Małopolska konserwator: "Uchwała o programie parkingowym przynosi zaskakująco złe konsekwencje dla miasta"

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Bez wymogu zapewnienia miejsc parkingowych jest szansa na więcej mieszkań w centrum, a nie kolejnych hoteli? Adam Wojnar
Kraków powinien zrezygnować z wymagania od inwestorów zapewnienia miejsc postojowych dla mieszkań powstających w historycznym centrum, w przebudowywanych kamienicach? O takim rozwiązaniu mówi małopolska konserwator zabytków Monika Bogdanowska. Przyznaje, że to niepopularna opinia, jednak wynika z jej dwuletnich doświadczeń pracy w urzędzie konserwatorskim. Wskaźniki dotyczące liczby miejsc parkingowych, przyjęte w uchwale z 2012 r., a przenoszone też do planów miejscowych, okazują się preferencyjne dla hoteli i pensjonatów, bo w ich wypadku inwestor musi zadbać praktycznie o symboliczną liczbę takich miejsc. - Więc nie robi się mieszkań, tylko hotele - podsumowuje Bogdanowska. - Uchwała o programie parkingowym przynosi zaskakująco złe konsekwencje dla miasta.

FLESZ - Będą zmiany w kanonie lektur

Wojewódzka konserwator zwraca uwagę na ten problem w kontekście tego, że ubywa mieszkańców w centrum Krakowa, a zamienia się ono w miasto hoteli i hosteli.

Wytyczne co do określania wymaganej liczby miejsc postojowych dla poszczególnych rodzajów obiektów są zawarte w uchwale kierunkowej z 2012 r. w sprawie przyjęcia programu parkingowego dla Krakowa. Uchwała mówi też, że powinny być stosowane m.in. przy sporządzaniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie ze wskaźnikami dla obiektów o różnej funkcji - przeniesionymi choćby np. do planu miejscowego "Kazimierz" - w przypadku budynków mieszkalnych w zabudowie wielorodzinnej na Starym Mieście trzeba zapewnić minimum 0,5 miejsca na jedno mieszkanie, tymczasem inwestor hotelu ma obowiązek zapewnić minimum trzy miejsca na 100 pokoi, a pensjonatu - trzy na 100 łóżek.

- Ta uchwała mówi, jaka ma być zapewniona dostępność miejsc parkingowych przy poszczególnych inwestycjach. I to jest generalnie słuszne: jeżeli deweloper buduje blok, to musi zapewnić miejsce parkingowe, a więc unikamy sytuacji, że ludzie parkują gdzie popadnie. Taka jest idea, jest to zrozumiałe przy współczesnych inwestycjach deweloperskich. Jednak nie powinien ten przepis być obligatoryjny na obszarze historycznego miasta - uważa małopolska konserwator.

Monika Bogdanowska przekonuje, że na tym obszarze jest to zadanie nie do zrealizowania, co odbija się na decyzjach inwestorów co do wyboru funkcji budynku. Przytacza też przykłady rozmów z inwestorami na ten temat, między innymi odnośnie gmachu dawnego banku (z częścią biurową i mieszkalną) przy ul. Dunajewskiego 8, tuż przy Plantach. - Inwestor powiedział nam, że gdyby chciał zrobić tam mieszkania, to nawet całkiem spory dziedziniec tego obiektu nie pokryje potrzeb dotyczących wymaganych miejsc parkingowych. Dlatego jemu jest prościej podzielić obiekt na małe klitki i oddać to jakiejś sieci hotelowej. Podobnie tłumaczą się inwestorzy na Kazimierzu: że nawet bardzo by chcieli zrobić mieszkaniówkę, ale muszą się zdecydować na hotel albo aparthotel, bo wtedy nie trzeba zapewniać tylu miejsc parkingowych - relacjonuje małopolska konserwator zabytków.

Kolejnym minusem jest szukanie miejsc dla aut w podziemiach budynków. Jeśli do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków trafiają koncepcje parkingów podziemnych pod zabytkowymi kamienicami, to zwykle dwukondygnacyjnych. - Po pierwsze budowa takiego parkingu narusza bardzo mocno obszar ochrony archeologicznej. Co gorsza powoduje też zaburzenie stosunków wodnych w okolicy, co odbija się potem w sposób katastrofalny na obiektach sąsiednich czy oddalonych o kilkadziesiąt metrów. Problem zaburzenia stosunków wodnych na obszarze Starego Miasta był badany m.in. przez naukowców z AGH, zwracają oni uwagę, że przynosi bardzo niepokojące efekty - mówi Monika Bogdanowska.

Wojewódzka konserwator kwituje, że w Krakowie na obszarze zabytkowym w ogóle nie oczekiwałaby jakiegokolwiek obowiązku zapewnienia miejsc parkingowych przy przebudowach kamienic i gmachów. - Bo to jest warunek właściwie nie do spełnienia, a w efekcie eliminuje powstawanie mieszkań, może też wpływać na substancję zabytkową - podkreśla.

Rezygnację z wymagania miejsc parkingowych Bogdanowska proponowałaby dla obszaru miasta uznanego za Pomnik historii - to Stare Miasto wraz z Wawelem, Stradomiem, Kazimierzem, Podgórzem, Nowym Światem i Piaskiem.

- To pomysł wart rozważenia dla ścisłego centrum. Widać, że ze względu na zapisy parkingowe uprzywilejowane są hotele. Gdyby chcieć stworzyć w centrum 30 mieszkań, trzeba mieć dla nich 15 miejsc parkingowych, a to dla tego obszaru jest niewykonalne, więc trzeba by budować parking podziemny, co m.in. zwiększa koszty - mówi nam radny miasta Michał Drewnicki (PiS), którego pytamy o opinię w tej sprawie. - Faktycznie można byłoby pomyśleć o tym, czy w obszarach ścisłego zabytkowego centrum w sporządzanych miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego nie wpisywać mniejszych liczb miejsc parkingowych dla zabudowy wielorodzinnej. Sprawdzianem mógłby być przygotowywany plan "Nowy Świat", obejmujący rejon z ul. Retoryka, Smoleńsk, Piłsudskiego, Jubilatem. Być może warto rozważyć, czy w tym planie nie wprowadzić takiego rozwiązania, jakie pani konserwator przedstawia.

Radny Drewnicki zapowiada, że poruszy ten temat na komisji planowania przestrzennego Rady Miasta. Uważa, że gdyby decydować się na takie rozwiązanie na jakimś obszarze, równocześnie należałoby wskazać miejsce na jeden większy parking dla mieszkańców, którego stworzenie - co też ważne - nie spowoduje zniszczenia tkanki zabytkowej.

Poproszony przez nas o komentarz Tomasz Daros, przewodniczący rady Dzielnicy I Stare Miasto, a także radny miasta, odpowiada, że problem występuje tylko w niektórych inwestycjach. - Szczególnie dużych w starym budownictwie, bo rzeczywiście trudno sobie wtedy wyobrazić budowę olbrzymiego parkingu podziemnego. Ale byłbym daleki od odchodzenia od zapisów o liczbie miejsc parkingowych co do zasady - mówi przewodniczący "jedynki". Zwraca uwagę, że mieszkańcy będą musieli wtedy parkować na ulicach. - A już teraz na tej ograniczonej ogólnodostępnej przestrzeni samochody mieszkańców się nie mieszczą - wskazuje Daros.

Z kolei radny Grzegorz Stawowy (Koalicja Obywatelska) zwraca uwagę, że w centrum miasta w części planów miejscowych są zapisy, zgodnie z którymi już teraz nie wymaga się zapewnienia miejsc parkingowych przy określonych rozmiarów przebudowie czy nadbudowie istniejących kamienic. Na przykład w planie miejscowym dla Stradomia nie ma takiego wymogu przy nadbudowie do dwóch kondygnacji czy np. zmianie sposobu użytkowania poddasza. - Jeśli to jest więcej kondygnacji, to sytuacja jest oczywiście inna - mówi radny.

Grzegorz Stawowy przekonuje jednocześnie: - Teza, że wyższe wskaźniki miejsc parkingowych dla mieszkań zniechęcają inwestorów do adaptacji kamienic na nowe mieszkania i wybierają oni zamienianie tych budynków w hotele - jest ciężko weryfikowalna, nie znam takich danych. Raczej ekonomika zwrotu inwestycji powoduje takie wybory. Poza tym deweloperzy mieszkaniowi i hotelowi to z reguły dwie różne grupy inwestorów.

Radny Stawowy nie ma obaw przed podziemnymi parkingami. - Mamy XXI wiek, buduje się parkingi podziemne pod wielkimi budynkami, a co dopiero pod małymi kamienicami. Wystarczy wprowadzić jakieś ograniczenie, np. że parking nie może schodzić o wiele głębiej niż stopa fundamentu - uważa.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Monika Wolska

*Cześć panowie, mam na imie Monika:)*. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu.. Numer telefonu i więcej fotek wrzuciłam na swój profil tutaj** www.cutt.ly/monika89

k
krowa robi muu !

Być może rozwiązaniem byłyby "parkingi" tymczasowe, w formie konstrukcji, gdzie samochód zawoziłoby się windą towarową. Albo, w ogóle należy rozwiązać radykalnie problem z samochodami na terenie samego miasta. Co zaś do samej konserwator, to wiem, że jak nie było dziwnych konserwatorów, bzdurnych przepisów, udanych tzw. architektów i deweloperów, itd., to miasto rozwijało się w sposób właściwy, a nie jako betonowa wieś.

g
grzeg
10 czerwca, 9:08, grzeg:

Dość rzadko odpowiadają mi poglądy tej Pani konserwator, ale tym razem - tak. Wyludnianie się centrum Krakowa jest już niemalże alarmujące.

10 czerwca, 12:03, Ehh:

Jakie wyludnienie?Co raz gesciejsza zabudowa. W cieply weekend nie ma gdzie nogi choćby na bulwarach postawić a to ze robią miejsce pod ruch turystyczny ,stancje dla studentów, pracownikow tymczasowy to...TREND światowy.Pieniądz robi pieniądz i wszędzie ma być...tak samo.

Człowieku! Mam na myśli REALNYCH mieszkańców. Których teraz w centrum Krakowa jest mniej niż pięćset lat temu.

E
Ehh
10 czerwca, 9:08, grzeg:

Dość rzadko odpowiadają mi poglądy tej Pani konserwator, ale tym razem - tak. Wyludnianie się centrum Krakowa jest już niemalże alarmujące.

Jakie wyludnienie?Co raz gesciejsza zabudowa. W cieply weekend nie ma gdzie nogi choćby na bulwarach postawić a to ze robią miejsce pod ruch turystyczny ,stancje dla studentów, pracownikow tymczasowy to...TREND światowy.Pieniądz robi pieniądz i wszędzie ma być...tak samo.

E
Ehh

Pewnie, po co deweloperowi garaż,jak moze wstawić szafkę ,łóżko i wynajmować studentowi.To samo nie powinno sie p dewelopera stresować jakimis warunkami przyłączen mediów, jak prąd, woda ,odprowadzanie ścieków,dojazd po odpady. ...Kazdy metr pod wynajem na kredyt w banku a reszta się nie liczy.

g
g22
9 czerwca, 09:54, Zbigniew Rusek:

Za dużo jest aut w Krakowie. Wynagrodzenia - zwłaszcza w biurowcach - są za wysokie, więc ludzie kupują na potęgę samochody, zapychając nimi Kraków. Precz z biurowcami. W Krakowie powinni mieszkać ci, którzy nie chcą posiadać samochodu.

Chłopie nie chcesz posiadać to nie posiadaj. Jednak g. Cię obchodzi co ja posiadam i co chce posiadać.

g
grzeg

Dość rzadko odpowiadają mi poglądy tej Pani konserwator, ale tym razem - tak. Wyludnianie się centrum Krakowa jest już niemalże alarmujące.

D
Don Johnson

Jest to słuszna uwaga. Jakoś w Warszawie da się zrobić w starych kamienicach prestiżową mieszkaniówkę, która może być opłacalna (spójrzcie np. na adres ul. Foksal 13-15)

Z
Zbigniew Rusek

Za dużo jest aut w Krakowie. Wynagrodzenia - zwłaszcza w biurowcach - są za wysokie, więc ludzie kupują na potęgę samochody, zapychając nimi Kraków. Precz z biurowcami. W Krakowie powinni mieszkać ci, którzy nie chcą posiadać samochodu.

Dodaj ogłoszenie