Lotnisko Kraków-Balice: Dobry wrzesień, ale odrabianie strat jeszcze potrwa. Podróże samolotami już nigdy nie będą takie, jak dawniej

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Ponad 429 tysięcy pasażerów, czyli aż o 74 proc. więcej niż rok wcześniej, obsłużył we wrześniu 2021 międzynarodowy port lotniczy w Krakowie-Balicach. To nadal o prawie połowę (dokładnie 47 proc.) mniej niż w rekordowym dotąd wrześniu 2019 r. Jednak wyraźnie widać, że Kraków Airport mozolnie odrabia straty i jest już mniej więcej na poziomie wyników z roku 2016, a nie 2010 jak jeszcze niedawno. Po bardzo dobrym, jak na wciąż trwającą pandemię, sezonie letnim władze portu liczą teraz na odrodzenie turystyki biznesowej. Równocześnie nadal inwestują w rozwój, z wiarą, że powrót do normalności, a właściwie – budowanie tej nowej, potrwa w branży krócej niż wieszczą pesymiści.

FLESZ - Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Przypomnijmy, że w maju 2021 r., pod koniec wiosennych lockdownów i licznych uszczelnień granic, przez Kraków Airport przewinęło się tylko 77,5 tys. pasażerów, o 90 proc. mniej niż w maju 2019, czyli przed pandemią. Potem krakowskie lotnisko, największe z wszystkich polskich lotnisk regionalnych, przeżyło okres dynamicznych wzrostów, odbudowywało siatkę połączeń, a w wakacje osiągnęło wyniki z połowy minionej dekady: w czerwcu przez bramki Kraków Airport przeszło 202 tys. pasażerów, a w sierpniu już ponad 462 tys. Wrzesień – mimo finału sezonu wakacyjnego - okazał się także relatywnie dobry, a co najważniejsze - obiecujący.

- Łącznie od początku tego roku do końca września obsłużyliśmy 1 735 089 pasażerów. Sezon LATO 2021, który już zbliża się ku końcowi, był dla całej branży turystycznej wyraźnym przesłaniem, że pasażerowie ponownie chętnie wybierają transport lotniczy podczas swych wakacyjnych wycieczek. Liczymy, że ten trend się utrwali i będziemy powoli odbudowywać poziomy znane sprzed pandemii. To ważne nie tylko dla naszego portu, ale też dla rozwoju Krakowa i całej Małopolski - podkreśla Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.

Przypomnijmy, że po wybuchu pandemii wiosną 2020 roku loty pasażerskie niemal nad całym światem zostały na wiele tygodni zawieszone. W efekcie w kwietniu 2020 Kraków Airport, odprawiający przed pandemią po 750 tys. pasażerów miesięcznie, obsłużył zaledwie… 52 osoby, a w maju 2020 - 116. Po odmrożeniu pasażerskiego ruchu lotniczego – najpierw krajowego, a potem także międzynarodowego - krakowskie lotnisko zaczęło ożywać. W czerwcu 2020 obsłużyło łącznie 14 398 pasażerów – czyli o 98 proc. mniej niż w czerwcu 2019 roku. Wakacje 2020 były wyraźnie lepsze, ale potem świat dopadła trzecia fala pandemii, niezwykle dotkliwa zwłaszcza dla Polski i innych krajów naszego regionu, przez co jesień 2020 oraz wiosna 2021 były dla Kraków Airport piekielnie trudne. Dlatego władze lotniska bardzo liczą na to, że czwarta fala pandemii, która właśnie zalewa Polskę, nie spowoduje tak tragicznych skutków, jak ta trzecia i rządy w Europie i świecie nie będą zmuszone wprowadzać drastycznych ograniczeń w poróżowaniu.

Latanie nie będzie już takie, jak dawniej

- Zasady sanitarne zmieniły styl podróżowania podczas pandemii, ale nie osłabiły radości z szybkiego, komfortowego i bezpiecznego sposobu dotarcia do celu. W Kraków Airport coraz częściej słyszymy języki z całego świata, podobnie słychać je w Krakowie i w całej Małopolsce, co oznacza, że nasz region wciąż stanowi wspaniałą atrakcję dla turystów – przyznaje Radosław Włoszek.

Nie przez przypadek 4. edycja ACI Customer Experience Global Summit, którą Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych (ACI World) zaplanowała we wrześniu 2022 r., odbędzie się w Krakowie. Kraków Airport wystąpi w roli gospodarza tej prestiżowej konferencji, mającej wielkie znaczenie dla rozwoju ruchu lotniczego w regionie. Uczestnicy będą rozmawiać o tym, jak zapewnić pasażerom maksymalnie bezpieczne i komfortowe podróżowanie w czasach postpandemicznych, czyli takich, w których pandemia zostanie generalnie opanowana, ale koronawirus będzie obecny w różnym nasileniu w wielu zakątkach świata. Masowe szczepienia oraz certyfikaty covidowe okazały się być kluczem do odbudowy ruchu lotniczego, ale też turystycznego, dlatego należy się spodziewać wypracowania globalnego standardu nowych wymagań wobec podróżnych; sugerują to już niektóre linie lotnicze.

Równocześnie do walki o „nową normalność” zaprzęgnięte zostały najnowsze technologie wykorzystywane przy konstruowaniu i budowie samolotów. I producenci, i przewoźnicy zapowiadają rychłe wprowadzenie maszyn ze specjalnymi, antywirusowymi, systemami wentylacyjnymi. Prezes Włoszek przyznaje także, że standardem na lotniskach pozostanie zwiększona dezynfekcja, a jednocześnie wyraźny jest trend na ograniczenie kontaktów międzyludzkich, czemu służyć będzie m.in. rozbudowa systemu bramek do automatycznego nadawania bagażu – ale też automatycznej odprawy granicznej.

Rozbudowa płyty postojowej samolotów PPS

Mimo pandemii, Kraków Airport realizuje konsekwentnie plan rozwoju. Pod koniec września na 11 hektarach ruszyła rozbudowa płyty postojowej samolotów PPS w części zachodniej wraz z infrastrukturą towarzyszącą. Przewiduje utworzenie 15 supernowoczesnych stanowisk postojowych, m.in. dla szerokokadłubowych transatlantyckich airbusów i dreamlinerów. Warte 133,8 mln złotych powstanie w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wykonawcą jest firma Max Bögl Polska sp. z .o. o.

Inwestycja to istotna część planu generalnego Kraków Airport na lata 2016-2036 zmierzającego do poszerzenia możliwości krakowskiego lotniska, by mogło obsługiwać nawet 12,5 mln pasażerów rocznie. Przypomnijmy, że przed pandemią, w roku 2019, było to 8,5 mln i w pierwszych miesiącach 2020 r. liczba ta nadal dynamicznie rosła. Wprawdzie przez zarazę mamy w lotnictwie największy kryzys w dziejach – który potrwa co najmniej kilka lat, ale takie inwestycje planuje się i realizuje na dziesięciolecia.

- Mimo trudnego czasu dla branży lotniczej, jaki nastał wraz z pandemią, Kraków Airport musi się rozwijać z jeszcze większą intensywnością – komentuje Radosław Włoszek. Podkreśla, że dlatego każda kolejna inwestycja na lotnisku ma kluczowe znaczenie dla Polski południowo-wschodniej. Rozwój lotniska oznacza utworzenie ponad 10 tysięcy nowych bezpośrednich i pośrednich miejsc pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie