Małopolanie szykują się na wakacje, a koronawirus na... czwartą falę

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Przemyslaw Swiderski
Zakażeń i zgonów wywołanych covid-19 coraz mniej, zaszczepionych osób coraz więcej, więc wydawać by się mogło, że możemy beztrosko planować wakacyjny wypoczynek. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że w połowie wakacji może nas czekać czwarta fala koronawirusa. Zagrożeniem jest tzw. wariant Delta, a do tego dochodzi spadająca liczba chętnych do szczepienia.

FLESZ - Zmiana pracy, a pandemia

Za tydzień, 25 czerwca, uczniowie kończą rok szkolny, a to oznacza rozpoczęcie okresu wakacyjnego: wyjazdy, imprezy i wypoczynek w miejscach obleganych przez turystów. Dzień po ostatnim dniu szkoły czeka nas również kolejny pakiet luzowania obostrzeń:

  • od 26 czerwca - na targach, konferencjach, w galeriach handlowych i siłowniach będzie mogła przebywać jedna osoba na 10 mkw;
  • Na imprezach sportowych i koncertach będzie można zająć 50 proc. miejsc;
  • Możliwe będzie też organizowanie dyskotek do 150 osób;
  • Więcej gości będą mogły przyjmować hotele i restauracje - 75 proc. miejsc;

Takie warunki na pewno nie będą sprzyjały stosowaniu się do dystansu społecznego.

A jak idą szczepienia?

Do tej pory w naszym województwie zaszczepiły się ponad dwa miliony osób, czyli więcej niż połowa z niemal 3,5 mln mieszkańców Małopolski. W pełni zaszczepionych jest ok. 750 tys. osób. Codziennie przybywa prawie 18 tys. osób w pełni zaszczepionych. Coraz bardziej pozytywne dane odnośnie liczby zakażeń sprawiają jednak, że cześć osób planowanie wizyty w punkcie szczepień zamieniło na planowanie wakacji.

Łukasz Bartkowicz, dyrektor Miejskiego Centrum Opieki dla Osób Starszych, Przewlekle Niepełnosprawnych oraz Niesamodzielnych w Krakowie, które zarządza punktami szczepień masowych w mieście zauważa, że szczepienia weszły w trend spadkowy.

- Coraz mniej osób jest gotowych zaszczepić się. W ostatnich dniach odnotowaliśmy spadek o 15-20 proc. Planowaliśmy do końca wakacji zaszczepić do 100 tys. osób. Jeśli trend spadkowy się utrzyma, ciężko będzie uzyskać ten wynik - mówi Łukasz Bartkowicz.

W Krakowie funkcjonują trzy Punkty Szczepień Powszechnych przeciwko Covid-19: pierwszy przy. ul. Wielickiej 267 w Miejskim Centrum Opieki dla Osób Starszych, Przewlekle Niepełnosprawnych oraz Niesamodzielnych; drugi przy ul. Podchorążych 3 w hali sportowej WKS Wawel; trzeci przy ul. Stanisława Lema 7 w TAURON Arenie Kraków.

- Do połowy czerwca udało nam się zaszczepić tam 35 tys. osób. Pozytywnym sygnałem jest to, że niemal wszystkie osoby, które zaszczepiły się pierwszą dawką przychodzą również po drugą. Niepokoi nas jednak spadająca liczba chętnych do zaszczepienia się pierwszą dawką - mówi Łukasz Bartkowicz.

Czwarta fala przed nami?

Okazuje się, że ci, którzy planują wyjazdy wakacyjne, zwłaszcza te sierpniowe, zamiast plaży i morskich fal mogą mieć spotkanie z czwartą falą koronawirusa. Prof. Krzysztof Pyrć, biotechnolog i wirusolog z Małopolskiego Centrum Biotechnologii ostrzega, że kolejny wzrost zakażeń i zgonów wywołanych koronawirusem może przyjść w Polsce w połowie wakacji lub pod koniec sierpnia.

- Powodem może być m.in. wariant koronawirusa o nazwie Delta, który namieszał właśnie w Wielkiej Brytanii, gdzie znów odnotowywane są większe liczby zakażeń i zgonów. U nas ten wariant też jest obecny, ale na razie np. w Małopolsce odnotowano tylko 12 przypadków zakażeń. Może się tak zdarzyć, że w okolicach sierpnia ten wariant wirusa zacznie u nas dominować, tak jak na wyspach. Pamiętajmy, że w Wielkiej Brytanii odsetek osób zaszczepionych jest większy niż u nas, a mimo to, mają tam teraz spore kłopoty z opanowaniem wirusa. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć w jaki sposób wariant Delta wpłynie u nas na liczbę osób zarażonych i zgonów - wyjaśnia Krzysztof Pyrć.

Ekspert dodaje, że drugim powodem, przez który przez nasz kraj może przetoczyć się kolejna fala wirusa, jest wciąż zbyt niski procent osób zaszczepionych.

- W lipcu i sierpniu najprawdopodobniej odnotujemy wzrosty zakażeń. Gdyby fala była podobna, jak w ubiegłym roku, to będzie kiepsko. Mamy nadzieję, że dotychczasowa akcja szczepień spowoduje, iż fala wirusa będzie przytłumiona, ale trzeba być gotowym na wszystko. Natura jest nieprzewidywalna - ostrzega prof. K. Pyrć.

Na wakacje z paszportem covidowym

Podróżowanie podczas wakacji ma ułatwić tzw. paszport covidowy. Można go okazać na granicy i uniknąć konieczności wykonywania testów czy odbywania kwarantanny. Zacznie obowiązywać 1 lipca. Unijny Certyfikat COVID w tradycyjnej wersji można otrzymać w placówkach leczniczych (po 25 czerwca): od lekarza lub pielęgniarki z przychodni podstawowej opieki zdrowotnej, w punktach szczepień. Unijny Certyfikat COVID, z tłumaczeniem w języku angielskim, zostanie udostępniony również w aplikacji mObywatel oraz w Internetowym Koncie Pacjenta około 25 czerwca w formie kodu QR. Aktualnie w mObywatelu podróżujący mają dostęp do zaświadczenia o zaszczepieniu przeciwko COVID-19 w języku polskim. Jest to dokument krajowy.

Paszport covidowy będzie dostępny w aplikacji mObywatel wyłącznie dla osób z polskim obywatelstwem, które posiadają ważny dowód osobisty. Unijny Certyfikat COVID będzie akceptowany w państwach Unii Europejskiej od 1 lipca, w tym dniu wchodzą w życie nowe rozporządzenia umożliwiające działanie międzypaństwowego systemu.

Anglicy mogą nie przyjechać do Krakowa

Rafała Marek, prezes Krakowskiej Izby Turystyki zauważa jednak, że do tej pory nie mamy żadnych wytycznych odnośnie tego w jaki sposób przedstawiciele branży turystycznej będą mogli weryfikować paszporty covidowe i osoby, które przechorowały koronawirusa.

- Jest mowa o aplikacji, która ma nam w tym pomóc, ale nikt nie wie jak ma to w praktyce wyglądać. Obawiam się, że kelnerzy czy obsługa hotelu może mieć problem np. z odróżnieniem ozdrowieńca od osoby, która się nie szczepiła. A to może oznaczać kłopoty podczas kontroli sanepidu – mówi Rafała Marek.

Szef Izby obawia się również, że podczas tegorocznych wakacji Kraków może cierpieć na brak zagranicznych turystów.

- Obostrzenia są coraz mniejsze w całej Europie, ale już słyszymy, że rząd w Anglii planuje wstrzymanie czerwcowego zniesienia obostrzeń ze względu na wysoką liczbę zakażeń. Dla krakowskiej branży turystycznej to duży problem, ponieważ Anglicy stanowią aż 15 proc. turystów odwiedzających nasze miasto - dodaje Rafała Marek.

Ekspert podkreśla, że większość przedsiębiorców krakowskich ma przygotowaną ofertę pod zagranicznych turystów.

- Anglik czy Niemiec bez problemu zapłaci 150 zł za zorganizowaną wycieczkę do Kopalni Soli w Wieliczce. Krajowy turysta będzie wolał odwiedzić tę atrakcję na własną ręką, z uwagi na ograniczony budżet. Do tego wszystkiego zauważamy, że kurczą się grupy wycieczkowe. Jeszcze niedawno standardem było 50-osobowe grupy, aktualnie jest to grupa ok. 15 osobowa, To bardzo zły znak dla naszej branży. Musimy się zastanowić jak w obecnej sytuacji przyciągnąć zagranicznego turystę do Krakowa, który już nie jest takim tanim miastem dla obcokrajowców. Ceny usług idą w górę i inne europejskie miasta stają się poważną konkurencją – dodaje Marek.

Rekordowa liczba wycieczek

Okazuje się, że pandemia wcale nie zraża nas do planowania wakacji. W tym roku mogą paść nowe rekordy w liczbie sprzedanych wycieczek. Z danych opublikowanych przez "Rzeczpospolitą" wynika, że w dwóch pierwszych tygodniach czerwca zanotowano 32-procentowy wzrost sprzedaży wycieczek w porównaniu do tego samego okresu w roku 2019. Jak widać, po pandemii Polacy są spragnieni zarówno krajowych, jak i zagranicznych wyjazdów. Do najpopularniejszych miejsc w kraju należą Sopot, Kołobrzeg, Białka Tatrzańska i Karpacz.

- Cena jednego noclegu, bez wyżywienia, w najtańszym apartamencie w Karpaczu dla czteroosobowej rodziny to minimum 300 zł - mówi Michał Kaczkowski, właściciel krakowskiego biura podróży urlopwraju.pl.

Za granicą największym zainteresowaniem cieszą się stosunkowo najtańsze kierunki - Turcja, Grecja, Egipt i Bułgaria. Tydzień pobytu jednej osoby kosztuje tu od 1500 zł do 2000 zł. Rośnie również zainteresowanie wyjazdami do Albanii, która w pełni otworzyła swoje granice dla turystów i nie wymaga od nich ani testów na COVID-19, ani zaświadczeń o szczepieniu.

Łagodniejsze obostrzenia to więcej wypadków

Po otwarciu w połowie maja ogródków restauracyjnych, kin, teatrów i zezwoleniu na organizowane imprezy okolicznościowe, na drogach naszego regionu zrobił się większy ruch. Niestety spowodowało to też więcej wypadków i kolizji. Dla porównania, od połowy kwietnia do połowy maja w policyjnych statystykach odnotowano 66 wypadków i 719 kolizji. Od połowy maja do 15 czerwca wypadków było już 89, a kolizji 811. Od 15 kwietnia do połowy maja nie było też ofiar śmiertelnych, a liczba rannych wyniosła 69. Kolejny miesiąc przyniósł jeden śmiertelny wypadek i aż 91 osób rannych.

Wideo

Materiał oryginalny: Małopolanie szykują się na wakacje, a koronawirus na... czwartą falę - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Realista
18 czerwca, 15:36, Panta Rei:

A ile fal grypy już było? I ile wariantów? Covid groźniejszy od grypy, ale trzeba żyć, a nie dawać się zastraszać.

Paszport covidowy ułatwia podróżowanie? Dziwne, że w zeszłe wakacje łatwiej było wyjechać, niż w tym - byłem w Chorwacji i Słowenii. A teraz? Albo się szczepisz (ja tak, dzieci nie!), albo płacisz za testy.

Zamordyzm i strach rządzą!

Wcale nie jest groźniejszy, bo ten mityczny "Covid" to jest nic innego, jak właśnie grypa -- nazwana inaczej, bo w przeciwnym wypadku nikt by się nie bał (próba z "ptasią grypą" udowodniła, że straszenie czymś tak znanym, jak grypa, nie zadziałało).

P
Panta Rei

A ile fal grypy już było? I ile wariantów? Covid groźniejszy od grypy, ale trzeba żyć, a nie dawać się zastraszać.

Paszport covidowy ułatwia podróżowanie? Dziwne, że w zeszłe wakacje łatwiej było wyjechać, niż w tym - byłem w Chorwacji i Słowenii. A teraz? Albo się szczepisz (ja tak, dzieci nie!), albo płacisz za testy.

Zamordyzm i strach rządzą!

:]

"Okazuje się, że w połowie wakacji może nas czekać czwarta fala koronawirusa"

Taaa, jasne... no miło, że chociaż "lojalnie uprzedzacie".

w
wtf?

Musi nadejść IV fala, bo zbyt szybko zachwyciliśmy się końcem pandemii. Już zapowiedziano we wrześniu powrót do biur. Noż kur... znów będziecie stać w korkach, bulić za paliwo, tracić czas na dojazdy, pomijając fakt, że praca w biurze jest mniej efektywna (dzisiejsze biura to generatory szumu, picie kawy, ploteczki). Trzeba solidarnie rzucić papierami. Nie mogą zagraniczne molochy typu Google dyktować całemu światu warunków. Zróbcie to co pracownicy Apple, czyli kopnijcie waszych szefów w d***

To jest zadzwiające, że firmy zapowiadają powroty na wrzesień, kiedy zacznie się IV fala.

s
stan umysłu pyricek

kochani zobaczcie w internecie czym zajmował się Pan naukowiec i gdzie

i za czyje pieniądze

więc może jest agentem wpływu albo inaczej strachu!!!!!!!!!

a przy okazji nikt nie mówi o odporności tylko o szczepionkach

a słońce a witaminy to co!!!!!

i czemu ciągła cisza o amantadynie?

a przy okazji jak jest kasa to można różne rzeczy mówić!!!!!

Dodaj ogłoszenie