Łzy wzruszenia

Redakcja
Korespondencja "Dziennika" z Rzymu - Z kim przestajesz, takim się stajesz - tymi słowami, wypowiedzianymi po polsku, a potem przetłumaczonymi na włoski, papież zakończył w sobotę wieczorem swoje spotkanie z młodzieżą. Zapewniał, że teren kampusu uniwersytetu Tor Vergata opuszcza odmłodzony i że jest przekonany, że Rzym nigdy nie zapomni o tym wyjątkowym zupełnie tygodniu.

Jan Paweł II nie krył emocji podczas spotkania z młodzieżą

Jan Paweł II nie krył emocji podczas spotkania z młodzieżą

Korespondencja "Dziennika" z Rzymu

 - Z kim przestajesz, takim się stajesz - tymi słowami, wypowiedzianymi po polsku, a potem przetłumaczonymi na włoski, papież zakończył w sobotę wieczorem swoje spotkanie z młodzieżą. Zapewniał, że teren kampusu uniwersytetu Tor Vergata opuszcza odmłodzony i że jest przekonany, że Rzym nigdy nie zapomni o tym wyjątkowym zupełnie tygodniu.
 Na zakończenie XV Światowych Dni Młodzieży 80-letni Jan Paweł II nie ukrywał łez wzruszenia, jakie kilkakrotnie napływały mu do oczu, a dwa miliony młodych uczestników zgromadzenia - średnio w wieku 22 lat - długo pewnie jeszcze będzie opowiadać ze szczerym przejęciem o tym, jak rozmawiało z papieżem.
 W wygłoszonej sobotniej nocy homilii, często przerywanej oklaskami i okrzykami: "Niech żyje papież", Jan Paweł II przypomniał, że w mijającym stuleciu młodych ludzi uczono nienawiści, a potem wysyłano ich, by walczyli jedni przeciwko drugim. Różnego rodzaju świecki mesjanizm, którym usiłowano zastąpić chrześcijańską nadzieję, okazał się jednak potem prawdziwym piekłem.
 Wczoraj papież mówił o tym, jak młodzi kuszeni mirażami życia łatwego i wygodnego, narkotyków i hedonizmu znajdują się potem w odmętach rozpaczy, nonsensu i przemocy. - Ale mimo to - mówił Ojciec Święty - patrzę z ufnością na nową ludzkość.
 Dziękując za dar młodości, który utrzymuje się w Kościele i w świecie, Jan Paweł II wyraził nadzieję, że w nowym stuleciu młodzież, nie dając się wykorzystywać jako narzędzie przemocy i zniszczenia, będzie broniła pokoju i starała się, aby ziemia była domem dla wszystkich.
 Wczoraj, podczas porannej mszy św. na rozległym terenie uniwersytetu Tor Vergata trzeba było zastosować nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Podczas modlitewnego czuwania poprzedniego wieczoru dwoje młodych Argentyńczyków przedarło się przez kordon pilnujących porządku wolontariuszy i uklękło u stóp wzruszonego papieża. Musieli opowiedzieć mu o swoich troskach i problemach, bo Jan Paweł II z czułością gładził ich długo po głowie, pocieszając i dodając odwagi.
 Wczoraj wszyscy wolontariusze zastąpieni zostali trzema rzędami policjantów po cywilnemu. Tak, by już nikomu nie udało się przedrzeć na podium. W obawie przed upałem uroczysta liturgia, w której uczestniczyli prezydent i przedstawiciele najwyższych władz włoskich, została także odprawiona niejako w przyspieszonym tempie. Przyspieszono również o prawie godzinę południową modlitwę.
 - Drodzy przyjaciele! Widzę w was "stróżów poranka" o świcie tego trzeciego tysiąclecia - mówił Jan Paweł II do młodzieży w sobotę w nocy, zanim jeszcze bajeczne ognie sztuczne rozświetliły feerią kolorów czarne niebo.
 - Proszę Boga, aby to jubileuszowe spotkanie owocowało w waszym codziennym życiu. Trwajcie w jedności z Chrystusem i z braćmi. Zanieście waszym równieśnikom pokój i radość tych dni - mówił wczoraj papież do pielgrzmów z Polski, na zakończenie południowej modlitwy.
 Następne światowe spotkanie młodzieży odbędzie się w Toronto w Kanadzie latem 2002 r.

ANNA T. KOWALEWSKA

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie