Maciejowice. Batalia o szkołę. Likwidacja nieudana, rodzice marzą o rozbudowie placówki

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Likwidację Szkoły Podstawowej w Maciejowicach planowano od prawie 20 lat. Znów oparła się temu, a rodzice mają nadzieję na jej rozbudowę Fot. Stowarzyszenie Maciejowice "Nowa Perspektywa"
Próba likwidacji Szkoły Podstawowej w Maciejowicach nie udała się. W ciągu roku sprawa dwa razy trafiała do Kuratorium Oświaty w Krakowie i dwa razy do Ministerstwa Edukacji Narodowej (od tego roku to Ministerstwo Edukacji i Nauki), które za każdym razem sprzeciwiały się likwidacji. W końcu radni uznali, że odstępują od tego pomysłu. Na jak długo? Nie wiadomo, bo próby likwidacji szkoły są tu od prawie 20 lat. Teraz rodzice współpracując ze Stowarzyszeniem Maciejowice "Nowa Perspektywa" chcą uatrakcyjnić szkołę, rozbudować i zażegnać nieustające próby likwidacji.

FLESZ - Teleporady nie dla dzieci i seniorów

Mieszkańcy od lat żyją obawami o likwidację szkoły. Obecnie nie pozwoliły na to kurator i minister.

Otrzymaliśmy negatywne postanowienie od Małopolskiego Kuratora Oświaty oraz Ministerstwa Edukacji i Nauki. Radni na Komisji Oświaty Zdrowia Kultury i Sportu zdecydowali, żeby nie podejmować kolejnej uchwały o zamiarze likwidacji szkoły w Maciejowicach

- informuje Anna Szymczyk-Sierak, sekretarz gminy Kocmyrzów-Luborzyca.

Podkreśla, że samorządowcy nie chcieli całkowicie likwidować placówki w Maciejowicach. Planowali tu otworzyć przedszkole i żłobek, na które jest wielkie zapotrzebowanie, które również byłoby centrum integracji lokalnej społeczności.

Szkoła w Maciejowicach i 20 lat niepewności

Obecnie zakończyła się roczna batalia o szkołę. Ale jeśli warunki nie poprawią się, to uczniów nadal nie będzie, a zakusy zostaną. Jeden z rodziców tutejszych uczniów Mateusz Benker przypomina, że próby zamykania szkoły trwają prawie 20 lat.

Gdy kończyłem tę szkołę mówiono o jej likwidacji. Teraz wielu rodziców jadąc rano do pracy wywozi dzieci np. do szkoły w Raciborowicach. Istnienie szkoły było niepewne, więc nie posyłali tu dzieci

- mówi Mateusz Benker, mieszkaniec wioski.

Szkoła Podstawowa w Maciejowicach jest ośmioklasowa, a uczęszcza tu zaledwie 34 uczniów w kl. I-VIII. Najliczniejsza jest kl. VII - 8-osobowa, klasy IV nie ma w ogóle, a w V jest jeden uczeń.

W takiej szkole, gdzie trudno zorganizować zajęcia zespołowe mamy problem z wprowadzeniem zajęć dodatkowych - w ramach pozyskiwania środków zewnętrznych - bo nie sposób podzielić uczniów na grupy. Rodzice walczą o pozostawienie szkoły, ale wielu z nich już od dawna posyła dzieci do innych szkół

- mówi pani sekretarz.

Zażalenia gminy i sprzeciw kuratora oraz ministra

Samorządowcy wskazali miejsce dla uczniów z Maciejowic w Szkole Podstawowej w Łuczycach, która dysponuje dobrą bazą dydaktyczną i sportową. Zapewniali dowóz, a dla kadry nauczycielskiej zatrudnienie w innych placówkach w gminie. Dlatego już przed rokiem - w lutym 2020 - Rada Gminy Kocmyrzów-Luborzyca podjęła uchwalę intencyjną w sprawie likwidacji szkoły.

Poinformowano o tym rodziców i Kuratorium Oświaty w Krakowie, które sprzeciwiło się temu, wydając w marcu negatywną opinię. Wójt gminy Kocmyrzów-Luborzyca Marek Jamborski odwołał się do Ministerstwa Edukacji Narodowej. W lipcu minister przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia w kuratorium.

Były wizyty w szkołach i kolejne analizy, po których kuratorium w sierpniu 2020 wydało kolejną opinię negatywną, a w ślad za nim negatywną opinie wydał minister.

Wszyscy przyznają, że uczniów jest mało, a placówka ma słabe zaplecze w porównaniu do innych szkół w gminie. Jednak kuratorium i ministerstwo wskazują, że warunki dla dzieci pogorszą się przez dłuższy dojazd i naukę w licznych klasach, które sprawią, że w salach łuczyckiej szkoły (w starej części) będzie ciasno, choć samorządowcy zapewniali, że klasy liczniejsze niż 25 osób podziela na dwa oddziały. Natomiast kolejnym problemem okazała się kwestia przedszkolaków, które miałyby zostać w Maciejowicach, ale nowa placówka dla nich byłaby dopiero tworzona, bo obecnie jest tu tylko oddział przedszkolny, a przedszkole ze żłobkiem gmina miała w planach.

Plany rozwoju Maciejowic i szkoły

Uznano, że szkoła zostaje, ale trzeba ją rozbudować i zaangażować do tego mieszkańców. Chcemy, żeby była szkoła, przedszkole oraz żłobek. Mamy na to szanse, bo chcemy się rozwijać

- mówi Marek Thier, prezes Stowarzyszenia Maciejowice "Nowa Perspektywa".

Mieszkańcy zaznaczają, że dotychczas w inne placówki gminne inwestowano, ale nie w maciejowicką.

Nasza szkoła całe lata była zagrożona likwidacją. Tymczasem przybywa nowych domów, są szanse, że uczniów będzie więcej. Jeśli szkoła będzie atrakcyjna, to nikt nie będzie woził dzieci do innych szkół. Jako mieszkańcy Maciejowic już przygotowaliśmy projekty modernizacji i rozbudowy szkoły Wyciągamy rękę do gminy i liczymy na współpracę

- mówi Mateusz Benker.

Zielonki. Plener fotograficzny na ludowo w scenerii zimowej,...

Karniowice. Konferencja pszczelarska w Małopolskim Ośrodku D...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie