Marcin Żewłakow: Cracovia ma piłkarzy z charakterem, przed Legią na pewno nie stchórzą

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zaktualizowano 
Cracovia ma walecznych piłkarzy Andrzej Banaś
Cracovia w hitowo zapowiadającym się meczu 9. kolejki ekstraklasy podejmuje Legię Warszawa w niedzielę o godz. 17.30. O tym starciu mówi były reprezentant Polski, ekspert TVP Marcin Żewłakow.

- Komu przyznaje pan więcej szans w tej konfrontacji?

- Uważam, że Cracovia jest po bardzo dobrym przetarciu, meczu z Piastem Gliwice. Wydaje mi się, że jest dobrze przygotowana. Poziom determinacji, zaangażowania w spotkaniu z Piastem to było to, co trener Probierz chciał widzieć w tym zespole i chciałby, by z Legią było podobnie. Kiedy przyjeżdża zespół z Warszawy, to mobilizacja robi się sama wśród piłkarzy i kibiców.

- Myśli pan, że to jest ten moment, kiedy można pokonać Legię, bo u siebie Cracovia czeka na wygraną 14 lat.

- Ciężko powiedzieć, czy to jest ten moment, ale kilka zmiennych może być optymistycznych dla Cracovii. Legia w tygodniu zagrała mecz w Płocku, piłkarze na pewno będą go czuli w nogach.

- Legia w lidze notuje wpadki, z europejskich pucharów odpadła. Rozczarowuje?

- To za dużo słowo, ale spodziewałem się, że jak pożegnała się z pucharami, to liga będzie tym polem, gdzie wejdzie na taki poziom, którego należy oczekiwać. Nie spodziewałem się jej porażki w Płocku. Okazuje się, że Legię można zaskoczyć i nie jest walcem, który przyjeżdża się po każdym rywalu, tylko ma słabe punkty.

- A co jest jej głównym słabym punktem?

- Ciężko powiedzieć. Przegrała z Wisłą Płock, drużyną z dolnych rejonów tabeli. Nie wypunktuje tutaj słabości, powtórzę tylko, że Legia jest do ogrania.

- A jakie są najmocniejsze punkty Cracovii i Legii.

- W Cracovii widzę zespół, jedenaście elementów pracujących na wspólne dobro, na wynik. To jest siła Cracovii. To powinno być widoczne w niedzielnym meczu. Legia z kolei nie jest jeszcze tą drużyną, w której się wszystko ułożyło, że jeden piłkarz współpracuje z drugim. Wszystko jest bardziej rozsypane, zawodnicy próbują wejść w drużynę, każdy pracuje na swoje konto.

Połączyła ich Cracovia i Legia. Piłkarze i trenerzy, co tera...

- Wydaje się, że w Cracovii „odpalili” obcokrajowcy – Rafael Lopes dobrze się wprowadził, Sergiu Hanca, który był wiosną, ale dopiero teraz pokazuje swe najmocniejsze strony. W Legii nie widać tej jakości zagranicznej.

- To prawda, Hanca już w zeszłym sezonie pokazywał, że warto mu się przyglądać. Można niecelnie zagrać, ale trzeba zostawić sto procent zaangażowania. To postawa, która mi się podoba. „Zaraża” tym innych piłkarzy w zespole, to zawodnik, który jest zdolny do zrobienia czegoś, co będzie miało wpływ na wynik. Nie boi się brudnej roboty. Trzeba się na boisku pobrudzić. I on od tego jest. Z kolei Lopes jest dla mnie piłkarzem, który jest w stanie strzelić gola, ale zrobić też coś więcej, wziąć na siebie ciężar gry. Michał Probierz może na nim opierać grę. Dwóch obcokrajowców rzeczywiście bardzo wartościowych dla Cracovii. To są takie charaktery, które w meczu z Legią nie stchórzą. Przeciwnie, oni będą ciągnąć zespół i w sytuacji, kiedy trzeba będzie się wykazać, będą na miejscu.

- A Legia ma jakiegoś piłkarza, który będzie ją „ciągnął”?

- Trudno wskazać palcem kogoś takiego, kto jest taką postacią, która nie schodzi poniżej wysokiego poziomu, gwarantującego pozytywny wynik.

- Kluczową postacią „Pasów” jest Janusz Gol. On ten zespół scala i na boisku, i w szatni. Powoduje, że Cracovia tak dobrze gra.

- Janek Gol jest dla mnie piłkarzem, który przede wszystkim wprowadza spokój i w szatni, i na boisku. Można powiedzieć, że to jest facet który doskonale „czyta grę”, potrafi się dostosować do okoliczności na boisku. Robi to z gracją, robi to pewnie, skutecznie. To jest coś takiego, co dodaje innym otuchy i ciągnie innych piłkarzy ku dobremu. Jest zawodnikiem, który inspiruje. To co zaczyna kiełkować, dobrze funkcjonować w Cracovii, to na to Legia jeszcze na to czeka. Jest dla mnie zbiorem jedenastu zawodników, którzy próbują dojść do pełnej dyspozycji, a nie monolitem, który funkcjonuje w oparciu o jedenastu piłkarzy, którzy są na odpowiednim poziomie. To jest poszukiwanie siebie.

Czytaj także

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Materiał oryginalny: Marcin Żewłakow: Cracovia ma piłkarzy z charakterem, przed Legią na pewno nie stchórzą - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cracus

A przepraszam, kim oni są żeby stchórzyć ????

G
Gość

Miejmy nadzieję że będzie walka, ładna piłka i przede wszystkim wygrana, powodzenia Cracovio ma...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3