Małopolska Liga Antysmogowa. Trują nas na potęgę stare kotły na (bardzo drogi) węgiel. Wymiana idzie opornie i jeszcze spowolniła w kryzysie

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Nasze gospodarstwa domowe spalają ok. 90 procent całego węgla w Unii Europejskiej zużywanego do potrzeb indywidualnych. W innych krajach mieszkańcy dawno odeszli od węgla nie tylko dlatego, że stosowanie go do domowych instalacjach (bez filtrów) szkodzi zdrowiu, ale też z powodów ekonomicznych. Również w Polsce te powody dały w tym roku znać o sobie. Okazało się, że aż 80 procent węgla dla gospodarstw domowych importujemy, przede wszystkim z Rosji, a po wprowadzeniu embarga na rosyjski opał musieliśmy zakupić z innych kierunków koszmarnie drogi węgiel – często wątpliwej jakości. W efekcie ogrzewanie domu węglem – nawet z państwową dopłatą – stało się w tym sezonie najdroższym sposobem pozyskiwania ciepła.
Nasze gospodarstwa domowe spalają ok. 90 procent całego węgla w Unii Europejskiej zużywanego do potrzeb indywidualnych. W innych krajach mieszkańcy dawno odeszli od węgla nie tylko dlatego, że stosowanie go do domowych instalacjach (bez filtrów) szkodzi zdrowiu, ale też z powodów ekonomicznych. Również w Polsce te powody dały w tym roku znać o sobie. Okazało się, że aż 80 procent węgla dla gospodarstw domowych importujemy, przede wszystkim z Rosji, a po wprowadzeniu embarga na rosyjski opał musieliśmy zakupić z innych kierunków koszmarnie drogi węgiel – często wątpliwej jakości. W efekcie ogrzewanie domu węglem – nawet z państwową dopłatą – stało się w tym sezonie najdroższym sposobem pozyskiwania ciepła.
Pionierska w Polsce systemowa likwidacja kopciuchów sprawiła, że Kraków zniknął z czołówki zestawienia miast o najgorszej jakości powietrza. Wciąż utrzymują się w niej jednak liczne gminy Małopolski. Porównywalnie brudne i toksyczne powietrze ma tylko część miast na Śląsku.

Na najświeższej czarnej liście (obejmującej zweryfikowane dane z pomiarów za rok 2021) opublikowanej przez Polski Alarm Smogowy - w ścisłej czołówce znalazły się: Nowa Ruda (średnioroczne stężenie pyłu PM10 wyniosło tam 41, gdy poziom dopuszczalny przez Światową Organizację Zdrowia WHO to 15), Sucha Beskidzka (40), Pszczyna, Wodzisław Śląski, Zgierz (po 39), Nowy Targ (38), Mosina, Goczałkowice Zdrój, Żywiec, Myszków, Oświęcim, Zawiercie (po 37), Radomsko, Zabrze, Godów i podkrakowska gmina Zabierzów (po 36). Jak widać, gminy małopolskie walczą tu o palmę pierwszeństwa z gminami śląskimi – i powinien to być powód nie tylko do smutku i wstydu, ale i szybkiego działania.

Równie fatalnie wygląda zestawienie gmin o najwyższym średniorocznym stężeniu rakotwórczego benzo(a)pirenu. W ścisłej czołówce znalazły się: Nowy Targ (wicelider z 15 nanogramów na metr sześć. – przy normie WHO wynoszącej 0,12, a więc ponad 100 razy mniejszej od tego, co muszą wdychać nowotarżanie i ich goście!), Sucha Beskidzka i Nowy Sącz (10), Rabka Zdrój (8) , Mszana Dolna, Olkusz i Oświęcim (po 7).

Z kolei w rankingu miejscowości z największą liczbą dni smogowych – czyli przekroczoną dopuszczalną dobową normą pyłu PM10 (50 mikrogramów na metr sześć.) – drugie miejsce w Polsce zajęła Sucha Beskidzka. W 2021 roku fatalnym dla zdrowia powietrzem trzeba tam było oddychać aż przez 93 dni! To ponad jedna czwarta całego roku! W smutnej czołówce znalazły się też: Nowy Sącz (76 dni), Oświęcim (75), Tuchów i Zabierzów (73) oraz Nowy Targ (72).

Obecny sezon jeszcze gorszy?

W obecnym sezonie grzewczym zapewne nie uda się poprawić tej sytuacji. Szaleństwo cenowe na rynku energii sprawiło, że liczni właściciele kopciuchów wstrzymali się z ich wymianą; nie każdy może sobie pozwolić na zakup pompy ciepła i nie wszędzie takie rozwiązanie się sprawdzi. Jednocześnie powszechny brak węgla sprawił, że ludzie używają dziś opału gorszej jakości niż w poprzednich sezonach (wrócił miał, a nawet węgiel brunatny), a wraz z nadejściem mrozów palenie „czym popadnie” stało się powszechne. Nie nastraja to optymistycznie lekarzy wskazujących na ścisłe związki między smogiem a nasileniem zachorowań na groźne choroby. Zła jakość powietrza zabija co roku kilka tysięcy Małopolan.

W Krakowie to negatywne zjawisko udało się opanować poprzez konsekwentną likwidację kopciuchów. Teraz to samo trzeba zrobić w pozostałych gminach naszego regionu. Krakowianie czekają na radykalną poprawę w gminach obwarzanka, których mieszkańcy podtruwają nie tylko siebie nawzajem, ale i ich. Wstydliwym tematem w Małopolsce jest także fatalna jakość powietrza w gminach turystycznych, w tym uzdrowiskach. Ich obecność w czołówce czarnych rankingów Polskiego Alarmu Smogowego ma także wymiar ekonomiczny: szkodzi biznesom. Zwłaszcza młodsze pokolenia Polaków (i turystów zagranicznych) nie mają ochoty wypoczywać w okolicach, w których spacer, albo otwarcie okna w pensjonacie grozi znacznym pogorszeniem stanu zdrowia.

Dominują kopciuchy, wymiana idzie zbyt wolno

Ze statystyk Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków wynika, że aż w jednej trzeciej domów w Polsce głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, przede wszystkim węgiel. Taka archaiczna struktura źródeł ciepła występuje tylko w Polsce: nasze gospodarstwa domowe spalają ok. 90 procent całego węgla w Unii Europejskiej zużywanego do potrzeb indywidualnych. W innych krajach mieszkańcy dawno odeszli od węgla nie tylko dlatego, że stosowanie go do domowych instalacjach (bez filtrów) szkodzi zdrowiu, ale też z powodów ekonomicznych. Również w Polsce te powody dały w tym roku znać o sobie. Okazało się, że aż 80 procent węgla dla gospodarstw domowych importujemy, przede wszystkim z Rosji, a po wprowadzeniu embarga na rosyjski opał musieliśmy zakupić z innych kierunków koszmarnie drogi węgiel – często wątpliwej jakości. W efekcie ogrzewanie domu węglem – nawet z państwową dopłatą – stało się w tym sezonie najdroższym sposobem pozyskiwania ciepła.

Drugim najpopularniejszym źródłem energii cieplnej jest u nas gaz - do ogrzewania używa go 24 proc. gospodarstw. Po ponad 50-procentowej podwyżce ceny paliwa (na początku 2022 roku) koszty ogrzewania 120-metrowego domu (zużycie 24 MWh rocznie w taryfie W 3.6) wzrosną w obecnym sezonie z 3,5 do ok. 5,5 tys. zł rocznie. Zważywszy szaleństwo na rynku gazowym (ceny bywały na giełdach 20 razy wyższe niż przed rokiem) – trzeba rzec: tylko tyle. Zawdzięczamy to także kryzysowej zerowej stawce VAT. Na przyszły rok rząd zamrozi taryfy dla gospodarstw domowych, ale przywróci 23-procentowy VAT i koszt ogrzewania rzeczonego domu wzrośnie (wedle wyliczeń portalu WysokieNapięcie.pl) do ok. 7,3 tys. zł. Bez interwencji państwa byłoby to… 25 tys. zł.

Co dziesiąte gospodarstwo w naszym regionie ma ogrzewanie elektryczne, 11 proc. kominek, a tylko 2-3 proc. kolektory słoneczne i pompy ciepła. Faktem jest, że za dotacje z programu Czyste Powietrze coraz więcej Małopolan ociepla domy i montuje pompy ciepła z fotowoltaiką: w październiku tego roku udział pomp we wnioskach wyniósł 40 procent i niemal zrównał się z liczbą wniosków o kotły gazowe. Zainteresowanie kotłami na biomasę (głównie pellet) było dwa razy mniejsze. Są to generalnie dobre trendy, ale skala wymiany jest wciąż zdecydowanie za mała: niespełna tysiąc instalacji miesięcznie w skali całej Małopolski nie pozwoli nam uzyskać tak wyczekiwanej poprawy powietrza przez kolejnych…. 25 lat!

Gruntowne zmiany, zapowiadane przez rząd w programie Czyste Powietrze, mają zachęcić Polki i Polaków do szerszego korzystania z dotacji na wymianę źródeł ciepła. Potrzeba jednak także intensywnego wsparcia w postaci doradztwa, audytów, a nawet samego wypełniania wniosków, zwłaszcza dla najmniej zamożnych i najmniej obrotnych. A tych są w Małopolsce dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku - video flesz

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oszustwo smogowe
Na czym polega całe to smogowe oszustwo? Obejrzyjcie: https://www.youtube.com/watch?v=wkn1ihU8SuY
J
Jesteście oszukiwani
„Smog nie jest szkodliwy dla zdrowia Polaków, gdyż zjawisko to w naszym kraju praktycznie nie występuje! Etymologia pojęcia „smog” wskazuje na połączenie słów smoke – dym i fog –mgła. Smog występuje przy mglistej pogodzie której towarzyszy duże zanieczyszczenie powietrza pyłami i gazami wytwarzanymi przez ludzi w toku działalności produkcyjnej oraz grzewczej. Pyły i gazy tworzą we mgle zawiesinę, która utrzymuje się blisko ziemi tak długo jak długo utrzymuje się mgła.

W Polsce mgła jest zjawiskiem na tyle rzadkim, że smog jest w naszym kraju zjawiskiem incydentalnym! Natomiast zjawiskiem powszechnym jest duże zanieczyszczenie powietrza gazami i pyłami emitowanymi przez samochody, urządzenia grzewcze i różnorodne instalacje przemysłowe.

W ostatnich latach polskie media podsycają histerię smogową, zwalając winę za zanieczyszczenie powietrza (co nazywają nie wiedzieć czemu smogiem) na tych którzy w różnych procesach produkcyjnych czy grzewczych spalają węgiel. Czy produkty gazowe i pyłowe będące efektem spalania węgla i drewna są szkodliwe dla zdrowia ludzi? Oczywiście, zakrzyknie większość! Przytoczą oni rozpowszechnianą przez media informację, że rocznie umiera w Polsce z powodu smogu (którego nie ma!) 50 tysięcy ludzi! Kto tych „smogowych” nieboszczyków policzył i w jaki sposób, skoro nie ma żadnych narzędzi badawczych ani żadnych metod naukowych pozwalających stwierdzić który konkretny zgon zawiniony jest przez wdychanie zatrutego powietrza?! Te 50 tysięcy nieboszczyków to liczba wyciągnięta z kapelusza, jeden z elementów propagandy anty-smogowej i anty-węglowej.

Czy zatem produkty gazowe i pyłowe będące efektem spalania węgla i drewna są szkodliwe dla zdrowia ludzi? Gdyby tak było istotnie, to w miastach o szczególnie zatrutym powietrzu, średnia długość życia byłaby znacząco krótsza niż w ośrodkach miejskich o czystym powietrzu. Tak jednak nie jest! Według danych GUS-u najdłużej w Polsce żyją mieszkańcy Krakowa, średnia długość życia jest tam znacząco wyższa niż w wielu innych polskich miastach i wynosi 79 lat. Jednocześnie według danych Europejskiej Agencji Środowiska, Kraków jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie i pod względem zatrucia powietrza zajmuje 10 miejsce w Unii Europejskiej.

Jeśli więc nawet jakość powietrza którym oddychamy jest czynnikiem wpływającym na nasze zdrowie i długość życia, to z całą pewnością nie jest to czynnik decydujący.

Dlaczego tak jest? Zauważmy, że ludzie przebywali przy ogniskach przez kilkadziesiąt tysięcy lat, wdychając dymy i pyły powstałe ze spalania drewna. Kilka tysięcy lat przebywali w jaskiniach i chatach pozbawionych kominów , gdzie nagromadzenie dymu z palenisk było jeszcze większe niż z ognisk na wolnym powietrzu. Przez ten długi okres, w drodze ewolucyjnej, organizm człowieka nauczył się w dużym stopniu neutralizować szkodliwe produkty spalania drewna które wdychał! Że tak jest świadczy też przykład ludzi obsługujących różne wędzarnie (ryb, drobiu, wędlin, serów, itp). Każdy kto był w Tatrach i kupował oscypki prosto „od bacy” z wędzarni, nie mógł nie zauważyć, że ludzie obsługujący wędzarnie pracują przez kilkanaście godzin codzienne w oparach potwornego dymu, który jakoś im nie szkodzi.

Wielokrotnie, przy każdej okazji rozmawiam z ludźmi obsługującymi wędzarnie oscypków wypytując ich jak długo taki zawód wykonują, czy mają jakieś problemy zdrowotne, itp. Ostatnio rozmawiałem z człowiekiem który obsługuje wędzarnię od 20 roku życia a ma obecnie 80 lat. Ilość dymu i pyłów jakie ten człowiek przepuścił przez swoje płuca przez cały ten okres, jest chyba większa niż cała dzienna emisja zanieczyszczeń Krakowa. A pomimo tego cieszy się on dobrym zdrowiem i ma ambitne plany na przyszłość. Inni pracownicy obsługujący wędzarnie nie wyglądali na chorych i nie zgłaszali żadnych problemów zdrowotnych!”
:]
Załóżcie lepiej Małopolskie Koło Anonimowych Karbofobów — i leczcie się, póki nie jest za późno.
a
aut. Łukasz M. Jastrzębski
Ekologizm jest oczywistym narzędziem możnych i wpływowych. Ma on na celu dorżnięcie resztek przemysłu w krajach kolonizowanych. Warto zwrócić uwagę na to, że Bank Światowy pożyczył Polsce 250.000.000 euro na „ekologiczny program” realizowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach projektu „Czyste Powietrze”. Pieniądze mają być przeznaczone na dopłaty i różnego rodzaju zachęty w celu wymiany pieców. Chodzi oczywiście o walkę z węglem. Nie ukrywa tego sam Bank Światowy.

[..]

Jerzy Markowski dokładnie wyjaśnił dlaczego bzdurą jest opowieść, że Polska może oprzeć się głównie na OZE, dokładnie wyliczając dni wietrzne i słoneczne. Tym samym pokazał irracjonalność tych, którzy cierpią na jakiś rodzaj karbofobii w Polsce. Taka postawa występuje po wszystkich stronach sceny politycznej. I to jest najbardziej tragiczne w tej sytuacji.
D
Doradca energetyczny
Zgadzam się z komentarzem niżej, że Polacy chętnie by zmienili ogrzewanie ale BOJĄ SIĘ rosnących i sztucznie zawyżanych kosztów ogrzewania. A są sposoby i rozwiązania by te koszty zoptymalizować, tyle, że trzeba już o tym myśleć na poziomie składania np wniosku do "czystego powietrza"

Teraz jest boom na pompy ciepła ale nikt nie myśli o zapowiadanych podwyżkach energii.. sama pompa ciepła to pętla na szyję. Pompa ciepła fotowoltaika już lepiej ale to koszt inwestycji około 80-90 tyś zł i tylko jedno źródło ciepła. Natomiast np taki kocioł na pellet (tak, ceny pelletu też były sztucznie zawyżona, na szczęście już spadają) dogrzewacz elektryczny albo kocioł elektryczny fotowoltaika to koszt samej pompy ciepła, około 60 tyś zł a już mamy dwa źródła ciepła w domu! Zresztą moge wszystko bezpłatnie wytłumaczyć, można śmiało dzwonić Kamil tel. 517890337
R
Rhw
Znowu bla bla bla !Ludzie by chętnie nie palili w kopciuchach TYLKO ICH NA TO NIE STAĆ ! Stuknijcie się krzykacze po głowie i w kieszeń!

TRZEBA KASY I SPRAWNYCH URZĘDNIKÓW JA NA AUDYT CZEKAM OD 2019 ROKU !

Po co te durne zgłoszenia, ja się nie będę wiele razy prosić o audyt !
Z
Zbigniew Rusek
Dlaczego ma być przywrócony 23% VAT na gaz? Dlaczego nie 5%, czy max. 8%?
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie