reklama

Lutosławski i Bartók

RedakcjaZaktualizowano 
"Był jednym w najwybitniejszych kompozytorów polskich, a także czołową postacią życia muzycznego XX w. Wielki autorytet, patriota, wychowawca wielu pokoleń twórców i słuchaczy". Tak brzmi uzasadnienie decyzji Sejmu RP, który uznał, że rok 2004 jest Rokiem Witolda Lutosławskiego.

Z sali koncertowej

   Przed dziesięcioma laty, 7 lutego w Warszawie zmarł kompozytor, klasyk XX wieku, którego życie i twórczość były żywym przykładem arystokratyzmu ducha. Mogliśmy się o tym raz jeszcze przekonać, słuchając Sinfonietty Cracovii, której czwartkowy koncert w filharmonicznej sali inaugurował nie tylko krakowski festiwal "Lutosławski i jego muzyczne inspiracje", ale i ogólnopolskie obchody Roku Lutosławskiego.
   W przygotowanie krótkiego (5-8 lutego), ale treściwego festiwalu włączyły się różne krakowskie instytucje. Głównymi organizatorami są: PWM, Filharmonia, Akademia Muzyczna i właśnie Sinfonietta Cracovia. W czwartek w wykonaniu Sinfonietty słuchaliśmy Lutosławskiego "Muzyki żałobnej" i "Koncertu na obój i harfę" oraz "Divertimenta" Bartóka. To zestawienie nie było przypadkowe. Pierwszym impulsem do pracy nad "Muzyką żałobną" było zamówienie przez Jana Krenza utworu na 10-lecie śmierci Bartóka, a sam Lutosławski mówił: "Bartók jest zawsze bliską mi postacią, a jego twórczość gorąco obchodzącą mnie sprawą".
   W wykonaniu Sinfonietty Cracovii powstała przed blisko pół wiekiem "Muzyka żałobna" okazała się utworem doskonałym tak w formie, jak i treści, świeżym i pełnym emocji. Największym walorem interpretacji, jaką zaproponował prowadzący zespół od pulpitu Robert Kabara, było bezbłędne przeprowadzenie napięć dramaturgicznych zamkniętych jak klamrą poważnymi wiolonczelowymi recytatywami.
   Równie interesująca była interpretacja powstałego w 1980 roku "Koncertu na obój i harfę" skrząca się barwami, delikatna, przejrzysta, rzec można - francuska z ducha. To wielka zasługa przede wszystkim odtwórców partii solowych: oboisty Arkadiusza Krupy i harfisty Krzysztofa Waloszczyka, wirtuozów wspaniałych i rzetelnych muzyków (jakby dla podkreślenia tego "francuskiego" klimatu na bis artyści wykonali "Réverie" Debussy’ego). Soliści znaleźli doskonałych partnerów w orkiestrze. Po raz pierwszy ujrzałam Roberta Kabarę nie ze skrzypcami, a przy pulpicie dyrygenckim. Sprawny z niego dyrygent. Wykonane po przerwie "Divertimento" Bartóka udowodniło raz jeszcze wspaniałą formę krakowskiej orkiestry i nieśmiertelność dzieła węgierskiego mistrza.
ANNA WOŹNIAKOWSKA

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3