Małopolska na gorących źródłach

PP
Udostępnij:
(INF. WŁ.) Czy Małopolska może stać się regionem znanym z ciepłych wód, z których masowo korzystają nie tylko polscy turyści? Czy może być także regionem, w którym wody geotermalne stanowią poważne źródło ogrzewania mieszkań?

Najpierw należałoby wesprzeć budowę kąpielisk w Chochołowie, Poroninie, Furmanowej i Bukowinie Tatrzańskiej

   Twierdzącą odpowiedź na te pytania daje opracowanie Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk zatytułowane "Występowanie i możliwości zagospodarowania energii geotermalnej w Małopolsce". Wczoraj Zarząd Województwa Małopolskiego - po zapoznaniu się z tym raportem - również nie wykluczył, że region stanie się sławny za sprawą ciepłych wód.
   "Biorąc pod uwagę wielkość rozpoznanych zasobów energii związanej z wodami geotermalnymi oraz unikatowe w skali Polski walory przyrodnicze i kulturowe, należałoby opracować wojewódzką strategię rozwoju geotermii dla regionu Małopolski" - czytamy w raporcie PAN. W pierwszej kolejności należałoby wesprzeć budowę kąpielisk w czterech miejscowościach - w Chochołowie, Poroninie, Furmanowej i Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie koszt pozyskania energii geotermalnej jest najmniejszy i wynosi poniżej 5 zł za 1 gigajul (GJ); odwierty już tam istnieją. Najbardziej atrakcyjne pod tym względem są okolice Chochołowa, gdzie mogłoby powstać aż 14 basenów, natomiast w pozostałych miejscowościach można zbudować kąpieliska z 3 lub 4 basenami.
   Dla źródeł geotermalnych w: Łękawicy, Tarnowcu, Brzesku, Radłowie, Krakowie, Bochni i Zawadzie, gdzie koszt pozyskania energii nie przekracza 20 zł za GJ, należałoby jeszcze wykonać szczegółowe analizy przed rozpoczęciem budowy kąpielisk, ale też zbadać możliwości wykorzystania tych źródeł do celów grzewczych. Takich miejsc, gdzie możliwe jest wykorzystanie wód geotermalnych na ciepłe kąpieliska jest w Małopolsce ponad 90; około 30 tych źródeł mogłoby stanowić źródło ciepła do ogrzewania mieszkania.
   W najbliższym czasie informacje o miejscach występowania wód geotermalnych trafią do wszystkich gmin, które mogłyby wykorzystać źródła ciepłej wody na cele turystyczne lub grzewcze. Zanim samorządy zdecydują się na urzeczywistnienie wizji budowy kąpielisk czy instalacji grzewczych, będą jednak musiały wykonać szczegółowe analizy opłacalności takiej inwestycji. Gdyby te analizy dały pozytywny wynik, to wtedy gmina będzie mogła starać się o dotacje z unijnych funduszy. (GEG)

CENA 1 GIGAJULA (GJ)

Wyliczenia

Polskiej Akademii Nauk

   Radłów: geotermia - 13,6 zł, gaz - 33,07 zł, węgiel - 24,83 zł
   Bukowina Tatrzańska: geotermia - 5,09 zł, olej - 35,84 zł
   Poronin: goetermia - 3,53 zł, gaz - 31,54 zł

GEOTERMALNE KĄPIELISKA

   Z geotermalnych kąpielisk najbardziej znane są: Islandia, Japonia, Nowa Zelandia, Indie, Chiny i Stany Zjednoczone, ale dobry przykład korzystania z podziemnej energii mamy też u najbliższych sąsiadów. Jedno z największych miast kąpielisk to Budapeszt, stolica Węgier, gdzie jest ponad 120 źródeł ciepłej wody. Uzdrowiska z wodami geotermalnymi w austriackiej Styrii odwiedza 130 tysięcy osób rocznie. Słowacy mają ponad 30 miejscowości z kąpieliskami i lecznicami bazującymi na wodach geotermalnych. Wyjazdy do słowackich kąpielisk geotermalnych oferuje wiele polskich biur turystycznych (także w Krakowie i na Podhalu). (GEG)

GEOTERMIA PODHALAŃSKA, CZYLI TRUDNA RZECZYWISTOŚĆ

   O tym, że piękna wizja niekoniecznie musi przerodzić się w cudowną rzeczywistość, świadczy przykład powstałej w 1993 r. spółki Geotermia Podhalańska, która ciepłem wydobywanym z ziemi w Bańskiej Niżnej miała ogrzewać dużą część Podhala.
   Początkowo sprzedaż energii zwiększała się, ale rok temu zaczął się kryzys. W Zakopanem ocieplono wiele budynków. W spółdzielczych blokach przy każdym kaloryferze zamontowano liczniki zużycia energii i okazało się, że ludzie potrzebują mniej ciepła. Dodatkowo ceny geotermalnej energii wcale nie były nadzwyczaj konkurencyjne w porównaniu z innymi źródłami ciepła - oleju czy gazu. Do tego doszedł nowy podatek od nieruchomości płacony na rzecz gminy, którym obciążono geotermalne rury.
   Im dłuższa była sieć, tym więcej pieniędzy powinno było trafiać do miejskiej kasy. Sprzedaż ciepła spadła, a tymczasem nad spółką zawisła spłata kredytu zaciągniętego w Banku Światowym. Chodzi o niebagatelną kwotę 126 mln zł, z której był finansowany projekt. To prawie połowa kapitału zaangażowanego w geotermię. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska (większościowy udziałowiec w spółce) dokapitalizował geotermię kwotą prawie 7 mln zł. Rozpoczęły się rozmowy z bankiem w sprawie renegocjacji warunków spłaty kredytu. Zmieniły się władze spółki. Nowym prezesem został Michał Urban, samorządowy polityk SLD ze Śląska.
   Geotermia brała również udział w budowie miasteczka wodnego na zakopiańskiej Antałówce. Inwestycja na etapie stanu surowego została wstrzymana rok temu ze względu na brak funduszy na jej dokończenie. Od tego czasu trwają skomplikowane negocjacje dotyczące zrealizowania przedsięwzięcia, które wielu od początku uważało za nierentowne.
    (PP)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rośnie poczucie zagrożenia cyberprzestępczością

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie