Mam plany na 5 lat

Redakcja
Fot. Wacław Klag
Fot. Wacław Klag
Udostępnij:
ROZMOWA. Z MICHAŁEM BAJOREM o krakowskim recitalu oraz nowej płycie z piosenkami Marka Grechuty i Jonasza Kofty

Fot. Wacław Klag

17 kwietnia w Krakowie, recitalem w Auditorium Maximum, żegnasz się z "Inną bajką"...

- To już jeden z ostatnich koncertów, a na pewno ostatni w Krakowie, z piosenkami z "Innej bajki", mojej 15. płyty, które prezentowałem podczas 250 recitali. Cieszę się, że powracam z nimi do Krakowa.
Nie żal Ci rozstania z tym repertuarem - tak melodyjnym, tanecznym?
- Bardzo żal, chętnie bym dalej śpiewał te piosenki, ale przyzwyczaiłem moją publiczność, że co dwa lata wydaję nową płytę i występuję z nowym recitalem. Zatem...
Wkrótce poznamy nowy materiał?
- Będzie to podwójny album, złożony z piosenek Jonasza Kofty i Marka Grechuty, na co mam artystyczne błogosławieństwo żon tych twórców. Wybrałem ich najpiękniejsze piosenki; Kofty - od "Kwiatu jednej nocy" po "Sambę przed rozstaniem", Grechuty od "Tanga Anawa" i "Niepewności" po "Wiosna, ach to ty".
W przypadku Grechuty będziesz się mierzył nie tylko z autorskimi interpretacjami, ale i wersjami Grzegorza Turnaua, który nagrał jego piosenki na płycie.
- Koftę z kolei nagrała Hania Banaszak... I dobrze. Myślę, że jest czas, by przybliżać tych wielkich twórców nowym pokoleniom, właśnie w interpretacjach nas, artystów, którzy są lubiani. Oczywiście, że nie jest łatwe pokłonić się mistrzowi, zachowując przy tym swój charakter...
Jesienią podczas krakowskiego festiwalu Marka Grechuty z powodzeniem śpiewałeś "Serce" oraz "Będziesz moją panią"...
- I teraz w Krakowie też je wykonam jako zwiastun nowego krążka.
Kto muzycznie opracuje Twoje wersje?
- Wojciech Borkowski, z którym pracuję z radością od kilkunastu lat, bo ma wielką muzyczną wyobraźnię. Bardzo lubię jego aranżacje - są współczesne, a jednocześnie bardzo klasyczne. Nagramy całość na przełomie czerwca i lipca, a płyta ukaże się na przełomie września i października. Jak od lat nakładem firmy MTJ. Wtedy wyda ona także DVD "Inna bajka", nagrane podczas recitalu w Chorzowie.
Jak Cię znam, masz i dalsze plany.
- Oczywiście. Pracuję nad francuską płytą z piosenkami z repertuaru Brela, Piaf, Aznavoura, często tymi, których wcześniej nie śpiewałem, jak i nad kolejnym przedsięwzięciem - monodramem muzyczno-dramatycznym autorstwa Romana Kołakowskiego, z muzyką klasyczną od Beethovena po Chopina.
To pewnie mając tyle planów świetnie się czujesz.
- Tak. Jestem bardzo szczęśliwym artystą, ponieważ wiem, co będę robił przez najbliższe pięć lat. Jeśli tylko nadal będzie mi dopisywać zdrowie, czego i Czytelnikom "Dziennika Polskiego" z okazji nadchodzących świąt życzę, będziemy się mogli nadal spotykać na kolejnych recitalach. A na razie zapraszam na pożegnanie "Innej bajki".
Rozmawiał Wacław Krupiński

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie