Ludzie są spragnieni wyjazdów. Hotelarze: "rozdzwoniły się telefony". Działają jednak ostrożnie, bo obostrzenia mogą wrócić

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Hotel Kossak
Hotel Kossak Materiały prasowe
Decyzja o ponownym otwarciu hoteli spowodowała, że telefony rozdzwoniły się nie tylko w obiektach w górach i nad morzem, ale także w miastach. W tych ostatnich cały czas można znaleźć wolne miejsca na walentynkowy weekend. Ludzie są dosłownie spragnieni wyjazdów. - Goście mogą skorzystać z atrakcyjnej oferty cenowej, dlatego w weekend spodziewamy się kilkudziesięcioprocentowego obłożenia spośród udostępnionych miejsc. Jednak w ciągu tygodnia zainteresowanie jest zdecydowanie mniejsze. To podobna sytuacja do tej, jaką obserwowaliśmy na jesień - mówi Joanna Ostrowska, zarządzająca rodzinną siecią Osti-hotele w Krakowie.

FLESZ - Zima nie odpuszcza

Ludzie są dosłownie spragnieni wyjazdów

Przed nami wyjątkowy weekend. Hotele, które zostały zamknięte pod koniec listopada, znów będą mogły przyjmować wszystkich gości. Ogłoszona w zeszłym tygodniu decyzja spowodowała, że telefony rozdzwoniły się nie tylko w obiektach w górach i nad morzem, ale i w miastach. Przykładem jest Kraków.

- Widzimy zdecydowane ożywienie. Od najbliższego piątku do niedzieli jest sporo rezerwacji, spodziewamy się ok. 30-40 proc. obłożenia spośród udostępnionych miejsc, co, jak na realia ostatnich miesięcy, jest wynikiem zadowalającym. Ludzie chcą wyjechać gdziekolwiek i chociaż na chwilę odpocząć od pandemicznej rzeczywistości - mówi Joanna Ostrowska, zarządzająca rodzinną siecią Osti-hotele w Krakowie, w skład której wchodzą Hotel Kossak, Hotel Senacki, a także będący w trakcie inwestycji Hotel Nobilium.

A ci, którzy zdecydują się na wyjazd, mogą liczyć na atrakcyjną ofertę pobytową, która wzbogacona jest różnego rodzaju dodatkami. W przypadku Hotelu Kossak jest to na przykład pobyt walentynkowy w Royal Panorama Suite, z którego rozpościera się widok na zakole Wisły oraz Wawel z romantyczną, autorską kolacją przygotowaną i zaserwowaną przez szefa kuchni Kossaka Michała Kuduka bezpośrednio w apartamencie. Do tego butelka wina oraz deser, a także śniadanie serwowane bezpośrednio do pokoju. Ma być romantycznie, ale równocześnie w rygorze sanitarnym.

- W związku z tym, że wszystkie posiłki będą serwowane do pokojów, przykładamy jeszcze większą uwagę do funkcjonowania room service oraz gastronomii, bo ważne jest dla nas, aby było nie tylko bezpiecznie, ale jednocześnie jak najbardziej komfortowo dla naszych gości - mówi Joanna Ostrowska. - Od samego początku pandemii działamy w zaostrzonym reżimie sanitarnym. Poza standardowymi działaniami nasi goście w każdym momencie mogą poprosić m.in. o dodatkowe ozonowanie pokoju - dodaje.

Otwarcie hoteli jest warunkowe. Ograniczenia mogą znów wrócić, dlatego hotelarze ostrożnie podchodzą do wszelkich działań.

- Obserwujemy sytuacje, jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi partnerami, ale jednocześnie nie podejmujemy w tym momencie szerokich działań marketingowych. Chcemy zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja. Tym bardziej, że zainteresowanie noclegami poza weekendami jest zdecydowanie mniejsze. To podobna sytuacja do tej, jaką obserwowaliśmy na jesień - mówi Joanna Ostrowska.

Poza tym pomiędzy styczniem a marcem w miastach zwyczajowo mieliśmy niski sezon, ponieważ był to słabszy okres kongresowo-konferencyjny. W tym roku, analogicznie do poprzednich lat, na pewno systematyka i ilość wyjazdów będzie odpowiednio mniejsza - zauważa.

Czy sytuacja zmieni się na wiosnę? To w dużym stopniu uzależnione jest od tego, czy znów, nawet w ograniczonej formule, będzie można organizować kongresy i konferencje. Zainteresowanie ze strony firm na to jest.

- Coraz więcej przedsiębiorców sygnalizuje potrzebę spotkań, konferencji i szkoleń z cateringiem, nawet przy bardzo ograniczonej liczbie osób. W Hotelu Kossak, którego klientami są m.in. goście biznesowi, regularnie otrzymujemy zapytania w tej sprawie. Widać, że i w tym obszarze są duże oczekiwania związane ze zmniejszeniem ograniczeń - mówi Joanna Ostrowska. - Informacja o wynalezieniu szczepionki i rozpoczęciu masowych szczepień jest iskierką nadziei na to, że znów będziemy mogli podróżować, a ruch turystyczo-biznesowy stopniowo i konsekwentnie będzie się zwiększał - podsumowuje.

Wideo

Materiał oryginalny: Ludzie są spragnieni wyjazdów. Hotelarze: "rozdzwoniły się telefony". Działają jednak ostrożnie, bo obostrzenia mogą wrócić - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbigniew Rusek

Dziwne, że styczeń-marzec to "słabszy' okres kongresowo-konferencyjny, a np. czerwiec-lipiec to nie, chociaż na kongresach noszenie garnituru jest niemalże obowiązkowe, a w czerwcowe czy lipcowe upały to jest okropność.

Dodaj ogłoszenie