Małysz znów tylko za Ammannem

AS
Podium niedzielnego konkursu, od lewej: Adam Małysz, zwycięski Szwajcar Simon Ammann i Austriak Thomas Morgenstern Fot. PAP/EPA/Markku Ojala
Podium niedzielnego konkursu, od lewej: Adam Małysz, zwycięski Szwajcar Simon Ammann i Austriak Thomas Morgenstern Fot. PAP/EPA/Markku Ojala
Podobnie jak w dwóch konkursach olimpijskich w Whistler, także wczoraj w zawodach PŚ taka sama była kolejność na dwóch pierszych miejscach na dużej skoczni w Lahti (HS-130): wygrał Simon Ammann, przed Adamem Małyszem.

Podium niedzielnego konkursu, od lewej: Adam Małysz, zwycięski Szwajcar Simon Ammann i Austriak Thomas Morgenstern Fot. PAP/EPA/Markku Ojala

SKOKI NARCIARSKIE. We wczorajszym konkursie indywidualnym w Pucharze Świata w Lahti zastosowano specjalną punktację, uwzględniającą siłę i kierunek wiatru. W sobotę 4. miejsce wywalczyła polska drużyna.

Konkurs rozegrano według nowych zasad, które uwzględniają ujemne lub dodatnie punkty w zależności od siły i kierunku wiatru. Na skoczni w Lahti mocno wczoraj powiewało, ale czołówka skakała w podobnych warunkach.

Już pierwsza seria pokazała, że Szwajcar i Polak są nadal w bardzo wysokiej formie. Prowadził Ammann po najdłuższym skoku - na 128 m, tylko o dwa metry bliżej skoczył Małysz. Otrzymał jednak nieco wyższe noty za styl i przegrywał ze Szwajcarem tylko o 2,7 punktu. W walce o podium liczyli się także dwaj Austriacy: Schlierenzauer (124 m) i Morgenstern (123 m). To była wielka czwórka konkursu. Na wysokim, szóstym miejscu plasował się Kamil Stoch, który zaliczył 120,5 m.

W finałowej serii jako pierwszy z kandydatów do podium skakał Morgenstern. Po bardzo efektownym skoku uzyskał 130 m i objął prowadzenie. Nie przeskoczył go Schlierenzauer - 127 m, co dało mu ostatecznie 4. miejsce. Małysz w drugiej próbie wysoko wybił się z progu, widać było, że poszybuje bardzo daleko. Lądował, tak jak Morgenstern, na 130. metrze, a ponieważ miał nad nim przewagę po pierwszej serii, został liderem. Po chwili, podobnie jak na skoczni w Whistler, o końcowej kolejności miał zdecydować ostatni skok Ammanna. Na Szwajcara nie ma w tej chwili siły, poleciał najdalej w całym konkursie, na 131 m, i wygrał wyraźnie, z przewagą ponad 10 punktów. To jego 14. zwycięstwo w Pucharze Świata. Powiększył swoją przewagę w klasyfikacji generalnej nad Schlierenzauerem i jest na dobrej drodze do zdobycia Kryształowej Kuli.

Wielkie brawa dla Adama Małysza, który pod koniec sezonu jest w kapitalnej dyspozycji. To jego 80. podium w Pucharze Świata. Nasz skoczek może mówić jednak o pechu, bo wciąż na drodze do pierwszego miejsca staje mu Ammann. Ale przecież Szwajcar musi kiedyś przegrać. Do końca rywalizacji pucharowej jeszcze trzy konkursy: jutro w Kuopio, w piątek w Lillehammer i w niedzielę w Oslo.

W finałowej serii znacznie krócej skoczył Stoch - 114,5 m, co zepchnęło go aż na 18. miejsce. Dwaj pozostali Polacy spisali się słabo. Łukasz Rutkowski zaliczył 106 m i był 43., Stefan Hula uzyskał 100,5 m i zajął 45. lokatę.

W sobotnim konkursie drużynowym, z powodu wiatru, rozegrano tylko jedną serię. Wygrali trochę nieoczekiwanie Norwegowie, na drugim miejscu uplasowali się faworyzowani Austriacy, którzy wystąpili bez przeziębionego Schlierenzauera. Do końca o podium walczyli Polacy. Świetnie zaczął konkurs Stoch dalekim skokiem na 122,5 m i Polacy plasowali się na 2. miejscu. Po próbie Ł. Rutkowskiego na 112,5 m nadal zajmowaliśmy 2. lokatę. W trzeciej serii Hula miał tylko 107 m i Polacy spadli na 3. miejsce. W ostatniej grupie skakał Adam Małysz, startował z bardzo obniżonego rozbiegu, był kilkakrotnie ściągany z belki, uzyskał 115,5 m. Biało-czerowni stracili 3. lokatę, bowiem daleki skok, na 124 m, miał Niemiec Neumayer. Nasz zespół zajął ostatecznie 4. miejsce, stracił do podium tylko 1,3 punktu.

WYNIKI

Konkurs drużynowy: 1. Norwegia 486,6 pkt (Bardal 123 m, Ljoekelsoey 122,5, Hilde 116, Jacobsen 121,5); 2. Austria 483,6 (Loitzl 113,5, Koch 121, Kofler 116, Morgenstern 120,5); 3. Niemcy 457,7 (Uhrmann 120,5, Schmitt 106, Wank 115,5, Neumayer 124); 4. Polska 456,4 (Stoch 122,5, Rutkowski 112,5, Hula 107, Małysz 115,5); 5. Słowenia 436,7; 6. Japonia 435; 7. Czechy 432,2; 8. Finlandia 410.

Konkurs indywidualny: 1. Ammann (Szwajcaria) 284,4 pkt (128 i 131 m); 2. Małysz 274,3 (126 i 130); 3. Morgenstern (Austria) 272,4 (123 i 130); 4. Schlierenzauer (Austria) 264,9 (124 i 127); 5. Loitzl (Austria) 255,5 (120,5 i 126,5); 6. Uhrmann (Niemcy) 252,1 (120 i 126,5)... 18. Stoch 232,3 (120,5 i 114,5); 43. Ł. Rutkowski 93,3 (106); 45. Hula 82,7 (100,5).

Klasyfikacja generalna: 1. Ammann 1349 pkt; 2. Schlierenzauer 1242; 3. Morgenstern 809; 4. Kofler 743; 5. Loitzl 686; 6. Małysz 662; 25. Stoch 158; 37. Ł. Rutkowski 75; 42. K. Miętus 60; 58. Bachleda 32; 63. G. Miętus 20; 67. Hula 15.

ANDRZEJ STANOWSKI

Małysz: Dopadnę Simona!

- Konkurs był rozgrywany w równych warunkach, nie było więc przypadkowości - zaznaczył Adam Małysz. - Moje skoki były naprawdę dobre, ale Ammann skacze nadal jak natchniony. Wierzę jednak, że w końcu dopadnę Simona i pokonam go! Żałuję, że nie mogłem wypróbować nowych wiązań. Dostałem je od producenta, ale w tajemniczych okolicznościach skradziono mi je w Lahti. Po konkursie drużynowym byłem zły, bo parę razy ściągano mnie z belki, choć wiatr mieścił się w ustalonym przedziale. Hannu Lepistoe dosyć ostro reagował, bo tak nie powinno być.

(AS)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie