Lotnisko musi...

Lotnisko musi mieć nowy pas startowy, ale ważne są także ławki

Grzegorz Skowron

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Lotnisko musi  mieć nowy pas startowy, ale ważne są także ławki

©Adam Wojnar

Rozmowa. O budowie nowego pasa i programie ochrony akustycznej dla sąsiadów portu mówi Radosław Włoszek, prezes Kraków Airport.
Lotnisko musi  mieć nowy pas startowy, ale ważne są także ławki

©Adam Wojnar

- Chyba fajnie być prezesem lotniska w Balicach. Poprzednicy zaczęli wielkie inwestycje, Pan je skończył, linie lotnicze same pchają się, by latać z Krakowa…

- To ogromne wyróżnienie.

- Ile połączeń lotniczych może mieć Kraków?

- Potencjał Krakowa i Małopolski jest wyjątkowy, jesteśmy gotowi do jak najlepszej obsługi pasażerów i linii lotniczych. Promujemy to, co już mamy w rozkładzie lotów, by jak najwięcej krakowian i Małopolan o tym wiedziało.
Nic jednak nie jest dane na zawsze. Robimy wszystko, aby siatka połączeń z krakowskiego lotniska była jak największa. A konkurencja nie śpi. Za każdym razem powtarzam - to dany przewoźnik podejmuje decyzję o uruchomieniu nowego połączenia. Krakowskie lotnisko, choć jest już symbolem Krakowa i Małopolski, to tylko przystanek, czyli dworzec, a nie miejsce docelowe. Pasażer przylatuje, aby odwiedzić Kraków czy Małopolskę

- Obecny pas jest barierą dla rozwoju siatki połączeń, skoro lotnisko zdecydowało się na budowę nowego?

- Obecny pas ma już swoje lata. Dodatkowo zmieniły się przepisy dotyczące wymagań dla drogi startowej. Pas startowy musimy mieć, ale, zdając sobie sprawę, że jego remont, a właściwie całkowita przebudowa, wymuszałby zamknięcie lotniska na jeden rok, zdecydowaliśmy się na budowę nowego, który zastąpi ten dziś funkcjonujący.

- Budowa nowego pasa to trudna inwestycja. Jest dużo protestów?

- Już 48 godzin po podjęciu przez udziałowców decyzji o tej inwestycji byliśmy na sesji rady w gminie Zabierzów, a po miesiącu - w gminie Liszki. Minął ponad rok, a my nadal bierzemy udział w cyklu spotkań informacyjnych. Rozmawiamy ze wszystkimi - z mieszkańcami, samorządowcami, biznesem, instytucjami. Zdecydowaliśmy się wyjść na zewnątrz, ponieważ to najważniejsza sprawa nie tylko dla lotniska, ale i dla Małopolski.

- Ale sąsiedzi lotniska odczuwają raczej jego negatywny wpływ…


- Zdajemy sobie sprawę, że nasze plany wywołały żywą dyskusję. Efektem wysłuchania uwag okolicznych mieszkańców jest choćby przygotowywany przez nas pilotażowy program skierowany do sąsiadów lotniska - ma on na celu poprawę izolacji akustycznej domów. Wystąpiliśmy do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska z wnioskiem o udzielenie pożyczki dla częściowego finansowania realizacji tego programu. Jest zielone światło do dalszych prac.

- Będziecie razem z funduszem finansować wymianę starych okien na dźwiękoszczelne?

- Szczegóły będą znane w ciągu kilku tygodni, wtedy dowiemy się, jaką pulą pieniędzy dysponujemy, ile osób obejmie taki program. Równocześnie wystąpiliśmy do lokalnych samorządów o podjęcie podobnej współpracy. Są już wstępne deklaracje gminy Liszki i powiatu krakowskiego, miasto Kraków też jest gotowe usiąść do rozmów. Czekamy na odpowiedź województwa małopolskiego i Gminy Zabierzów

- Czym możecie przekonać Zabierzów? Ta gmina, choć jest udziałowcem portu lotniczego, oprotestowała plany budowy nowego pasa startowego.

- Nasze wyjście na zewnątrz, jest taką szansą na porozumienie. Potrafimy wspólnie działać z gminą Zabierzów, czego przykładem jest choćby ostatnia decyzja ministra infrastruktury pana Andrzeja Adamczyka o budowie obwodnicy Zabierzowa. Ta gmina docenia też rolę lotniska, wręcz się nim chwali w oficjalnych materiałach promocyjnych Zabierzowa.

- A może ludzie nie wierzą w zapowiedzi programów pomocowych. Przecież strefa negatywnego oddziaływania lotniska została wyznaczona kilka lat temu, wiele osób liczyło na odszkodowania za to, że ich dom się w niej znalazł. Bez skutku. Nowy pas zmieni zasięg strefy i ci, którzy się w niej znajdą, słuchają tych zawiedzionych.

- Do tej pory w Polsce nie było propozycji programu uwzględniającego szeroką współpracę samorządów, Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i lotniska w zakresie ochrony akustycznej mieszkańców stref. Są programy skierowane na wykorzystanie energii słonecznej, antysmogowe - zaproponowaliśmy alternatywny projekt. Pamiętajmy też, że samoloty się zmieniają, czego przykładem jest Dreamliner latający z krakowskiego lotniska do Chicago, a mówimy o roku 2021, bo wtedy ma być gotowy nowy pas, te maszyny będą jeszcze lepsze i mniej hałaśliwe.

- Być może większość te argumenty przekonają. A co zrobicie z osobą, która po prostu jak słynny Pawlak z serii komedii Sylwestra Chęcińskiego będzie protestował, że samolot po jego niebie lata? Jak rozmawiacie z takimi osobami?

- Nie unikamy takich rozmów. Owszem. Pada wiele pytań, jest jeszcze wiele kwestii do wyjaśnienia. Staramy się rozmawiać i przekonywać. Ale nie wolno zapominać, że to naprawdę najważniejsza inwestycja Małopolski, mająca wpływ na turystykę i gospodarkę całego regionu. Staramy się to pokazać, choć też na pewno inny odbiór lotniska jest za przysłowiową miedzą, a inny np. na Podhalu.

- Jak długo możecie jeszcze rozmawiać i przekonywać tych, którzy protestują?

- Planujemy, że pierwsze operacje lotnicze na nowym pasie będą miały miejsce w roku 2021. Teraz prowadzimy analizy środowiskowe, po ich zakończeniu przekażemy raport do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, która wydaje decyzję zatwierdzającą lokalizację nowego pasa startowego.

- Może ludzie się też boją, że będą dwa pasy?

- Rekomendowany przez nas wariant budowy nowego pasa startowego będzie lekko odchylony od tego dotychczasowego. Stary ma służyć jako droga kołowania. Podkreślam jeszcze raz na krakowskim lotnisku będzie jeden pas startowy

- Balice potrzebują jeszcze jakichś innych inwestycji?


- Przygotowujemy plan na najbliższe lata. To on pokaże, w jakim kierunku będziemy się rozwijać. Koniecznie są rozwiązania drogowe umożliwiające lepszy dojazd do lotniska. Decyzje o ich realizacji nie są w kompetencji portu, ale lotnisko zabiegało m.in. o budowę obwodnicy Zabierzowa, zabiega również o przeniesienie drogi wojewódzkiej nr 774 w miejsce po drugiej stronie obwodnicy autostradowej. Współpracujemy również ze strat-upami. Np. trwają prace nad system monitorowania i ostrzegania przed ptakami, ale też nad czymś tak prozaicznym jak lotniskowa ławka, która umożliwi wykorzystanie energii słonecznej do podładowania smartfona, skorzystania z wi-fi.

[b]WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 10. Czym jest kiszka?



Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
sposob podejścia lotniska

gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Niestety od samego początku zarząd lotniska przyjął strategię, że niczego nie wyjaśnia tylko wymusza. Na kilku spotkaniach z mieszkańcami nie odpowiedział na żadne pytanie - w szczególności...rozwiń całość

Niestety od samego początku zarząd lotniska przyjął strategię, że niczego nie wyjaśnia tylko wymusza. Na kilku spotkaniach z mieszkańcami nie odpowiedział na żadne pytanie - w szczególności dlaczego nie modernizacja istniejącego pasa tylko budowa nowego. Odpowiadał jak mantrę - bo tak jest lepiej - ale nie podano nigdzie - ani na spotkaniach, ani w planach ( karcie informacyjnej lotniska, ani w analizie/ raporcie do RDOŚ - dlaczego jest lepiej. Nikt na świecie tak nie robi, że zamiast remontować i modernizować - buduje coraz to nowe pasy - bo jest prościej dla lotniska. tak jest drożej, gorzej i nieprzewidywalnie - co następnemu wpadnie do głowy. Niestety wygląda na to że nikt nie interesuje się - jaki wpływ takich zmian * wygodnictwa lotniska) ma na tysiące mieszkańców. Wycięto niepotrzebnie okoliczne lasy ( pod dotychczasowy przebieg lotniska), a następnie zaproponowano inny przebieg. GDZIE SĄ EKOLODZY, GDZIE SĄ OSOBY ZAJMUJĄCE SIE OCHRONĄ ŚRODOWISKA, GDZIE SĄ POLITYCY KTORZY MAJĄ DBAĆ O LUDZI I SWOICH WYBORCÓW. Niestety dla polityków jest to najwyraźniej za skomplikowane i nie chcą się "wgryzać" w temat.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Inne lotniska

Gosc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Balicom brak planu rozwojowego. Porownajmy je do innych lotnisk przy podobnej wielkości miastach - nawet w Europie wschodniej. Pas minimum 3200 m (przypomnijmy w-wka zgodziła sie tylko na 2800),...rozwiń całość

Balicom brak planu rozwojowego. Porownajmy je do innych lotnisk przy podobnej wielkości miastach - nawet w Europie wschodniej. Pas minimum 3200 m (przypomnijmy w-wka zgodziła sie tylko na 2800), nowoczesny system do lądowań we mgle, połączenia kolejowe z cała małopolska (a nie tylko z Wieliczką), odpowiedni zjazd z autostrady, to tylko niektóre działania które powinny byc zrobione na ''wczoraj'. Porównajcie Walencje, Alicante, Lyon, Tuluze o niemieckich czy angielskich miastach nie wspominając.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo