieprzekraczalny, a spóźnienie będzie skutkować koniecznością wniesienia wysokiej opłaty dodatkowej, a nawet wygaśnięciem zezwolenia. Przedsiębiorców posiadających zezwolenia na sprzedaż alkoholu w Krakowie jest prawie 3000.

Niezależnie od tego, miasto podejmowało i podejmuje szereg działań w zakresie pomocy dla przedsiębiorców prowadzących działalność, w tym gastronomiczną, na terenie Krakowa. Do najważniejszych działań należą m.in.:

  • trzykrotne obniżenie stawki opłaty dla przedsiębiorców – restauratorów organizujących ogródki gastronomiczne,
  • udzielanie pomocy targowiskom miejskim,
  • obniżenie czynszów w lokalach użytkowych należących do miasta, wynajmowanych przez przedsiębiorców objętych zakazem prowadzenia działalności,
  • obniżenie kosztów wykonywanej działalności gospodarczej poprzez umożliwienie przedsiębiorcom zmiany terminów realizacji umów lub ich części,
  • wsparcie merytoryczne dla przedsiębiorców przy wykorzystaniu dostępnych kanałów teleinformatycznych.

Wideo

Materiał oryginalny: Lokale zamknięte, a za koncesje na sprzedaż alkoholu trzeba płacić. Inni zwalniają z opłat, a Kraków się zastanawia - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie