Małolaty na złej drodze z powodu zaniedbania przez dorosłych?

Redakcja
W ubiegłym roku odnotowaliśmy 8 znieważeń funkcjonariuszy publicznych, głównie nauczycieli, ale także policjantów - informuje mł. asp. Mariusz Ciesielski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu Fot. Beata Szkaradzińska
W ubiegłym roku odnotowaliśmy 8 znieważeń funkcjonariuszy publicznych, głównie nauczycieli, ale także policjantów - informuje mł. asp. Mariusz Ciesielski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu Fot. Beata Szkaradzińska
PODHALE. Niepełnoletni znieważają nauczycieli, biorą udział w bójkach, rozbojach, kradną, piją alkohol i palą papierosy. Najsmutniejsze jest to, że robią to z reguły gimnazjaliści. Młodzież nie ma szacunku dla starszych. Wzorem staje się kolega, nie zawsze postać pozytywna. Policja ma ręce pełne roboty.

W ubiegłym roku odnotowaliśmy 8 znieważeń funkcjonariuszy publicznych, głównie nauczycieli, ale także policjantów - informuje mł. asp. Mariusz Ciesielski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu Fot. Beata Szkaradzińska

Niedawno pisaliśmy, jak 17-latek wraz z młodszymi kolegami znieważał nauczyciela w jednym z nowotarskich gimnazjów. Za swój czyn odpowiadał przed Sądem Rejonowym. Ten orzekł karę ograniczenia wolności. Teraz chłopiec musi przez cztery miesiące pracować społecznie na rzecz miasta po 20 godzin. Jego młodszymi kolegami, tak jak i innym 16-latkiem z gimnazjum w Łapszach Niżnych, zajął się już sąd dla nieletnich. - W ubiegłym roku odnotowaliśmy 8 znieważeń funkcjonariuszy publicznych, głównie nauczycieli, ale także policjantów - informuje mł. asp. Mariusz Ciesielski z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu, na co dzień pracujący z nieletnimi. Wyjaśnia, że tak naprawdę przyczyną tej sytuacji jest brak szacunku dla dorosłych. - Oni mają za wzór kolegę, nie rodziców. Problemem stały się też narkotyki wśród małolatów. - W ubiegłym roku zatrzymaliśmy czterech małoletnich, którzy posiadali przy sobie niewielkie działki, a dwóch - po zażyciu. Zaznaczam, że ci nie byli jednak z terenu miasta Nowego Targu. Coraz większym utrapieniem wśród młodych jest alkohol, to jednak wina dorosłych, sprzedawców, którzy nie zwracają uwagi na klientów. - Przecież sprzedawca, w razie wątpliwości co do wieku osoby kupującej alkohol, powinien ją wylegitymować, a często nie korzysta z tego prawa. Tymczasem to osoba sprzedająca popełnia przestępstwo, a sąd może nawet zdecydować o przepadku całego alkoholu znajdującego się wówczas w sklepie. A dane są zatrważające. Tylko w ub.r. policjanci na terenie Nowatorszczyzny ujawnili 36 nietrzeźwych małolatów... Z kolei w tym roku do jednego z nowotarskich gimnazjów przyszło trzech nietrzeźwych uczniów. A tylko do końca lutego odnotowano już w sumie pięciu nietrzeźwych nieletnich. Istną wylęgarnią pijanych małolatów są - niestety - imprezy masowe z łatwym dostępem do alkoholu, a szczególnie jarmark podhalański. To wówczas młodzież korzysta z wolności i braku nadzoru dorosłych. - Najwięcej piją małoletni od 15. do 17. roku życia. To jednak wina rodziców, którzy np. trzy, czy czterolatkom dają piwo na robaki, a nieco starszych zachęcają do spróbowania szampana, mówiąc, że to nie alkohol. Inicjacja alkoholowa następuje jednak przeważnie w pierwszej klasie gimnazjum. Wówczas młodym się wydaje, że wchodzą w świat dorosłości. Sami zresztą o tym mówią. W szkole średniej zaczynają już inaczej myśleć i dziwią się swym wcześniejszym czynom.

Policja nie ukrywa, że - niestety - przestępczość wśród nieletnich wzrasta. Zdecydowanie mniejsze problemy wychowawcze były do czasu, gdy były jedynie szkoły podstawowe i średnie. Statystyki są nieubłagalne - większość czynów karalnych to sprawka gimnazjalistów. Nieletni tylko w ubiegłym roku dopuścili się 13 rozbojów oraz w sumie 29 bójek i pobić. Często także kradli. - W zależności od wieku są to: słodycze, gumki, zmaziki, prezerwatywy. Dziewczyny kradną markowe ciuchy i kosmetyki, a chłopcy telefony komórkowe - dodaje asp. szt. Renata Ossowska.
Nieco lepiej pod względem przestępczości nieletnich jest w powiecie tatrzańskim. - Od początku roku szkolnego może zatrzymaliśmy 6 gimnazjalistów pod wpływem alkoholu, w ubiegłym roku oraz w tym w Zębie były przypadki tzw. ustawek - uspokaja z kolei nadkom.sarz Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy KPP w Zakopanem.

Młodzieży gimnazjalnej broni jednak pedagog Bożena Olcoń, dyrektor poradni psychologiczno-pedagogicznej w Nowym Targu. - Nieprawdą jest to, że gimnazjaliści są źli. Są dobrzy. Potrafią współczuć, mają serce, działają w wolontariacie, pomagają kolegom, starszym. Jeśli są zajęte, to są to dobre dzieci. Najwięcej kłopotów jest z dziećmi, od których rodzice niczego nie wymagają, które nie mają obowiązków, bo rodzice uważają, że mają zbyt dużo nauki. A także dzieci rodziców zapracowanych, poświęcającym coraz mniej czasu swym pociechom w obawie o utratę pracy. Dodaje, że kiedyś jeszcze, jako pedagog szkolny w gimnazjum, robiła badania. Wyszło z nich jednoznacznie, że młodzież pierwszy kontakt z alkoholem ma w domu, to tu łamane są - niestety - granice tabu. Kradzieże tłumaczy zaś ubożeniem rodzin, przy równoczesnej chęci zaimponowania rówieśnikom. - Kradną dla szpanu. Tak pokazują, że są twardzi, że mają jaja - mówi Bożenka Olcoń. - To też chęć wykazania się w grupie rówieśniczej, która staje się ważniejsza niż rodzice. Dodaje, że młodzież tak naprawdę potrzebuje uznania, akceptacji i miłości dorosłych.

Beata Szkaradzińska

bszkarad@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie