18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Ma w sobie geny kosyniera

Redakcja
Uczniowie Zespołu Szkół w Tczycy byli zachwyceni makietą Fot. Magdalena Uchto
Uczniowie Zespołu Szkół w Tczycy byli zachwyceni makietą Fot. Magdalena Uchto
Chaty Dziemięrzyc i Janowiczek, pasieka, studnia, krzyż na rozdrożu, wąwóz, a w nim kosynierzy. Wokół jeńcy rosyjscy, artyleria polska i rosyjska, jazda polska, Kozacy i Moskale. Muzyka i głos aktora Andrzeja Seweryna opowiadającego o bitwie z 4 kwietnia 1794 roku. To wszystko można usłyszeć i zobaczyć w Racławicach. Kosynierzy w wąwozie, weteran pod krzyżem

Uczniowie Zespołu Szkół w Tczycy byli zachwyceni makietą Fot. Magdalena Uchto

RACŁAWICE. 300 postaci z drzewa lipowego powstawało przez pięć lat. Dziś makieta bitwy jest nie lada atrakcją dla przyjeżdżających pod kopiec Kościuszki

Janusz Król mieszka w Niezwojowicach (powiat proszowicki). Ale to Racławice są w kręgu jego zainteresowań: tu się urodził i na dodatek jest prapraprawnukiem kosyniera. - Książki o Racławicach, o bitwie nie mieszczą się już na półkach. Tato wykupił wszystkie możliwe, zwiedził antykwariaty, a w domu czytał, analizował i myślał - co by jeszcze można było dla Racławic zrobić - mówi Agnieszka Król. W końcu wymyślił... makietę.

Przygotowania trwały pięć lat. Różni rzeźbiarze próbowali swych sił. Już po zrobieniu przez nich 1-2 figurek Janusz Król od razu wiedział, czy sobie poradzą, czy nie. Postawił m.in. na Stanisława Porzutka i Zdzisława Komorniczka. Powstało aż 300 figur. Wykonane zostały ręcznie z drzewa lipowego. Każda rzeźba musiała zostać zrobiona tak, by pasowała do konkretnej akcji. I tak pojawili się chłopi idący do ataku, kosynierzy w wąwozie, którzy atakują z zaskoczenia, broniący się rosyjscy kanonierzy. Jest bernardyn z krzyżem, udzielający ostatniego namaszczenia rannemu; kowal, który podkuwa konie; ludzie opuszczający wioski. Jest też krzyż na rozstaju, a pod nim modlące się kobiety z dziećmi i weteran.

- Konstrukcja makiety to piasta od samochodu (część koła napędowego - przyp. red.) i silniczek, który kręci całość - wyjaśnia Janusz Król. Figurki mają 18 cm, a wielkość makiety to 40 metrów kw. Kiedy publiczność ogląda makietę, słyszy głos aktora Andrzeja Seweryna opowiadającego o bitwie pod Racławicami. Aktor nagrał nie tylko polską, ale też francuskojęzyczną wersję. Jednak wersji językowych jest w sumie siedem. Czeską czyta korespondent telewizji czeskiej. Opowieści o bitwie można posłuchać także w języku hiszpańskim, włoskim, angielskim i niemieckim.

Noc z Moskalami i artylerzystami

To jednak nie koniec pomysłów Janusza Króla oraz jego rodziny: żony Danuty i córki Agnieszki. 14 maja planują Międzynarodową Noc Muzealną - będzie to ostatnia noc, kiedy makieta będzie dostępna w Domu Parafialnym w Racławicach.

Ale to nie oznacza, że później nie będzie jej można zobaczyć. Jeśli uda się zrealizować kolejne marzenie, czeka nas kolejna widowiskowa prezentacja. Państwo Królowie już kupili działkę w Janowiczkach z myślą o budowie tam makiety. - Mało kto wie, że Włodzimierz Tetmajer w roku 1911 napisał "Racławice". I to wierszem, w sześciu księgach. Coś na wzór "Pana Tadeusza". Zostały wydane bez ilustracji. Planujemy wydać - w maju - tę publikację w formie książki i nośnika CD - mówi Janusz Król.

Przykleją ziemię do kartki

Obok sali, w której jest makieta, można również obejrzeć wystawę obrazów o Racławicach. Uwagę przykuwa ten przedstawiający Jana Pawła II z dziećmi w strojach krakowskich, trzymającymi kosz z ziemią. W tle jest Kościół Mariacki, Bazylika św. Piotra, kopiec Kościuszki. - Ten obraz upamiętnia ostatnią pielgrzymkę papieża do Polski. Wówczas na powitanie ucałował on ziemię z Racławic - przypomina Agnieszka Król. Dziś każdy, kto odwiedzi wystawę, może otrzymać pamiątkową kartkę i sam sobie przykleić ziemię.
Janusz Król zadbał o to, by tym, którzy przyjadą obejrzeć makietę, nie zabrakło atrakcji. - To zainteresowanie taty wszystkim, co jest związane z Racławicami, chyba wynika z genów, które odziedziczył po praprapradziadku. Jednak coś w tym chyba jest - stwierdza Agnieszka Król. Ale ta pasja przechodzi na kolejne pokolenia. Agnieszka jest kustoszem tej wystawy. I to ona zajmuje się jej promocją, umawia spotkania, drukuje ulotki, ustala terminy zwiedzania.

Przyjeżdża tu coraz więcej osób. Wśród nich byli m.in. uczniowie Zespołu Szkół w Tczycy. Kasia Żebrak i Patrycja Grządziel zgodnie przyznały, że makieta jest dla nich zrozumiała. - Ona jest bardzo realistyczna - podkreśliły. Młodzieży najbardziej podobały się... chaty.

Największej grupy zwiedzających rodzina Królów spodziewa się w ten i następny weekend. W tę niedzielę organizowane są tu wybory Chłopa Roku, a za tydzień - rekonstrukcja bitwy racławickiej. - Jesteśmy przygotowani - zapewniają Danuta, Janusz i Agnieszka Królowie.

Można oglądać

Makieta i galeria obrazów prezentowana jest codziennie - do 15 maja - w godzinach od 10 do 17. Można ją obejrzeć w Domu Parafialnym przy kościele w Racławicach.

MAGDALENA UCHTO

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie