LŚ: Polska - Iran 3:1. Teraz jadą do Krakowa [WIDEO]

Paweł Hochstim
Trener Stephane Antiga ma powody do zadowolenia. Kolejne mecze w ten weekend w Tauron Arenie<br>
Trener Stephane Antiga ma powody do zadowolenia. Kolejne mecze w ten weekend w Tauron Arenie FIVB
Siatkówka. Polacy po kapitalnym meczu pokonali Iran 3:1. Finał LŚ tuż-tuż

Iran - Polska 1:3 (25:23, 20:25, 20:25, 19:25)
Iran: Marouflakrani, Ebadipour, Gholami, Mahmoudi, Mirzajanpour, Mousavi, Marandi (libero) oraz Mahdavi, Ghaemi, Senobar, Alizadeh (libero), Ghafour, Zarini.
Polska: Łomacz, Kubiak, Bieniek, Jarosz, Mika, Nowakowski, Zatorski (libero) oraz Możdżonek, Drzyzga, Wrona, Buszek.

Zarzycki po meczu z Iranem: Zdobyliśmy twierdzę. Chcieli nas zdenerwować, ale to tylko nam pomogło

Źródło: Press Focus

Po sobotnim zwycięstwie Stanów Zjednoczonych w Kaliningradzie z Rosją 3:1 sytuacja siatkarzy Polski i Iranu była jasna - niedzielne starcie właściwie decydowało o utracie szansy na awans jednej lub drugiej drużyny do turnieju finałowego Ligi Światowej.

Trzeba pamiętać o jednym - Irańczycy fazę grupową zakończą meczami u siebie z najsłabszą w grupie Rosją, a biało-czerwoni walczyć będą w Krakowie z Amerykanami, zdecydowanymi liderami grupy.

Trener Stephane Antiga zdecydował się na rozpoczęcie meczu takim samym składem, jak w piątek. Wśród rezerwowych znów został Fabian Drzyzga, a grą drużyny kierował Grzegorz Łomacz. Sposób myślenia selekcjonera polskiej drużyny był oczywisty - na treningach Łomacz zdecydowanie częściej ćwiczył w parze z Jakubem Jaroszem, który musiał zastąpić kontuzjowanego Bartosza Kurka.

O ile w pierwszym spotkaniu z Iranem Jarosz nie wypadł zbyt dobrze, o tyle wczoraj był czołową postacią polskiej drużyny. Ale Łomacz zagrał tylko pierwszego seta, bo po tym, jak w ostatniej akcji źle rozegrał piłkę, Antiga zastąpił go Drzyzgą.

Szybko okazało się, że była to znakomita decyzja, bo po porażce w pierwszej partii biało-czerwoni w drugiej zagrali znakomicie. Inna sprawa, że swoje zachowanie opanowali wreszcie sędziowie, którzy tak w piątek, jak i w pierwszym secie niedzielnego meczu "mylili się" na korzyść drużyny Iranu. Swoje dokładały również osoby obsługujące system challenge, sprawiające wrażenie, jakby pierwszy raz obsługiwały komputer.

Mecze w wypełnionej po brzegi głośnymi kibicami hali Azadi Sport Complex w Teheranie można wygrać tylko wtedy, jeśli gra się dużo lepiej od gospodarzy. Atmosfera teherańskiej hali, nieporównywalna do żadnego innego siatkarskiego obiektu na świecie, potrafi związać nogi nawet najlepszym graczom. Zresztą niektórzy z polskich siatkarzy w czasie wczorajszego meczu korzystali ze stoperów w uszach, dzięki czemu doping irańskich kibiców nie robił na nich wrażenia. A i sędziowie mieli mniej okazji, by mylić się na naszą niekorzyść.

Od drugiego seta biało-czerwoni do niezłej gry w ataku dołączyli trudną zagrywkę, czym potrafili wypracować sobie przewagę. Wprawdzie gracze trenera Slobodana Kovaca zarówno w drugiej, jak i trzeciej partii kilkakrotnie zbliżyli się do Polaków, to jednak wygrać nie zdołali. Ba, Polacy potrafili doprowadzić do sytuacji, gdy w hali na moment robiło się cicho. To najlepiej pokazuje, że Polacy zagrali wczoraj naprawdę dobrze.

Po drugim i trzecim secie - w obu biało-czerwoni wygrali 25:20 - było już jasne, że Irańczycy przed ostatnim weekendem LŚ nie wyprzedzą mistrzów świata w tabeli. Celem było jednak oczywiście końcowe zwycięstwo, bo w tym sezonie o kolejności w tabeli w pierwszym rzędzie decyduje liczba wygranych meczów, później punktów, a dalej stosunek setów, małych punktów i w końcu bezpośrednie spotkania.

Na Polaków wczorajszego wieczora nie było jednak silnych i pewnie wygrali cały mecz 3:1.
Dzisiaj polski zespół wróci do kraju. Po przylocie do Warszawy od razu pojedzie autokarem do Krakowa, gdzie w piątek i sobotę o godz. 20.25 zmierzy się z Amerykanami. Do awansu do turnieju finałowego Ligi Światowej w Rio de Janeiro Polacy potrzebują dwóch punktów.

W drugim meczu grupy B Rosja przegrała ze Stanami Zjednoczonymi 1:3 (23:25, 25:19, 23:25, 18:25)

Ostatnia kolejka: Polska - Stany Zjednoczone (Kraków, piątek, sobota, godz. 20.25), Iran - Rosja (Teheran, piątek, sobota, 18.30).

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3