Luksusowy pałac w Małopolsce trafił na licytację komorniczą! Zobacz wnętrza i poznaj historię pałacu w Paszkówce 26.06.2021

Katarzyna Pajączek
Katarzyna Pajączek
Katarzyna Pajączek/Polska Press/paszkowka.pl
Paszkówka to niewielka wieś położona 30 kilometrów od Krakowa. Spośród innych, okolicznych miejscowości wyróżnia ją jedna rzecz - to pałac, który posiada niezwykłą i długą historię. Budynek wystawiony jest obecnie na licytację komorniczą. Cena wywoławcza? 7 milionów złotych. Poznaj historię i zobacz zdjęcia tego miejsca z duszą.

Historia Pałacu w Paszkówce

Za budowę Pałacu w Paszkówce odpowiedzialna była rodzina Wężyków, a pałac był ich siedzibą do 1940 roku. Jak twierdzi sam właściciel, Jan Oleksy, według jednych historyków sztuki pałac jest neogotycki, według innych nie mieści się w formalnych granicach tego stylu i z tego powodu określać go należy jako obiekt pseudogotycki.

Losy tego miejsca w czasie wojny i po wojnie były burzliwe. W pałacu miało swoją siedzibę kółko rolnicze, później szkoła, ośrodek zdrowia, a nawet punkt weterynaryjny. Przez pewien czas na najniższej kondygnacji budynku hodowano... pieczarki, co w dużej mierze wpłynęło na złą kondycję i fatalny stan budynku.

Po remoncie w 1971 roku i dobudowaniu piętra, otwarto tam pensjonat. Obiekt, będący własnością władz gminy, popadał jednak w coraz większą ruinę. Od zapomnienia ocalił go pan Jan Oleksy wraz z żoną Anną.

Pierwsze spotkanie z pałacem zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. Było to jesienią 1997 r. Zbliżał się już wieczór, gdy podjechaliśmy z przyjacielem pod budynek. Stanęliśmy jak zahipnotyzowani przed tonącym w półmroku i pożółkłej zieleni rosnących wkoło chaszczy i krzaków zamczysku, którego wieże sterczały posępnie na tle ciemniejącego nieba. (...) Poczułem, jak powstaje między nami jakaś nieodgadniona więź, nić przyjaźni, przeświadczenie o przeznaczeniu, które mnie tutaj przywiodło… W przeciągu kilku tygodni byłem już jego właścicielem.

- wspomina pan Jan.

Drugie życie Paszkówki

Pan Jan od 1998 roku przez niemal dwa lata odnawiał i remontował pałac. Jak sam wspomina, największym wyzwaniem okazało się miejsce, w którym hodowano pieczarki. W pomieszczeniu była niesamowita wilgoć, na ścianach był grzyb. Fundamenty podsiąkały.

Prace związane z odwilgoceniem tego miejsca pochłonęły dużo środków i czasu. Problem rozwiązano ostatecznie dzięki pomocy specjalisty z Wenecji.

Równolegle toczyły się inne działania - pod okiem konserwatora zabytków odnawiano elewację i sale, z których największe wrażenie robi sala lustrzana. To z resztą największa duma pana Jana, udało się ją zachować w oryginalnym kształcie.

W szczycie prac remontowych w pałacu pracowało równolegle nawet 80 robotników. Remontowano kanalizację, wodociągi, instalację elektryczną. Wstawiono nowe drzwi wewnętrzne, a część oryginalnych drzwi udało się odrestaurować.

W międzyczasie właściciel zadbał o wyposażenie tego miejsca odpowiednimi meblami.

W 1998 i 1999 roku w Polsce niczego nie można było kupić, to, co było tu na rynku, jeśli chodzi o wyposażenie hoteli, się nie nadawało. Wszystko zostało sprowadzone z USA.

- mówi.

Goście w Paszkówce

Jak wspomina pan Jan, jego nadrzędnym celem było uratowanie tego zabytku, podkreśla jednak, że nigdy nie chciał, aby to miejsce stało się muzeum. Pragnął nadać mu życie i tak się stało.

To dlatego chciał w tym miejscu otworzyć hotel. Pierwsza grupa gości przyjechała do pałacu w listopadzie 1999 roku. Byli to goście z ówczesnego Ministerstwa Turystyki. Pierwszym gościem indywidualnym była turystka z... Australii.

W założeniach było tak, że numerem jeden był dla mnie gość indywidualny. Pod to zacząłem w Stanach Zjednoczonych układać marketing. Z czasem do pałacu zaczęły przyjeżdżać też większe grupy, organizowaliśmy tu także konferencje biznesowe. Z kolei po kryzysie w 2008 roku, zaczęliśmy rozważać organizację ślubów. To okazało się strzałem w dziesiątkę. Już w 2010 roku mieliśmy możliwość zorganizowania nawet pięciu wesel jednocześnie. Okazało się, że wesela to jest najlepsze, co może być dla tego miejsca.

- podkreśla pan Jan.

W pałacu, w szczycie jego działalności, pracowało nawet 40 osób, które odpowiadały za jakościową obsługę na recepcję, sprzątanie pokoi, gotowanie i wydawanie posiłków w niezwykle klimatycznej pałacowej restauracji.

Ważną częścią kompleksu pałacowo-hotelowego w Paszkówce jest także dawny spichlerz, który pan Jan przerobił i zaadaptował na kolejne miejsca noclegowe. Udało się tam również zbudować imponujący basen. W budynku znajduje się także siłownia i sauna.

Luksusowy pałac w Małopolsce trafił na licytację komorniczą! Zobacz wnętrza i poznaj historię pałacu w Paszkówce 26.06.2021
Katarzyna Pajączek/Polska Press/paszkowka.pl

Licytacja komornicza Pałacu w Paszkówce

Licytacja Pałacu w Paszkówce odbędzie się 15 czerwca o 9:30 w sali nr 211 w Sądzie Rejonowym w Wadowicach. Wartość kompleksu pałacowo-hotelowego oszacowano na kwotę 9.553.000 zł. Cena wywoławcza w powyższej licytacji wynosi: trzy czwarte wartości oszacowania tj. kwotę: 7.164,750 zł.

Przystępujący do licytacji zobowiązany jest złożyć rękojmie w wysokości 10% ceny oszacowania nieruchomości tj. kwotę 955.300 zł.

Wideo

Materiał oryginalny: Luksusowy pałac w Małopolsce trafił na licytację komorniczą! Zobacz wnętrza i poznaj historię pałacu w Paszkówce 26.06.2021 - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tępy Wsion

Oby nie poszedł w ręce jakowegoś ob[wulgaryzm]tka za symboliczno zetę, którento uwłaszczy się na niem jako pan ze słomo w kierpcach

g
grzeg

Z wielkim podziwem przeczytałem o zaangażowaniu, o tej działalności p. Jana Oleksego. Godne podkreślenia!

Dodaj ogłoszenie