Małe pole manewru

ALG
-Nie ma szans na budowę w najbliższym czasie nowych mieszkań komunalnych w gminie Proszowice - zapowiedział podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej kierownik Wydziału Inwestycji, Geodezji i Architektury Wojciech Skibiński.

Eksmisje ostatecznością

   Wiadomość jest smutna, ale na pewno nie zaskakująca. Od dobrych kilku lat na rynku mieszkaniowym w Proszowicach panuje marazm. Niewiele zmieniło w tym zakresie nawet oddanie w 2002 roku do użytku pierwszego budynku wielorodzinnego, wybudowanego przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Lista rodzin oczekujących na mieszkania socjalne jest stosunkowo krótka, bo liczy 7 nazwisk, ale faktyczne potrzeby są znacznie większe. - Niedawno lista została otwarta i mamy około 30 nowych wniosków o przydział lokalu komunalnego. W tej chwili sprawdzamy warunki mieszkaniowe w jakich żyją rodziny ubiegające się o lokale od gminy - mówi Halina Złocka z UGiM w Proszowicach.
   Gmina Proszowice jest właścicielem ponad 180 mieszkań komunalnych, z czego zdecydowana większość znajduje się w budynkach wielorodzinnych na terenie miasta. Wszystkie są oczywiście zamieszkane. Nadzieje na ich zwolnienie są bardzo niewielkie. Praktycznie jedyna szansa to eksmisja lokatorów, zalegających z opłatami czynszowymi. Jak mówi Halina Złocka, osób, których zaległości wynoszą 1-2 miesiące, jest sporo, ale ci z reguły na koniec roku regulują swoje należności. Są jednak dłużnicy notoryczni. - To osoby, które systematycznie uchylają się od opłat za mieszkanie. Oczywiście w wielu przypadkach są to rodziny znajdujące się w naprawdę krytycznej sytuacji materialnej, często nie z własnej winy. Z takimi staramy się zawierać ugody, rozkładać należności na raty - _mówi._
   Eksmisja jest więc ostatecznością stosowaną w przypadkach najbardziej drastycznych. Nie może do niej jednak dojść, jeżeli gmina nie zapewni dłużnikowi lokalu zastępczego. Z tym natomiast również jest krucho. Przyjęty przez proszowickich radnych na czwartkowej sesji "program gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy" zakłada stopniowe pozyskiwanie mieszkań socjalnych za pieniądze uzyskiwane ze sprzedaży lokali stanowiących własność komunalną. Te lokale na sprzedaż miałyby pochodzić właśnie od największych dłużników, wobec których sąd orzeknie eksmisję. Możliwości manewru w tym wypadku też na razie nie są wielkie. Na sesji padła tylko propozycja pozyskania dodatkowo dwóch mieszkań socjalnych w budynku gminnym położonym w Kowali. To tam mieliby zostać przeniesieni pierwsi eksmitowani dłużnicy. Próby urządzenia lokali socjalnych w byłej bazie Krakowskiego Zarządu Dróg Lokalnych przy ulicy Leśnej czy w dawnej siedzibie Wojewódzkiej Kolumny Transportu Sanitarnego przy Racławickiej na razie nie zakończyły się powodzeniem.
Tekst i fot. (ALG)

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie